obniżone napięcie mięsniowe-znika?

31.01.08, 11:55
Witam. Mam pytanie. Jak to w końcu jest z tym napięciem mięśniowym, córka
rehabilitowana jest od 8 miesiąca życia, wszystko robiła później niż inne
dzieci i owszem rehabilitacja nauczyła ją siadania, raczkowania i w końcu
chodzenia, ale obniżone napięcie i niewielka asymetria ciągle są. Jak to w
końcu jest? Czy onm znika? Czy rehabilitacja pomaga tylko dziecku po prostu
dogonić rówieśników w umiejętnościach?
    • osmag Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 31.01.08, 23:46
      Sam termin obniżone lub podwyższone napięcie mięśniowe jest mocno
      nieprecyzyjny i dość subiektywny. Właściwie powinno używać się
      zaburzenia ośrodkowej koordynacji nerwowo-mięśniowej.
      Napięcie mięśniowe jest cechą indywidualną i jeżeli nie zaburza
      prawidłowych wzorców ruchowych nic się z nim nie zrobi. Dlatego
      ćwiczyliście dla osiągnięcia symetrii ( z tego co piszesz dalej
      dziecko wymaga korekcji), oraz poto aby dziecko nie utrwalało
      nieprawidłowych wzorców ruchowych. To ważne dla ogólnego psycho-
      ruchowego rozwoju dziecka.
      • kinga127 Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 01.02.08, 08:35
        No właśnie. Problem tkwi w tym, że córka nie była w ogóle jakoś specjalnie
        rehabilitowana pod kątem asymetrii - żaden z dwóch różnych i podobno dobrych
        rehabilitantów nie zauważył u dziecka różnicy w napięciu pomiędzy lewą a prawą
        stroną, teraz dziecko zaczęło chodzić i okazało się że asymetria jest - córka
        lekko ciągnie prawą nóżkę i bardziej podpiera się na lewej. Martwię sie tym no i
        oczywiście rehabilitujemy ją dalej - mieliśmy 3 miesiące przerwy, bo niby
        wszystko już było ok i rehabilitacja nie była potrzebna.
        • aaga8 Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 01.02.08, 10:49
          Nie daj siezwieść brakiem potrzeby rehabilitacji - gdyby nie moja zawziętość nie
          wiem na jakim etapie byłby teraz mój synek. Rehabilitacja nie zaszkodzi!
    • aaga8 Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 01.02.08, 08:09
      Mój synek ma teraz 4 lata - rehabilitowany od kiedy skończył 5 miesięcy z
      przerwami, a od 1,4 roku życia rehabilitowany non stop plus prawie codziennie
      ćwiczymy w domu. Zaczął chodzić jak miał 1rok i 7 mięsiecy. Obecnie jak ktoś nie
      wie to pomyśli, że jest wolniejszy, ostrożniejszy, mniej zgrabny niż rówieśnicy.
      Wiele osób twierdzi, ze nic mu nie jest, ze powinnam mu odpuścić, że przesadzam.
      Ja już jednak odpuściłam jak był malutki (bo mówiono mi że każde dziecko rozwija
      sie we własnym tempie)i tego żałuję. W naszym przypadku jest tak, że pewne
      problemy zmniejszają sie czy nawet znikają ale pojawiają się inne - synek ma
      stopy płasko-koślawe, z tym związane początki problemów z kolanami i
      kręgosłupem. No i zaburzenia czy nieprawidłowości z zakresu Integracji
      Sensorycznej.
      Ja mam podejście takie, że onm nie znika, i że w różnych momentach życia może
      się "coś" objawić. I ze przed nami jeszcze kilka lat ćwiczeń - choć już teraz
      staram się po prostu znajdować zajęcia które są świetna zabawą a, niejako przy
      okazji, właściwą stymulacja do rozwoju (ceramika, muzyka). I cieszę sie, ze w
      naszych czasach tak dużo można zrobić, że można pomóc dzieciom, które kiedyś
      zostałyby zakwalifikowane do grupy "mniej zdolnych".
    • 0.gaba1 Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 04.02.08, 13:25
      mj pediatra powiedzial,że dzieci z tego wyrastają.kiedys nie bylo
      cZegos takiego jak niskie lub wzmożone napięcie moj syn tez wszystko
      robil pozniej,ma 16,5 miesiaca i jeszcze nie chodzi.neurolog mowi ze
      to onm,a lekarz od reh,ze napiecie ma prawidlowe.i badz tu teraz
      mądrym...
      • iwpal Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 04.02.08, 17:30
        >0.gaba1 napisała:

        > mj pediatra powiedzial,że dzieci z tego wyrastają.kiedys nie bylo
        > cZegos takiego jak niskie lub wzmożone napięcie <

        Zawsze było, tylko nie zawsze nazwane; teraz jest za to większa
        wiedza, tylko, niestety, nie u wszystkich specjalistów.
        Zawsze były dzieci, które były mniej wydolne i słabsze, takie, co to
        gęsi pasały, gdy inne biegały po drzewach itd itp. Na tem temat
        mozna godzinami. Teraz wiemy jak prowadzic terapie.
        Jezeli specjalista rehabilitacji nie widzi potzreby rehabilitacji,
        pomimo stwierdzenia przez neurologa niskiego napiecia - wskazana
        byłaby konsultacja u rehabilitanta-terapeuty integracji sensorycznej.
        • fionna Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 05.02.08, 00:07
          Z tego co słyszałam od rehabilitantów, z obniżonego napiecia się nie
          wyrasta. Poprzez ćwiczenia można niwelować jego złe skutki -
          skrzywienia kręgosłupa, koślawe kolana, stopy. Trzeba się pogodzić,
          że dziecko z obniżonym napieciem nie będzie sportowcem, ale to nie
          znaczy, że ma nie uprawiać sportu - wręcz przeciwnie
          • aaga8 Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 05.02.08, 09:55
            Sportowcem może być ;-) Giętkość i rozciągliwość dużo powyżej normy...
            A tak na poważnie - zauważyłam, ze wiele rzeczy zaczynamy robić wcześniej niż rówieśnicy, co pewnie wynika z mojego lęku, że potrzebuje więcej czasu niż inni - ale też dlatego, że Jas jest chętny do współpracy. Kiedy dostaje nowe zadanie umiejętnie "podane" uznaje to za największą przyjemność i nagrodę. W domu jeździ na deskorolce, hulajnodze. Na dworze na rowerze (nawet w zimie) - zaczynamy powoli próbować bez dwóch kółek. Oprócz tego SI, rehabilitacja ruchowa, zajęcia muzyczne, ceramika. Od września szykujemy się na karate (mam nadzieję, że w ten sposób będziemy mogli odchodzić od rehabilitacji na rzecz "normalnych" zajeć. No i codziennie ćwiczenia w domu (głównie stopy). Na szczęście część tych zajęć ma w przedszkolu. Głęboko wierzę w to, że uda nam sie w ten sposób wyrównać (w miarę) a przy okazji świetnie sie bawimy. Tyle tylko, ze mamy bardzo silną motywację do zabawy i nauki. A mi serce rośnie kiedy widzę efekty i dumę mojego dziecka, kiedy przynosi ulepione przez siebie rzeczy z gliny albo pobija rekord w liczbie okrążeń przejechanych na brzuszku na deskorolce.
            No i niestety skłonna jestem przychylić sie do poglądu prezentowanego przez fionnę - z tego się nie wyrośnie, ale można zrobić bardzo dużo. Po prostu spędzając czas na zabawie, która pomoże naszemu dziecku (chociaż oczywiście wymaga to czasu, wysiłku, pomysłu i nakładów finansowych).
            • fionna Re: obniżone napięcie mięsniowe-znika? 06.02.08, 20:20
              Tak - tzw. człowiek-guma... Też mam w domu takiego. Ja chodzę na
              jogę i muszę się namęczyć, żeby zrobić taki lotos, a młody zakłada
              nogę na nogę...Niestety sama elastyczność czy rozciągliwość to nie
              wszystko - trzeba jeszcze napinać mięśnie odpowiednio w tych
              ćwiczeniach, a osoba nadelastyczna w ogóle nie czuje pracy mięśni.
              Nam też rehabilitantka poleca jakiś sport walki (aikido np.), żeby
              młodemu podbudować ego, żeby nie czuł się gorszy, jak będzie
              najwolniejszy na w-f-ie itd. Niestety, a może na szczęście - dziecko
              z obniżonym napięciem musi ciągle ćwiczyć (w miarę czasu będą to
              zwykłe sporty, a nie rehabilitacja), bo ma tendencję do różnych
              deformacji układu kostnego, więc mięśnie muszą być takim
              pancerzykiem, trzymającym wszystko "w kupie". Lepsze chyba spędzanie
              czasu na aktywności fizycznej niż spedzanie czasu przed telewizorem,
              czy komputerem...
Pełna wersja