luiza_pyza
21.05.07, 15:57
Dziś kupiłam mojemu synkowi (2 lata i 4 miesiące) sandały BARTKA (wzór 86007-
834) w rozmiarze 25.Są to buty z kolekcji przedszkolnej.Zastanawiam się czy
dobrze zrobiłam a mianowicie są to sandały na 3 rzepy tzw. "płytsze", nie
mają wyższego zapiętka i mają odkrytą kostkę.Do tej pory miał
Bartki "poniemowlęce" mające sztywny wysoki zapiętek.
Czy tylna część "niskiego" buta na tyle utrzymuje nogę we właściwym położeniu
i zabezpiecza staw skokowy przed skręceniem?
Bije się z myślami czy są to odpowiednie buty.Usprawiedliwiam sie tym,że
gdyby nie były w porządku to nie byłoby tego rozmiaru.A z drugiej strony buty
poniemowlece dostepne sa w rozmiarze do 26. Nie jestem panikarą ani
przewrażliwioną mamą ale jest to dla mnie bardzo ważne, gdyz moje dziecko
było rehabilitowane ponad rok czasu z powodu m.in. krzywego kręgosłupa i
zarówno neurolog jak i fizjoterapeuta uczulali mnie sczególnie na problem
odpowiedniego dopoasowania obuwia. Dziękuję
Powrót do góry