bejoy
09.02.08, 17:08
Wczoraj miałyśmy pierwszą sesję rahabilitacyjną.
Szło świetnie, po zajęciach, wieczorem, robiłam drugą - wszystko świetnie.
Dziś rano - lekko opornie, a po południu... tragedia!
Zero współpracy, wycie, napinanie się, wyraźnie było widać, że coś ją boli.
Na myśl mi przyszły tylko zakwasy po wczorajszych rozciąganiach.
Możliwe to???