Rehabilitacja ndt bobath - czy za mało ćwiczę?

12.03.09, 12:42
Witam. Mój syn ma stwierdzone wnm, od 2 miesięcy chodzimy 2 razy w
tygodniu na ćwiczenia ndt. Dziś rehabilitantka powiedziała, że synek
powinen już sam chwytać soje stópki i być bardziej rozluźniony.
Martwi ja to że syn jest ciągle jeszcze sztywny w nóżkach i nie
łapie sam zabawek (Maks ma 6 miesięcy). Mam uczucie, że to moja
wina, bo za mało ćwiczę z nim w domu, chociaż robię to w każdej
wolnej chwili (wrócłam już do pracy). Poradźcie mi, proszę, co
jeszcze mogę zrobić i czy powinnam się martwić tym co powiedziała
rehabilitantka?
    • zdzicha19 Re: Rehabilitacja ndt bobath - czy za mało ćwiczę 12.03.09, 20:30
      To nie Twoja wina. Rodzice są od kochania a nie ćwiczeń.To terapeuci mają wiedzę
      i umiejętności by pracować z dziećmi(tak jest w NDT ,Vojta-rządzi się trochę
      innymi prawami).Jeśli terapeutka udzieliła Ci instruktażu do pielęgnacji
      (ubieranie,noszenie, zabawa itd.)i stosujesz się do jej zalecań to super.
      Pozdrawiam
    • zasia1 Re: Rehabilitacja ndt bobath - czy za mało ćwiczę 15.03.09, 17:11
      Witaj,
      miałam DOKŁADNIE to samo - przy metodzie Bobath ciągle się zadręczałam, że może nie
      ćwiczę tyle co powinnam, że pewnie można było dzisiaj więcej ... to był jeden z
      powodów, dla których postanowiliśmy
      spróbować Vojty - tam wiadomo - 4 razy dziennie to, to i to, tyle a tyle minut.
      Metoda NDT Bobath po prostu pod tym względem mi nie odpowiadała a efektów
      również nie było żadnych,albo ja ich nie widziałam. Nie chcę Cię namawiać do
      Vojty - nie mnie mnie oceniać która metoda będzie dla Was lepsza ... my się
      zdecydowaliśmy na bo mieliśmy malutko ćwiczeń - zajmowało to ok. 5 minut,
      dziecko nie wrzeszczało jak opętane tylko raczej normalnie (przy Bobath płakał
      tak samo),a ja przynajmniej kładłam się spać z poczuciem, że robię wszystko co
      można. Uznałam, że jeśli metoda nie odpowiada mnie, jeśli ja nie jestem
      zadowolona z siebie, nie wierzę w efekty swojej pracy to nie będę dobrą
      terapeutką dla swojego dziecka. Myślę, że warto spróbować Vojty - zawsze i w
      każdej chwili można się przecież wycofać. Wybraliśmy Vojtę i nie żałuję, ale
      gdybym widziała, że synek wyjątkowo źle znosi tę terapię, gorzej spi, nie może
      się uspokoić po ćwiczeniach, że ewidentnie ma ona negatywny wpływ na jego
      psychikę to pewnie zostalibyśmy przy Bobath.
Pełna wersja