zasia1
28.02.09, 21:26
Synek (2 lata) ma podobno duży problem z przedsionkiem. Na ostatniej terapii
położony brzuchem na dół w hamaku darł się jak opętany, piąstki zaciśnięte,
kciuki schowane! Tylko że w domu, gdy huśtamy go w ten sposób na długim
ręczniku w ogóle mu to nie przeszkadza, nie boi sie, nie zaciska w ogóle
rączek, opiera sie otwartymi dłońmi o podłogę. To była nasza 2 terapia, dodam,
że dziecko niepewnie czuje się w obecności terapeutki, muszę być obecna
podczas ćwiczeń (taki jest - potrzebuje po prostu pół godz. zeby jakoś oswoić
się w nowym miejscu). No to może jednak te zaburzenia nie są aż tak duże ze
tak nieśmiało spytam ?