postępy w rehabilitacji metodą Vojty

06.12.07, 21:55
Mam problem z sześciomiesięcznym synkiem. Urodził
się w 36 tygodniu ciąży i dostał 10 Apgarów pomimo iż miał lewą
stopę końsko-szpotawą (waga 3.595). Leczenie stopy polegało na
masażach stopy i gipsowaniu całej nogi przez 9 tygodni. Teraz nosi
szynę derotacyjną na obu nóżkach. Synek nie przekręca
się ani z plecków na brzuszek ani z brzuszka na plecy. Na brzuszku
leży bardzo niechętnie i wytrzymuje krótko. Główkę do siadania
ciągnie bardzo dobrze ale sam bez podparcia nie siedzi. Ma bardzo
słaby kontakt z nami i prawie żadne zainteresowanie zabawkami - nie
wyciąga po nic rąk a grzechotkę chwyta tylko wtedy gdy mu ją włoże
do rąk. Neurolog stwierdził tylko lakonicznie 6-cio tygodniowe
opóźnienie w rozwoju psychoruchowym. Od pięciu tygodni rehabilituję
go metodą Vojty pomimo płaczu. Myślę że efekty są marne chociaż
rehabilitantka mówi że nie jest źle i że jest już wyraźnie
silniejszy. Jak długo przeciętnie trwa reahabilitacja i czy może
lepiej spróbować innej metody przy tak marnych wynikach. Czy
myślicie że opóźnienie w rozwoju synka może być spowodowane
unieruchomieniem nóg??? Próbujemy z mężem wszystkiego ale powoli
tracimy nadzieję.
Może oczekujemy cudów???
    • osmag Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 06.12.07, 23:16
      A kto ćwiczy wasze dziecko? Co rehabilitant na to małe
      zainteresowanie dziecka otoczeniem? Może warto poprosić o
      konsultację u psychologa? Siedzieć jeszcze nie musi, a opóźnienie
      ruchowe może być wynikiem unieruchomienia. Niepokojące jest to małe
      zainteresowanie zabawkami i słaby kontakt z Wami.
      • bucia34 Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 07.12.07, 07:07
        jeżeli chodzi o rehabilitację to dwa razy w tygodniu jeżdże z
        synkkiem do ośrodka rehabiltacyjnego gdzire pracuje z rehabilitantką
        a ja wykonuję mu w domu ćwiczenia 3-4 razy dziennie. od tygodnia mam
        też rehabilitantkę w domu 3 razy w tygodniu, ponieważ boję się że
        nie wykonuję tych ćwiczeń tak dobrze jak ona. Jeżeli chodzi o brak
        zainteresowania Mateusza otoczeniem to wygląda to tak, że ja czy
        inne osoby muszą się bardzo napracować aby zwrócił na nas uwagę.
        Bardzo lubi wygłupy, przetaczanie, robienie mu rowerka nóżkami i
        podrzucanie. Żywo interesuje się obrazem w TV jak migają ttam jakieś
        kolorowe obrazki. zastanawiałam się czy nie ma jakiejś wady wzroku,
        która ogranicza to jego zainteresowanie otoczeniem i byliśmy u
        bardzo dobrego okulisty dziecięcego. Pani doktor właściwie
        powiedziała nam tylko, że mały widzi i może mieć wadę wzroku i
        astygmatyzm. Okularów na razie nie mamy, bo podobno wszystko się
        jeszcze może poprawić. Nie wiem ile ma taki stan trwać i ewentualnie
        od kiedy powinno się dzieciom zakładać okularki. Jeżeli chodzi o
        wizytę u psychologa to czy powinien to być jakiś szczególny
        specjalista??
        • noemi.d Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 07.12.07, 11:31
          ja rechabilitowałam małego jakieś 4 -5 miesięcy, ale efekty były
          świetne. Musisz tylko być bardzo konsekwentna, i nie reagowac na
          płacz. Postaraj się dawać dziecku jak najwięcej bodzców, i nie
          załamuj się,że jeszcze nie ma efektów. Musisz byc cierpliwa,
          zwłaszcza że mały był dośc długo unieruchomiony. Wojta jest świetną
          metodą. A do tego polecam basen i aktywnośc ruchową, jak tylko mały
          już bedzie mógł. Nam neurolog zaleciła każdy rodzaj ruchu, a więc
          basen, konie, i przeróżne ćwiczenia.
          Nie załamuj się ...
        • osmag Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 08.12.07, 18:25
          Nie. Wystarczy psycholog dziecięcy. Warto pokazać dziecko. Psycholog
          powinien podpowiedzieć odpowiednie zabawy stymulujące rozwój dziecka
    • borfro Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 09.12.07, 21:15
      czesc,

      jestem mama miesiecznego Maksa. Maks ma problemy ze sluchem i do momentu kiedy
      nie zaczal nosic aparatow tez slabo nawiazywal kontakt z otoczeniem.
      Sprawdziliscie sluch? Rehabilitujemy go tez Vojta i widze duzy postep.

      Pozdrawiam

      Paulina
      • bucia34 Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 12.12.07, 11:39
        Mateusz miał robione standardowe badanie przesiewowe słuchu w
        szpitalu zaraz po urodzeniu i wyszło, że wszystko jest OK. Czy
        pomimo takiego wyniku jest możliwość, że był on błędny. Osobiście
        mam wrażenie, że Mateusz słyszy bardziej martwi mnie sprawa jego
        wzroku. Bardzo dobry okulista stwierdził, że ma na jednym oku +2,5 a
        na drugim nawet +4 i może mieć astygmatyzm. Być może ta wada ma
        wpływ na jego brak koncentracji.
        Wczoraj byłam z Mateuszem jeszcze raz u neurologa, który mnie trochę
        uspokoił. Powiedział, że jak na takie długotrwałe leczenie i
        unieruchomienie to rozwija się całkiem dobrze i trzeba być dobrej
        myśli i kontynuować rehabilitację. Mówił tylko, że jeżeli zauważę,
        że Vojta go nerwicuje to żeby zmienić metodę a nie za wszelką cenę
        ciągnąć jedną. Czy wasze dzieci po zaprzestaniu ćwiczeń długo
        płaczą? Mateusz czasami dostaje strasznej histerii (rzadko) ale
        częściej uspokaja się zaraz jak zaczynam go ubierać po ćwiczeniach.
        Oczywiście histerie są przeważnie po ćwiczeniach z rehabilitantką.
        Proszę o informację jak przeżywają to wasze dzieciaki!
        Pozdrawiam
        Aga
        • osmag Re: postępy w rehabilitacji metodą Vojty 12.12.07, 11:56
          Mimo przesiewowego badania słuchu może okazać się, że wyniki nie są
          miarodajne. Również problem ze wzrokiem może utrudniać koncentrację.
          Okulary można dać nawet 3 mies. dziecku. Mniej protestów i dziecko
          nie ściąga okularków.
Pełna wersja