Czy ktoś miał podobny przypadek z malcem??

28.10.08, 08:52
Moj synek za kilka dni konczy 6 miesiecy, od dawna juz robie wiecej
niz na swoj wiek w tym momencie, sam siada ale tak bokiem, jedna
reka sie podbiera na prosto a druga sie bawi, glowke od zawsze
pieknie sam trzymal, od dawna jest na prostych rekach na brzuszku,
zreszta ja przebywa glownie na brzuszku nie lubi na plecach tak tez
spi cala noc- inaczej nie chce. Ladnie bawi sie nozkami swoimi,
zabawkami, wzrok ma bardzo bysty - nie tylko moje zdanie.
Zaczyna sie przemieszczac najpierw w tyl, teraz juz w przod, ale
homologicznie, czyli ida dwie rece i dwie nogi, ale widze ze z
nogami juz naprzemiennie kombinuje.
Z obrotami jest troche gorzej, tzn obroci sie ale nie tak jak
powinien, tzn dwie nogi daje do gory i ciagnie na bok.
Fakt ze w sumie nie mial jak cwiczyc obrotow bo na plecach byl krzyk
wiec wiecznie na brzuchu byl i jest.
Ale ma troche WNM, troche asymetrie, krzywi mi troszke glowke na
lewa strone.
I tak od jakiegos czasu cwicze z nim Vojta ale powiem, ze chce to
zakonczyc poniewaz jest BARDZO SILNY, nie moge go utrzymac, ma okolo
70 cm, ja mam dosc krotkie rece i slabe. Wiem, ze ta metoda jest
dobra ale w tej chwili cwiczenia z synkiem to jest szarpanie sie,
poza tym jest bardzo cwany i wie jak sie ustawic zeby nic nie robic,
bardzo szybko cwiczenia przestaja na niego dzialac i szybko trzeba
zmieniac a one sa coraz trudniejsze dla mnie, nie moge go utrzmac w
danej pozycji, wiem ze to ma byc blokada ale jak nie uzyje sily to
mi sie od razu wyrywa taki silny. A w domu to jeszcze gorzej niz na
rehabilitracji - nie wiem czuje sie pewniej na swoim gruncie??
Neurolog (dobra) stwierdziala ze w jego przpadku to praca WYLACZNIE
nad jakoscia a nie na tym zeby robil wiecej.

Moje pytanie jest takei czy ktos mial cos podobnego z dzieckiem??
czy tu Bobaty nie beda lepsze?? Jak tak to moze ktos mi kogos poleci
z Wrocławia..

Bardzi prosze o pomoc
    • yula Re: Czy ktoś miał podobny przypadek z malcem?? 16.11.08, 09:24
      To porozmawiaj z rechbilitantem i lekarzem że nie dajesz rady, wiem coś o tym,
      co prawda wytrzymałam do jedenastego mies, ale nie mogłam podnieść ręki do
      ramienia, tak miałam ponaciągane mięśnie. Jak już nie dawałam rade to
      przeszliśmy na Bobathy, ale z bobatami jest taki problem że dziecko ma
      współpracować i u nas tylko jedna pani świetnie z nim radziła, niestety nie
      pamietam jej nazwiska bo było to już 4 lata temu.
Pełna wersja