prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie

01.08.07, 15:27
Witam. Moja córcia niedługo skończy 10 miesięcy i ma niestety lekkie
opóźnienia ruchowe. Zostałam trochę wprowadzona w błąd przez pediatrę, która
pozwoliła małej siedzieć od momentu, kiedy już umiała posadzona siedzieć
prosto (gdy miała 7,5 miesiąca). Mała jest leciutka i zdaniem pediatry nie
było zagrożenia skrzywienia kręgosłupa. Zosia od początku nie chciała leżeć
na brzuchu, a ja nie miałam serca jej zmuszać, poza tym szybko nauczyła się z
tej pozycji przekręcać na plecki i był kłopot (oczywiście odwrotnie nie
chciała). Pediatra kazał się nie przejmować. W końcu jednak trochę się
zaczęłam martwić i poszłam prywatnie do renomowanego neurologa oraz do
rehabilitanta Vojty. Stwierdzono słabą obręcz barkową, słabe mięśnie skośne
brzucha i początki wady postawy. Nic neurologicznego. Nastraszyli mnie jednak
nielicho przyszłymi wadami postawy, płaskostopiem, dysleksją etc. Wzięłam się
więc do galopu. Po dwóch tygodniach rehabilitacji Vojtą mała zaakceptowałą
leżenie na brzuszku, sama się przewraca na brzuszek i z powrotem, "chodzi"
wokół własnej osi jak wskazówka zegarka. Mam zakaz sadzania jej no i nakaz
mozolnych ćwiczeń 4 razy dziennie. Pomijając to, że mała ryczy przy
ćwiczeniach (z trudem to znoszę), ja niestety mam "drewniane łapy" i kłopoty
z prawidłowym wykonianiem ćwiczeń, bo Zosia wyrywa się bardzo. U
rehabilitanta wychodzi mi OK, w domu niektóre ćwiczenia daję radę - inne w
ogóle mi nie idą. Niestety do rehabilitanta mam kawał drogi i nie mogę być
częściej niż raz w tygodniu na "poprawki". Mam kilka pytań: czy ćwiczenia NDT
Bobath są może łatwiejsze od Vojty? Czy też można ćwiczyć samemu w domu? Czy
warto zmieniać metodę? Czy może jeśli mała nie jest już sadzana, leży na
brzuchu i ćwiczy już ruchy w sposób naturalny, to to wystarczy? Czy raczej
nadal powinnam "katować" nas obie Vojtą? Dodam, że Zosia próbuje już sama
robić siad skośny, leżąc na brzuszku ma pełny podpór w wyproście, podnosi
brzuszek, próbuje tez dźwigać pupę a postawiona w pozycji czworaczej kiwa się
przez chwilę w przód i tył. Sama jednak nie staje na czworakach ani nie
próbuje raczkować. Wiem, że jak na ten wiek to pewne opóźnienie (niekóre
dzieci już chodzą przy meblach), ale może nie jest aż tak ważne KIEDY dziecko
pokona kolejne etapy, ważne by to w ogóle poprawnie zrobiło. Poradźcie proszę
co robić dalej, bo nie bardzo wiem... Mimo wielkiego postępu po Vojcie widzę,
że z trudniejszymi ćwiczeniami poprostu sobie nie radzę, obie się z małą
bardzo stresujemy, a terapeutka daleko, no i drogo... Osmag i inne
specjalistki, może macie dla mnie jakieś wskazówki? Przepraszam, że taki
długi ten liścik mi wyszedł, ale mam trochę mętlik w głowie.. Z góry dziękuję
za pomoc. Ania.
    • piedor Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 01.08.07, 15:37
      Witaj Aniu,
      Ja mam podobna sytuacje, corka ma 10 m-cy i nie siedzi, nie raczkuje ale
      pediatra uspakajala ze jest Ok i uspila moja czujnosc. Dopiero na ostataniej
      wizycie sie przestraszyla i dala skierowanie do neurologa. Bylyscmy i mamy
      stwierdzona niskie napiecie miesniowe. Na razie cwiczymy 1 x tyg metoda NDT
      Bobath i rowniez w domu. Sa male postepy. Corka tez placze wiec albo zmieniam
      pozycje ale prezemecze troche jej placz zeby nie myslala ze placzem cos wymusi,
      przerwa i za jakis czas wracam. Mysle ze metoda Vojty jest brotalniejsza bo
      dziecko podobo boli uscikanie ale daje szybciej efekty.
      Corcia tez jest mala i lekka jestesmy w 10 centylu ale nie ma po kim byc
      wieksza. Na razie rehabilitantka powiedziala ze ebdzie kontrolowac postepy i
      jesli nie bedzie ich to bedziemy przychodzic czesciej.
    • osmag Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 02.08.07, 20:32
      1x w tyg. wystarczy na kontakt z rehabilitantem. Z kim ćwiczysz?
      NDT najlepiej jak jest prowadzone przez terapeutę i wbrew pozorom nie jest to
      łatwiejsza metoda a jedynie może to tak wyglądać. Na pewno ćwiczenia Vojty nie
      sa bolesne, a niestety każde ćwiczenia z tak dużym dzieckiem są trudne.
      • ania_cz1978 Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 03.08.07, 12:19
        Witaj Osmag, ogromne dzięki za odpowiedź! Ćwiczę w Manus Medica z p.Żanetą
        Grodzicką. Jest skokowy postęp (2 tyg temu nawet nie przekręcała się na
        brzuszek), ale ja w domu bardzo słabo sobie z tym radzę i dlatego te
        wątpliwości. Właściwie tylko jedno ćwiczenie dobrze mi idzie, takie na mięśnie
        skośne brzucha - przy innych nie jestem w stanie uchwycić wszystkich punktow..
        Mam trochę znajomych rehabilitantów i zdania są podzielone - zwolennicy Vojty i
        NDT a także mieszania róznych metod - każdy mówi co innego. Są i tacy, co
        mówią, żeby już nie stresować dziecka Vojtą, że ponieważ "ruszyła z kopyta" to
        teraz wystarczy już tylko kontynuować te naturalne zabawy na brzuszku, turlanie
        etc, stawiać na czworakach (umie postać tak chwilę i kiwa się przód-tył, ale
        potem się kładzie), zachęcać ją do samodzielnego ruchu i wszystko będzie OK. No
        i już sama nie wiem co dalej...
        PS. Wczoraj mała samodzielnie usiadła kilka razy z podpartej pozycji na boku -
        czy to prawidłowo? pojutrze kończy 10 miesięcy...
    • osmag Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 03.08.07, 18:24
      W całej terapi nie chodzi tylko o sam ruch ,ale także o jego jakość. Wiem, że
      nie jest to łatwe, ale skoro widac efekty to warto zacisnąć zęby. Dziecku nie
      dzieje sie krzywda, ale coś sie od niego wymaga- a to jest trudne. dodatkowo
      takie duże dziecko nie lubi być zmuszane do niczego.
      Porozmawiaj z terapeuta i powiedz, że w domu masz problem z wykonywanym
      ćwiczeniem i albo powtórz je aż będzie dobrze wychodziło, albo poproś o zmianę
      ćwiczenia na prostrze dla Ciebie.Terapeutka jest dobra i dodatkowo
      komunikatywna więc na pewno dojdziecie do porozumienia


      Swoją droga ćwiczenia musisz wykonywać dość poprawnie skoro są efekty. Przy
      samych ćwiczeniach bardzo ważne jest Twoje nastawienie, bo tak samo reaguje
      Twoja pociech. Na koniec Cwiczeń musisz ją pochwalić a nie przepraszać.
      Trzymam kciuki.

      Ten siad bokiem, prawdopodobnie z siadu skośnego jest prawidłowy i mieści się w
      normie wiekowej.
      • swm7 Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 03.08.07, 22:53

        > Trzymam kciuki.


        Dolaczam sie....
        • ania_cz1978 Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 04.08.07, 10:06
          Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi i wsparcie. Brniemy więc dalej do przodu i z
          nadzieją ;-) Wiek jest faktycznie już "trudny", ale jak sobie pomyślę, że
          miałabym np. ćwiczyć z dwulatkiem, kóry jest dużo silniejszy i mówi ciągle nie,
          to jakoś mi od razu lżej na duszy. A tak - może zdążymy dojść do dobrych
          efektów jeszcze przed "buntem dwulatka"...dziękuję raz jeszcze! ania
          • ania_cz1978 Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 04.08.07, 18:00
            Jeszcze jedno pytanie: Zosia jak już załapała, że może sama usiąść (z siadu
            skośnego)teraz jest znowu zainteresowana wyłącznie siedzeniem. Na razie chyba
            nie wie, jak położyć się z powrotem ani jak przejść na czworaki. Czy pozwolić
            jej trochę posiedzieć, czy kategorycznie kłaść? Głupio się czuję kładąc ją na
            siłę, bo ona taka dumna z siebie jak usiądzie... i oczywiście wścieka się jak
            ją kładę...help!
    • osmag Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 04.08.07, 21:36
      Jeżeli sma siada bez pomocy to nie kładź jej na siłę. Dalej ćwiczcie tak aby
      nauczyła się przechodzić do pozycji czworaczej i zaczęła raczkowanie.
      • ania_cz1978 Re: prawie 10 miesięcy - bardzo proszę o opinie 05.08.07, 12:21
        Dzięki!!
Pełna wersja