zasia1
09.02.08, 14:47
Synek 10 miesięcy, wcześniak z 29 tyg. Od miesiąca sprawnie
raczkuje, sam siada z czrowaków (ale siedzi podpierając się zawsze
rączką, czyli siedzi taki przechylony), wstaje na nóżki przy czym
tylko się da. Tyle, że ma asymetrię ułożeniową. Nasza rehabilitantka
od Vojty mówi zeby nie pozwalac mu siadac a tym bardziej wstawac "bo
sie pokrzywi" przez ta asymetrie. tymczasem rehabilitantka metody
Bobath (zrezygnowaliśmy z tej metody jakieś 1.5 mies. temu) uważała,
że jak mały zacznie siedzieć i chodzić to "mu się wyrówna". Co
sądzicie o tym? Która metoda jest powiedzmy lepsza na asymetrię? Czy
warto walcząc z asymetrią chodzić np. na basen czy masaże czy
cokolwiek jeszcze innego?