Jeszcze nie raczkuje :(

15.06.07, 14:12
Zauważyłam, że sporo tu fachowców się wypowiada, pozwolę sobie w związku z tym
zadać pytanie. Mój synek wczoraj skończył 10 miesięcy i nie pełza, nie
raczkuje. Siedzi sam od 1,5 miesiąca, ale posadzony, sam nie potrafi. Od
małego nie lubił leżeć na brzuszku, jak tylko nauczył się odwracać na plecki,
nie możliwe jest ułożenie go na brzuchu, żeby troszkę tak poleżał. Kiedyś w
łóżeczku przed zaśnięciem bardzo się odginał, poszliśmy więc do neurologa, ale
pani po badaniach nic złego nie stwierdziła, dla pewności wysłała nas na USG
przezciemiączkowe ale ono też nic niepokojącego nie wykazało. Czy mam martwić
się tym stanem rzeczy? Synek jest bardzo kontaktowy, pogodny, uśmiechnięty, od
jakiegoś tygodnia zaczął trenować podciąganie się w łóżeczku, ale jeszcze nie
staje, tylko albo kuca, albo klęka na jedno kolanko. Pediatra nie widzi
problemu, ale to moje pierwsze dzieciątko i trochę się martwię. Proszę o
wypowiedź.
    • osmag Re: Jeszcze nie raczkuje :( 15.06.07, 19:17
      Leżenie na brzuszku oraz raczkowanie są ważne nie tylko dla samego rozwoju
      fizycznego ,ale też psychicznego. Dziecko uczy się stabilizacji gałek ocznych
      (to przyda się później podczas nauki pisania i czytania), naprzemiennej
      koordynacji ruchowej. Trzeba też obserwować dziecko pod kątem ewentualnej wady
      postawy( musi być jakiś powód dlaczego dziecko nie chce raczkować).
    • akiro171053 Re: Jeszcze nie raczkuje :( 19.06.07, 16:59
      Witam . Nie mogę zabardzo się zorientować na podstawie co pani napisała o
      stanie rozwoju pani dziecka. Początkowo pisze pani, że dziecko 10m-c nie pełza
      i nie czworakuje ,że posadzone siedzi od 1,5 miesiąca a sam jeszcze nie
      usiądzie. Na końcu pisze pani, że kuca i klęka na jednej nodze niewie czy z
      pomocą czy samodzielnie. Jest to trochę enigmatyczne i mimo szczerych chęci nie
      mogę pani poradzić nie mając prawidłowej diagnozy. Dlatego jest to nagminny
      problem w przekazywaniu informacji przez rodziców na temat stanu swego
      dziecka ,o czym napisałęm w odpowiedzi na list jutrynak22 na tym forum, i
      bardzo zachęcam panią o zaopznanie się z treścią mej odpowiedzi ,o póżniej
      czekam na dalsze pytania.Pozdrawiam
Pełna wersja