rehabilitacja w domu

06.10.08, 15:55
ponieważ moje dziecko jest po zastrzyku z toksyny botulinowej potrzebuje
intensywnej rehabilitacji poszukujemy osoby która mogła by przyjśc do domu i
intensywnie pocwiczyc 1 godz. ponieważ rano jeżdzimy do szpitala na
rehabilitację w południe śpi a po południu byłaby ta rehabilitacja a wieczorem
basen albo cwiczenia z nami porszę napiszcie jesli do Was przychodzi ktoś lub
znacie kogoś takiego godnego polecenia Z góry bardzo dziękuję
    • dokaweja Re: rehabilitacja w domu 07.10.08, 11:09
      Do nas przychodzi, Warszawa, 100 PLN za 1 godzinę, metoga NDT Bobath.Interesuje
      Ciebie?
      • elasidor Re: rehabilitacja w domu 07.10.08, 16:21
        jestem zainteresowana
        • kimila607 Re: rehabilitacja w domu 08.10.08, 20:25
          Witam! Jestem w podobnej sytuacji -synek również po botulinie- i szukam
          prywatnej rehabilitacji metodą NDT Bobath. Proszę o namiary na terapeutę-z góry
          dziękuję! :)
          kimila607@gazeta.pl
        • dokaweja Re: rehabilitacja w domu 09.10.08, 11:15
          Wysłałam e-mail
    • mariuszwoytek Re: rehabilitacja w domu 08.10.08, 02:46
      Witam, miałem doczynienia z bardzo dobrą Rehabilitantką dzieci. Jest
      to bardzo miła i komunikatywna osoba więc może warto spróbować u
      niej. Kontakt do niej: olciala@wp.pl Cena na pewno do uzgodnienia po
      kontakcie telefonicznym.
    • oliwkowska Re: rehabilitacja w domu 10.10.08, 05:28
      Rehabilitantke moze z powodzeniem zastapic viofor JPS. Koszt jego zwazywszy na nieskonczona ilosc zabiegow ktore mozna serwowac nie jest wysoki. Proponuje dotrzec do badan prof. Pecyny z Wroclawia. Pozdrawiam serdecznie.
      • dokaweja Re: rehabilitacja w domu 10.10.08, 10:42
        Przetestowałaś na swoim dziecku? Jakie rezultaty?
    • dorotakala Re: rehabilitacja w domu 10.10.08, 16:21
      Witaj

      my też od środy po botulinie - też codziennie cwiczymy w Zagórzu
      i.... czekamy na pierwsze efekty działania botuliny (Asia ma
      niedowlad połowiczny - ostrzykiwaną miała prawą ńóżkę)
      a jak u Was - macie już pierwsze efekty?
      u nas prócz cwiczeń i basenu- 2 razy w tygodniu hipoterapia
      pozdrawiam serdecznie Dorota
    • madameblanka Re: rehabilitacja w domu 16.10.08, 14:58
      hej,

      w jakim szpitalu macie rehabilitacje i jak to wygląda? Tzn codziennie, czy nie,
      w godzinach jakie tobie pasują?
      Moja ma 8 lat, chodzi do szkoły i chciałabym jakoś rozsądnie dopasować jej
      godziny rehabilitacji.
      A do postów poniżej a propos Botuliny...mojej nic nie pomogło. Porażenie jest
      chorobą raczej sie nie cofającą ale można ją próbować zatrzymać.
    • dorotakala do madameblanka 16.10.08, 21:43
      nie zgodzę się z Tobą że porażenia nie można cofnąć - ćwiczeniami
      można wiele zdziałać - moja córcia jeszcze półtorej roku temu
      ciągnęła prostą nóżkę za sobą ruchem do boku - obecnie - tylko lekko
      utyka nie obciążając do końca pięty = chwyt rącxzki też się bardzo
      poprawił - więc moż na dużo zrobić żeby nasze dzieci usprawnić i
      tego należy się trzymać
      • kimila607 Re: do madameblanka 17.10.08, 23:34
        Mózg dziecka jest bardzo plastyczny i pewne struktury mogą przejąć funkcję
        obszarów uszkodzonych -w tym upatrujemy nadzieii :)Inna sprawa, że zaniedbanie i
        pozostawienie dziecka bez ćwiczeń lub nieodpowiednia rehabilitacja mogą
        prowadzić do pogłębiania dysfunkcji ( np przykurcze) i utrwalania złych wzorców.
        Jeśli chodzi o botulinę to u nas efekt pojawił się po kilku dniach i trwał do
        9-ej doby...potem 2 tyg. powrót do czworakowania po wcześniejszych upadkach w
        tył,jednocześnie pogorszenie mowy i jąkanie. Po ok 2 tyg znowu lepiej. Teraz
        ćwiczymy choć chciałabym więcej i są efekty, może nie spektakularne ale lepiej
        sobie radzi, lepiej utrzymuje równowagę i chód jest odrobinę płynniejszy. Synek
        miał ostrzykiwaną łydkę w 3 lub 4 punktach 2 m-ce temu. Zauważyłam, że po
        podaniu botuliny w łydkę i gdy spastyka trochę puściła to pojawiło sie napięcie
        w tylnej cz.uda. Jest to widoczne przy próbie szybkiego wyprostu kolana przy
        zgiętym biodrze. Czy spotkaliście sie z takim "wędrowaniem" spastyki w górę?
        Napiszcie jak długo utrzymuje sie u Was efekt, czy stosujecie gipsy/łuski i jak
        wygląda rehabilitacja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja