sylwa27
27.01.08, 15:15
Witajcie! Jestem mamą 8 miesięcznego Szymusia, który od samego
urodzenia preferował lewą stronę. Pił mleczko tylko z jednej piersi
i to zaniepokoiło mnie. Podzieliłam się tymi obawami z pediatrą ale
ona stwierdziła, że wszystko jest ok. Po pewnym czasie zauważyłam,
że Szymuś podczas leżenia na plecach zarzuca nogi na lewą stronę - z
tym również podzieliłam się z pediatrą, która ponownie zapewniła
mnie, że jest ok. Poszłam na USG stawów biodrowych i powiedziałam o
moich niepokojach - ortopeda również powiedział, że USG jest w
porządku, a zarzucanie nóżek na jedną stonę jest wynikiem słabszego
odwodzenia w prawej nóżce. Poszłam do drugiego ortopedy, bo to
ułożenie nie dawało mi nadal spokoju - on również powiedział, że
wszystko jest w porządku. 3 tygodnie temu ponownie poszłam do
pediatry, która tym razem dała mi skierowanie na rehabilitację, żeby
pokazali mi ćwiczenia. Doktorowa w ośrodku rehabilitacyjnym
powiedziała, że trafiliśmy tu bardzo późno, ale nie jest źle. Gdy po
tygodniu trafiliśmy na rehabilitację poprostu się załamałam!
Rehabilitantka stwierdziła, że jest już za późno bo to jest
asymetria ułożenia i że dziecko w tym wieku trudno z tego
wyprowadzić! Jestem załamana! Napiszcie mi proszę, czy to faktycznie
może być to? Dlaczego pediatra i 2 ortopedów nie postawiło takiej
diagnozy? Dodam, że Szymuś ma 8 m-cy, ale jeszcze nie raczkuje,
potrafi sam usiąść (tzn. zależy jeszcze gdzie) i siedzieć długo
długo. Napiszcie mi proszę, co o tym sądzicie. Mam jeszcze jedno
pytanie: czy asymetria ułożenia oznacza, że Szymuś ma również WNM?
Czasami prężył się przy ubieraniu ale już to minęło. Proszę o
odpowiedź :-)