rehabilitant dla dziecka z ONM Bydgoszcz i ...

10.08.08, 13:39
Witajcie !
jestem tu nowa.( miesiecy temu urodzilam Oliwiera w Irlandii
Polnocnej.ciaza i porod bez komplikacji.jedynie pozniej
inkubator ,bo maly nie utrzymywal cieploty ciala i byl naswietlany
ze wzgledu na zoltaczke fizjologiczna. Jak mial 4,5 miesiaca
przylecialam do Polski na urlop tu pediatra i neurolog stwierdzili
ONM. slaby kregoslup, raczki wiotki,wowcza nawet glowki nie potrafil
utrzymac.dzis ma 9 miesiecy i tylko przewraca sie z boku na bok i z
pleckow na brzuszek i odwrotnie. posadzony w wozku zgina sie do
siadania wyciaga raczki.ale nic poza to.Chodzilismy na
rehabilitacje :) tzw rehabilitacje spotkania raz na 2 tyg pani
pomasowalam malego i kazala przyjasc za 2 tyg. po 3 miesiacach
neurolog stwierdzila ze masaze nie pomagaja i trzeba dac cwiczenia.2
razy pani pouginala malego wg metody Vojty kazala robic to w domu i
tyle.jestem zalamana.maly nie siada nie sprezynuje nie raczkuje
tylko sie kula, a ja nie moge nawet dostac sie do
rehabilitanta.marze o 2 tygodniowej sesji dzien w dzien moze to
przyniosloby efekty.jesli znacie dobrych rehabilitantow w Bydg nawet
prywatnie pojde. czasu mam niewiele 5 wrzesnia wracamy do
Irlandii.Napiszcie o swoich doswiadczeniach co pomaga co nie czy sa
jakies zabawy ktore stymuluja miesnie rak i plecow.czy sa szanse ze
maly nadgoni rowiesnikow.dziekuje i pozdawiam.Oliwia
Pełna wersja