dokaweja
12.03.09, 00:52
Muszę to napisać, choć jest już strasznie późno, ale dzisiaj stała się rzecz
wspaniała, moja Karola nadal robi postępy ruchowe :-) Dzisiaj próbowała sama
usiąść :-) Skończyło się to niestety lądowaniem na podłodze i płaczem, ale to
nam pokazało, że warto wierzyć, że może być lepiej i nadal ćwiczyć, ćwiczyć i
ćwiczyć. Może to nie jest tempo ekspresowe, w sumie ma prawie dwa latka, a od
5ciu m-cy raczkuje, ale jak ma się uszkodzony mózg, to każda, nawet drobna
zmiana, drobny ruch do przodu daje nadzieje. Życzymy wszystkim dzieciaczkom z
wyzwaniami rozwojowymi dużo radości z ćwiczeń, a ich Mamom wytrwałości i
cierpliwości :-)