Dodaj do ulubionych

8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy radę!

04.02.10, 13:20
Witajcie,
to mój debiut na forum, ale potrzebuje Waszego wsparcia, żeby
wreszcie uporać się ze zbędnymi kilogramami. Mam do zrzucenia około
10 kg i od 2 tygodni wprowadzam już jadłospis south beach, ale...
zdarza mi się grzeszyć, zatem póki co, efektów nie ma wink Kończe
zatem sesję, zdaje ostatnie egzaminy i od poniedziałku zamierzam
rygorystycznie trzymać się zasad diety. Jestem dobrej myśli.
Mam nadzieje, że ktoś z Was dołączy - razem raźniej smile
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • invisible2112 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 04.02.10, 18:42
      Ja też mam 10 kilo do zrzucenia. Już wcześniej stosowałam tę dietę i po
      pierwszej fazie ubyło mi 4 i pół kilo, ale niestety drugiej nie wytrzymałam. Ja
      spróbuję od jutra. Liczę na wasze wspaciesmile postaram się tu zaglądać, jak będę
      miała ochotę na słodycze, bo to mój największy problem...
      • dobrusia24 Re: 8 lutay - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 05.02.10, 10:47
        Świetnie, od poniedziałku będziemy walczyć razem smile

        Do wczorajszego jadłospisu jeszcze się nie przyznaję, bo
        znów "zgrzeszyłam" szczególnie wieczornym zestawem sesyjnym: mocna
        kawa + 2 wielkie łyżki słodkiego dżemu podkradzionego od chłopaka wink
        ale dziś, póki co, chyba jest ok: serek wiejski 3%, 15 pistacji,
        zielona herbata... a dalej zobaczymy, ale na pewno nie będzie dziś
        żadnych słodkości!
    • niezmierna Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 05.02.10, 18:11
      Przyłączam się! Z nieba mi spadłyście smile Właśnie planowałam od Poniedziałku
      zacząć dietę, a w kupie raźniej. W Niedziele lecę na zakupy i zaczynam. Do
      zrzucenia mam 8-10 kg.
      Miałam ambitny plan odchudzania się pod okiem dietetyka, ale pani dietetyk dała
      mi takie "rady" że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Dlatego biorę sprawy
      w swoje ręce. Trzymam kciuki za siebie i za was!
    • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 05.02.10, 19:24
      Ja raczej zacznę od 7 lutego, ale przyłączę się do Was. W zeszłym roku od 21 września do ok początku listopada udało mi się schudnąć 12 kg. Byłam wniebowzięta, ale 4 kg wróciło w szybkim tempie sad
      Ja niestety tak mam - szybko chudnę ale i niestety szybko tyje ( i wcale radykalnie nie zmieniam zasad żywienia, nie objadam się, ani nie rzucam na niezdrowe jedzenie)Teraz planuje znów schudnąć te 4 kg + ewentualnie dwa, trzy w celu poprawienia sobie samopoczucia smile Podejrzewam, że będę na diecie około miesiąca. A potem w celu utrzymania - 2 faza + małe urozmaicenia, aby nie chudnąć ani nie przytyć. Osiągnę swój cel kiedy będę ważyła 55 kg przy wzroście 165 cm. I tak wizualnie nie jestem niestety taka szczupła, nawet po zrzuceniu tych 12 kg. Budowa ciała robi swoje. Mam nadzieję, że z Wami wytrwam tak jak za 1 razem mi się udało wink Pozdrawiam
      • niezmierna Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 05.02.10, 21:19
        Aran wiem o czym mówisz. Ja niestety po mamie odziedziczyłam duże pośladki i uda
        i nigdy nie będę wyglądac nawet w przybliżeniu jak modelka. Do tego nie mogę
        zejść poniżej 58 kg bo wyglądam wtedy koszmarnie nieproporcjonalnie, od pasa w
        górę jak szkieletor (żebra, mostek, obojczyk na wierzchu), a dupsko mi zostaje.
        Pomimo 2 x w tygodniu jazdy konnej i 3 x w tygodniu siłowni nie jestem w stanie
        wyrównać tej dysproporcjiuncertain Zostane takimi kurduplem z wielkim zadkiem do końca
        życia :p No cóż... ważne że swojemu mężczyźnie się podobam smile
    • jolach73 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 05.02.10, 22:42
      Ja też zaczęłam 1.02.2008 i narazie bez grzechu za wyjątkiem konieczności
      zjedzenia schabowego ale obranego z panierki bo by łam na szkoleniu i nie miałam
      co jeść a zołądek po 8-miu godzinach nie jedzenia przyrósł mi do kręgosłupa.
      Moja waga musi drgnąć hmm marzenie 8kg ale nie wiem czy osiądę taki wynik teraz
      po kilku dniach wiaomo zmian jeszcze nie widać choć nie czuję się taka wydęta.
      POWODZENIA WSZYSTKIM- TŁUSTY CZWARTEK PRZED NAMI smile))))
      pozdrawiam
      Jola
      • dobrusia24 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 06.02.10, 01:12
        Eh, a już myślałam, że tylko ja mam taki problem z tym tyłkiem i
        udami uncertain brzuszek zawsze udaje mi się jakoś zrzucić, ale obwód ud
        ani drgnie sad a wręcz przeciwnie - z wiekiem jest gorzej - moja
        mamuśka ma to samo - szczuplutka talia, ale uda niekoniecznie...
        zrzucamy wszystko na geny, niezbyt przyhylne zresztą wink
        ...ale mocne postanowienie diety pozostaje mimo wszystko smile
        • dobrusia24 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 06.02.10, 01:17
          Dziewczyny, a powiedzcie prosze jakie macie sposoby na chwile
          słabości - kiedy to strasznie chce się czegoś słodkiego a nie
          wolno? uncertain Czy tylko ja mam z tym problem? Albo czy znacie jakieś
          oszukańcze zapychacze, po które można sięgnąć od czasu do czasu, gdy
          w brzuchu już tak strasznie "burczy" a to jeszcze nie pora na
          posiłek?
          • laurka22 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 10.02.10, 19:42
            dobrusia24 napisała:

            > Dziewczyny, a powiedzcie prosze jakie macie sposoby na chwile
            > słabości - kiedy to strasznie chce się czegoś słodkiego a nie
            > wolno? uncertain Czy tylko ja mam z tym problem? Albo czy znacie jakieś
            > oszukańcze zapychacze, po które można sięgnąć od czasu do czasu, gdy
            > w brzuchu już tak strasznie "burczy" a to jeszcze nie pora na
            > posiłek?

            Na sb nie ma prawa burczeć w brzuchu!! Jeśli burczy to znaczy że robisz coś nie
            tak. Powinnaś jeść co 3h. Spore porcje do syta! Nie wolno dopuszczać do uczucia
            głodu, bo to najprostsza droga do rzucenia się na coś słodkiego. Jedz duże
            śniadanie (np jajecznicę z 2 jaj, do tego przynajmniej pół szklanki warzyw),
            przekąskę (np serek wiejski lekki i garść słonecznika) Obiad: mięso lub ryba i
            minimum 2 szklanki warzyw) Przekąska: np zawijaski z sałaty, wędliny, papryki,
            pomidora, ogórka, lub jakaś sałatka z cytrynowym sokiem i oliwą) I kolacja,
            białkowa, np gotowane jajka, albo tuńczyk w puszce, oraz warzywa. Nie chodź
            głodna, bo spowolnisz metabolizm i zamiast schudnąć na 2 fazie przytyjesz.
      • dobrusia24 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 07.02.10, 23:12
        Tak, zaczynamy jutro! smile
        Od 3 dni przygotowuje się już do poniedziałku, wystrzegam się
        produktów niedozwolonych, ale mojemu jadłospisowi brakuje jeszcze
        troche do doskonałości wink Wiem, wiem... da dużo tego zjadłam uncertain
        Zobaczcie same...

        05 luty:
        - serek wiejski 3%
        - 30 pistacji
        - gotowany mix: pierś z kurczaka, brokuł, szpinak, papryka,
        soczewica, przyprawy
        - kawa z mlekiem 0%
        - gotowana fasolka szparagowa, 2 plastry szynki i sera żółtego
        - resztaka fasoli, kawałek tuńczyka w sosie własnym
        - serek wiejski 3% z cynamonem

        06 luty
        - serek wiejski 3%
        - jajecznica z 2 jajek z fasolą szparagową
        - tuńczyk w sosie własnym około 80 gram
        - 2 plastry szynki i 2 sera camember
        - szpiank z serem żółtym

        07 luty
        - serek wiejski 3%
        - brokół z wody + dorsz zapiekawny w rękawie
        - orzeszki ziemne (za dużo ich było niestety)
        - 1 plaster sera żółtego
        - 1 grzeszne ciastko kruche
        - serek wiejski 3% z cynamonem
        • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 08.02.10, 09:51
          To wcale nie jest dużo. Widziałaś może jak wygląda jadłospis w książce South
          Beach Turbo ? Tam to na serio się dużo je tongue_out

          Ja niestety zaczynam od jutra. Wstałam rano bez kompletnej motywacji, normalnie
          uleciała ze mnie sad Zjadłam normalne śniadanie i poszłam do łazienki,
          przejrzałam się w lustrze i dostałam kopa.

          Teraz postanowiłam zaplanować sobie mały program ćwiczeń.
          2x w tygodniu siłownia - a dokładnie 30-40 minut rower stacjonarny + ćwiczenia
          na mięśnie brzucha a do tego codziennie rano ćwiczenia wykonywane w miarę
          możliwości w domu ( myślę, że wygospodaruje 45 minut). Nie mam niestety
          potrzebnego sprzętu, także będę musiała sobie jakoś poradzić

          Także ja niestety zaczynam od jutra. Trzymajcie za mnie kciuki smile
          • dobrusia24 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 08.02.10, 10:21
            Aran-cia - czekamy na Ciebie jutro Kochana!
            Razem damy radę!
            Ja jestem pozytywnie zmotywowana, bardzo chciałabym schudnąć, ale
            wiem że to jest bardzo trudne - tym bardziej jak się ma taki apetyt
            jaka ja wink stale mam ochote na jakąś małą przekąskę, zakąskę,
            smakołyk, hehe smile tak już mam uncertain ale obiecałam sobie walczyć ze
            sobą. walczyć! smile
              • laurka22 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 10.02.10, 19:50
                Kochanie warzywa gdzie?? smile To jest najważniejsze źródło błonnika i witamin,
                warzywa mają nas nasycić, to dzięki nim czujemy się najedzone. Do śniadania
                minimum pół szklanki, obiadu 2 szklanki i do kolacji też trzeba dorzucić smile I
                ser żółty mam nadzieję odtłuszczony? Kilka plastrów to za dużo
    • aran-cia Dieta SB - faza I - dzień 1 09.02.10, 09:08
      Witam smile

      Tak mnie ta moja wczorajsza porażka zmotywowała, że ho ho smile

      Poranek zaczęłam od ćwiczeń - wszystko łącznie z przygotowaniami zajęło mi 40 minut także tyle czasu jestem w stanie codziennie wygospodarować. Śniadanko będzie około godziny 9:15 także lecę przygotowywać smile
      Stwierdzam, że będę pisała raz dziennie wieczorem opisując Wam swój jadłospis na dany dzień - chyba, że będzie jakaś ciekawa dyskusja bądź będziecie mieć jakieś pytania.

      A tak co do wskazówek odchudzania to pamiętajcie. Nie ważcie się codziennie czy co drugi dzień choćby nie wiem jak Was korciło.
      Ja zamierzam się teraz zważyć dopiero po dwóch tygodniach Bez sensu jest ważenie się na początku diety, albo po zjedzeniu czegoś niedozwolonego. Najlepiej sprawdzać wagę raz na tydzień, rano, na tej samej wadze i w tym samym miejscu.

      Jeśli ćwiczycie sobie w domku tak jak ja to pamiętajcie, że po wysiłku trzeba dostarczyć organizmowi składników.
      Ja kiedyś też myślałam, że o jak nie zjem po treningu to będzie lepiej. Guzik prawda. Ja się zaopatrzyłam w carbo. Piję po wzmożonym wysiłku a potem do 60 minut od zakończenia ćwiczeń zjadam posiłek.

      Te dwa ostatnie akapity to tak od siebie smileMoże komuś kto dopiero zaczął się odchudzać się przydadzą.
      Pozdrawiam Was i do wieczora smile
      • agabkak Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 09.02.10, 10:29
        witajcie .Dzis drugi dzień. Jak narazie jest ok. aran-cia masz racje
        z tym ważeniem faktycznie korci jak szlak,nawet myślałam żeby
        wynieść wage do piwnicy żeby nie kusiła, ale dam rade beż tego.
        Zważe sie w niedziele czyli po tygodniu dietki.
        Napiszcie mi prosze czy można jeść parówki drobiowe, bo dziś jadłam
        na śniadanko w jajecznicy i myśle że chyba można.Mam
        nadzieje.Pozdrawiam
        • agata.72 Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 09.02.10, 22:54
          cześc dziweczyny ja już drugi dzień na diecie, Macie pomysł na
          śniadanko bez jajek? Polecam chudy twaróg z jogurtem zero procent ,
          drobno pokrojony śledź w oleju, doprawić do smaku.
          Agabkak parówek nie można jeść w 1 fazie dziety południowych plaż,
          polecam ksiązkę załącznik do diety "dieta south beach.Dobre
          węglowodany, dobre tłuszcze. Przewodnik" wg tabeli z tej książki
          parówki indycze należy ograniczać.
    • nataliam2 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 09.02.10, 11:28
      Hej dziewczyny to i ja się przyłączę.
      Zaczęłam jak Wy wczoraj czyli 8 lutego.
      Nie dam rady jednak zjeść 6 posiłków więc u mnie są zazwyczaj 3.
      Wczoraj na śniadanie był ogórek kiszony i 2 pomidory koktajlowe z jajkiem. na
      obiad 1/4 piersi z kurczaka smażona na oliwie, kilka brokułów i kalafior. Na
      kolację kapusta ze świeżym ogórkiem, pomidorem, cebulą.

      Dziś na śniadanie znów sałatka z ogórkiem kiszonym 5 pomidorów koktajlowych,
      jajko i cebula. Na obiad nie mam pomysłu.

      Też mam do zrzucenia 10 kg (zostały mi 4 po ciąży i reszta z wcześniejszych
      czasów). Obiecałam sobie że jak to zgubię to kupię sobie nową super kieckę.
      Dla mnie trudne będzie wytrzymanie bez białego chleba, makaronów, ryżu,
      ziemniaków i owoców.
      --

      https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


      Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
      Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
      • laurka22 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 10.02.10, 20:25
        > Hej dziewczyny to i ja się przyłączę.
        > Zaczęłam jak Wy wczoraj czyli 8 lutego.
        > Nie dam rady jednak zjeść 6 posiłków więc u mnie są zazwyczaj 3.
        > Wczoraj na śniadanie był ogórek kiszony i 2 pomidory koktajlowe z jajkiem. na
        > obiad 1/4 piersi z kurczaka smażona na oliwie, kilka brokułów i kalafior. Na
        > kolację kapusta ze świeżym ogórkiem, pomidorem, cebulą.
        >
        > Dziś na śniadanie znów sałatka z ogórkiem kiszonym 5 pomidorów koktajlowych,
        > jajko i cebula. Na obiad nie mam pomysłu.
        >
        > Też mam do zrzucenia 10 kg (zostały mi 4 po ciąży i reszta z wcześniejszych
        > czasów). Obiecałam sobie że jak to zgubię to kupię sobie nową super kieckę.
        > Dla mnie trudne będzie wytrzymanie bez białego chleba, makaronów, ryżu,
        > ziemniaków i owoców.

        To są porcje głodowe, daleko tak nie zajedziesz, a jojo cię dopadnie. Dlaczego
        nie cała duża pierś z kurczaka?
        gdzie NNKT z oliwy orzechów i pestek? Gdzie białko na kolację? Spowalniasz sobie
        metabolizm.
          • laurka22 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 11.02.10, 18:54
            Ehh nie wieżę w to, że dorosły człowiek nie zje całej piersi z kurczaka sad mój
            4letni siostrzeniec tyle je co ty. Pamiętaj że musisz odpowiednią ilość kalorii
            dostarczyć organizmowi, inaczej wszystko co zjesz będzie magazynował na czarną
            godzinę bo go głodzisz. Twoja sprawa czy chcesz schudnąć zdrowo i utrzymać wagę,
            czy się głodzić i po jakimś czasie ważyć jeszcze więcej. Jeśli nie potrafisz na
            raz zjeść dużo, jedz maleńkie posiłki ale jeszcze częściej. Ja nie mówię tego ze
            złośliwości.
            • nataliam2 Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 11.02.10, 19:06
              Wiem, że nie mówisz tego ze złośliwości. Nie mam zamiaru się głodzić bo nie raz
              przeszłam efekt jo-jo. Ciągle coś podjadam, to ogórki, to pomidory koktajlowe.
              Niestety na raz dużo nie zmieszczę. Ja przed dietą też mało jadłam, ale późnym
              wieczorem a moje śniadanie było o 14 (kiedy dziecko chodzi spać), teraz jej o 11.
              --

              https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


              Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
              Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
    • aran-cia Dieta SB - faza I - dzień 1 09.02.10, 18:28
      Ja już po kolacji, także mogę napisać swój dzisiejszy jadłospis.

      9:20 śniadanie - 2 jajka ugotowane na twardo + 1/3 papryki

      12:30 przekąska - 25 orzechów laskowych + zielona herbata

      15:50 obiad - 1 szklanka chilli pełne warzyw
      przepis według książki SB Turbo

      18:20 - 1/2 średniej wędzonej makreli + zielona herbata

      "Grzeszki" żywieniowe - brak
      Ćwiczenia - 20 minut intensywnej gimnastyki porannej

      Pozdrawiam wink)
      PS. Jakby ktoś chciał przepis na chilli to pisać.
    • nataliam2 Zgrzeszyłam... 10.02.10, 12:50
      Nie wytrzymałam i popiłam dziś PEPSI. Jak ja kocham ten napój.
      Na śniadanie zjadłam paprykę, ogórka świeżego, jajko. Kurde tak patrzę na te
      przepisy i chyba nic mi chce się z tego przyrządzić (z przepisów na forum). W
      nich jest albo jakiś składnik który mi nie odpowiada, albo taki którego u nas na
      wsi nie dostanę.
      Na obiad nie wiem co dziś zrobię, może fasolkę szparagową, tylko co do tego,
      znów kurczak. Ryba bez panierki to nie ryba więc taka opcja obiadu odpada. Hmm
      może uda mi się załatwić elektryczny grill, na nim ryba i mięso są pyszne. Kupię
      jeszcze jakąś chudą drobiową wędlinę, i może ser light o ile w sklepie będzie i
      wieczorem zrobię kanapki na liściu sałaty.
      Czytałam że orzechy też można jeść.
      Kurcze to dopiero 3 dzień, oby z każdym następnym było łatwiej.
      --

      https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


      Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
      Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
      • agata.72 Re: Zgrzeszyłam... 10.02.10, 23:31
        Nie przejmuj się Pepsi , dieta dopuszcza napoje dietetyczne, z
        kofeiną i bezkofeiny, napoje gazowane bez cukru. Rozumiem twój
        problem sama mieszkam na wsi i mam problemy z zakupami niektórych
        produktów, ale służę radą. Panierkę do ryby możesz zrobić z
        mieszanki zmielonych orzechów albo ze zmielonego siemienia lnianego,
        dobra jest ryba bez panierki pieczona w piekarniku, smarujesz filet
        olejem posypujesz ziołami i do nagrzanego piekarnika obojętnie
        gazowego czy elektrycznego, polecam też łososia gotowanego na parze,
        można jeść wszystkie ryby wędzone.
        Na jutro przygotowałam sałatkę z 2 jajek ugotowanyvh na twardo, pół
        słoika selera w zalewie, pół pora pokrojonego w prązki, posolić
        popieprzyć dodać 2 łyżki majonezu nisktłuszczowego lub łyżkę
        zwykłego majonezu, smacznego.
        Tak na prawdę na tej diecie można jeśc bardzo dużo produktów, trudno
        znaleźć to wszystko na forum, polecam książkę. Albo piszcie jak będę
        znała odpowiedź chętnie odpowiem.
        Dla porównania lista produktów dozwolonych zajmuje w książce 5 stron
        a zabronionych tylko jedną. pozdrawiam,
        • aran-cia Re: Zgrzeszyłam... 11.02.10, 06:07
          Z tego co wiem i czytałam na forum to ludzie będący na tej diecie piją od czasu do czasu, ale napoje typu light ( dietetyczne - z kofeiną i bez ) zwykła pepsi się do nich raczej nie zalicza - chyba, że ta którą piłaś była light, ale..

          Pamiętaj tylko, że należy pić te napoje light z umiarem. Wszystko ma wpływ na spadek wagi.

          A co do soli - owszem jest dozwolona, ale także w małych ilościach. Skoro w przepisie na chili podane jest 1/4 łyżeczki na 4 porcję to ile wychodzi na jedną ? Minimalna ilość.
          Także jeśli chodzi o solenie jaj itd, owszem można, ale nie wysypując połowy solniczki na jajko tongue_outtongue_out To taki żart, mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi ;D
        • nataliam2 Re: Zgrzeszyłam... 11.02.10, 12:48
          czytałam, że można jeść orzechy laskowe, ale nie wiem ile.
          Chciałabym jeść takowe jako przekąskę.
          --

          https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


          Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
          Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
          • laurka22 Re: Zgrzeszyłam... 11.02.10, 18:56
            nataliam2 napisała:

            > czytałam, że można jeść orzechy laskowe, ale nie wiem ile.
            > Chciałabym jeść takowe jako przekąskę.

            ✔ edamame, prażone bez tłuszczu – ¼ szklanki
            ✔ kasztany jadalne - 6
            ✔ masło z orzechów arachidowych naturalne i masła z
            innych orzechów - 2 łyżki
            ✔ migdały -15
            ✔ nasiona sezamu - 3 łyżki (30 g)
            ✔ nasiona słonecznika - 3 łyżki (30 g)
            ✔ nasiona soi - ¼ szklanki
            ✔ orzechy arachidowe prażone bez tłuszczu lub
            gotowane - 20 małych
            ✔ orzechy brazylijskie - 4
            ✔ orzechy laskowe - 25
            ✔ orzechy makadamii - 8
            ✔ orzechy nerkowca - 15
            ✔ orzechy pekan - 15
            ✔ orzechy włoskie - 15
            ✔ orzeszki piniowe - 30 g
            ✔ orzeszki pistacjowe - 30
            ✔ pestki dyni - 3 łyżki (30 g)
            ✔ siemię lniane - 3 łyżki (30 g)
    • aran-cia Przepis na chili pełne warzyw 10.02.10, 18:58
      1 łyżka z oliwy z oliwek extra virgin
      2 papryki pomidorowe, dowolnego koloru, posiekane
      1 i 1/2 szklanki posiekanych pieczarek
      1 duża cebula, posiekana
      2 łodygi selera naciowego, posiekane
      3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
      1 łyżka chili w proszku
      1 łyżka suszonego oregano
      1 łyżeczka mielonego kminu włoskiego
      1/4 łyżeczki soli
      2 puszki (po 450g) fasoli pinto - ja używałam kidney (bez soli,cukru)
      1 puszka (410g) pomidorów bez dodatku soli, pokrojonych w kostkę,
      razem z sokiem

      W dużym garnku rozgrzać oliwę na średnim ogniu. Wrzucić paprykę, pieczarki, cebulę, seler i czosnek. Smażyć, mieszkając około 7 minut, aż warzywa zaczną mięknąć. Wsypać sproszkowane chili i oregano, kmin, sól i smażyć od czasu do czasu mieszając, jeszcze przez 5 minut. Dodać fasolę, pomidory wraz z sokiem. Doprowadzić do delikatnego wrzenia i dusić, od czasu do czasu mieszając, przez 25-30 minut aż chili nabierze aromatu i nieco zgęstnieje. Podawać na ciepło.

      Liczba porcji : 4 ( po 2 szklanki )

      Źródło : "Dieta South Beach Turbo" Arthur Agatston 2009

      Ja robiłam najpierw z mniejszej ilości składników, powiedzmy na pół w celu sprawdzenia czy potrawa będzie mi smakować. Jak się okazało jest całkiem dobra. Następnym razem zrobiłam tego więcej i zamroziłam. No i ja osobiście nie dodawałam soli - szczerze mówiąc ja niczego nie solę - także mi nie przeszkadza.
    • aran-cia Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 06:12
      7:00 śniadanie - 2 jajka gotowane na twardo + 1/3 papryki

      10:30 przekąska - 30 g ziaren słonecznika

      13:30 obiad - 1/2 średniej wielkości makreli

      16:30 podwieczorek - jogurt naturalny 0% z łyżeczką kakao bez cukru

      19:30 kolacja - 1/2 papryki + zielona herbata


      Jak widzicie moje śniadania są baaardzo urozmaicone ;D
      • nataliam2 Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 12:52
        dziewczyny piszą o porcjach głodowych, a to nie jest taka?
        Mi by odpowiadał taki jadłospis ale musiałabym dorzucić jeszcze trochę np ogórka
        czy kapusty na kolację i śniadania.
        Rozumiem, że ziarna słonecznika można, ja je bardzo lubię.
        Dzięki za to, że piszecie jadłospisy, papuguję po Was smile
        Wczorajszy dzień był bardzo ciężki ale dziś już jest lepiej.

        Mam jeszcze pytanie odnośnie kapusty, czytałam że można ale czy mogę ją
        podsmażyć na patelni np z łyżką oliwy, dodać trochę pieczarek i trochę pomidorów
        z puszki?
        --

        https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


        Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
        Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
        • aran-cia Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 19:17
          To akurat jest po przeliczeniu ok. 800 kalorii - nie poniżej 600.

          Jem tyle ile potrzebuje. Nie chodzę głodna, najadam się.
          To po co mam w siebie na siłę wmuszać jedzenie ?

          Nie chodzę osłabiona, czuję się świetnie - czy tak byłoby gdybym się głodziła ?
          Raczej nie.
          Każdy organizm jest inny.
          • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 19:49
            > To akurat jest po przeliczeniu ok. 800 kalorii - nie poniżej 600.
            >
            > Jem tyle ile potrzebuje. Nie chodzę głodna, najadam się.
            > To po co mam w siebie na siłę wmuszać jedzenie ?
            >
            > Nie chodzę osłabiona, czuję się świetnie - czy tak byłoby gdybym się głodziła ?
            > Raczej nie.
            > Każdy organizm jest inny.

            Pewnych rzeczy nie przeskoczysz. To że nie chodzisz głodna, znaczy tylko że
            metabolizm masz bardzo obniżony, dieta z 800 kalorii to JEST GŁODÓWKA niestety.
            Twój organizm ma na pewno większe zapotrzebowanie niż piszesz. Żeby schudnąć
            trzeba maksymalnie podkręcić metabolizm, a tego nie da się zrobić jedząc jak
            ptaszek. Robisz sobie krzywdę zdania nie zmienię. Jak przejdziesz na 2 fazę, i
            zaczniesz wprowadzać węglowodany, przygotuj się na to, że waga może podskoczyć.
            Nie jestem złośliwa piszę to z troski, bo widzę jak niektóre dziewczyny tu
            wracają po jojo bo na diecie jadły jak ptaszki sad
            • aran-cia Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 20:04
              Ale ja już stosowałam tą dietę i było wręcz odwrotnie niż mówisz.

              Odżywiałam się mniej więcej tak samo jak teraz. Na drugiej fazie chudłam średnio
              1 kg tygodniowo. To chyba znaczy, że się nie głodziłam. Gdyby tak było chudłabym
              więcej, przynajmniej tak sądzę.

              To co radzisz, mam wmuszać w siebie na siłę jedzenie ?
              Mogę ewentualnie podskoczyć do 1000 kalorii dziennie. Hmm.. to znaczy, że
              średnio mam zwiększyć ilość zjadanych jajek na śniadanie do 3 i ewentualnie do
              przekąski przedpołudniowej dorzucić np jakieś warzywo. Wedy będzie 1000 kalorii.
              Pasuje ? Co ty byś zmieniła na moim miejscu ?
              • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 2 11.02.10, 20:35
                Byłaś na tej diecie i jesteś znów więc to chyba o czymś świadczy? Przepraszam
                jeśli nie mam racji. Jedz więcej warzyw, do każdego posiłku warzywa i białko.
                Postaraj się bo to Ci wyjdzie tylko na zdrowie. Nie można przeżyć całego życia
                na 1000kaloriach sad W drugiej fazie powinnaś jeść docelowo 3 porcje węglowodanów
                złożonych i 3 porcje owoców, więc to na pewno przekracza 1000 kalorii jeśli
                dołożyć białko i tłuszcze.
    • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 11.02.10, 13:11
      Może jednak zainwestujesz w książkę South Beach ? Tam masz wszystko dokładnie
      napisane co możesz jeść a czego nie i w jakich porcjach.

      Orzechy laskowe - max 25 sztuk
      Jeśli jesz już orzechy, to ziaren słonecznika jeść nie możesz tego samego dnia.
      To tyczy się też innych orzechów. Jesz dziennie jedną porcję danego rodzaju.
    • magdalena2703_pl Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 11.02.10, 13:35
      Ja wczoraj zgrzeszylam ;/ zjadlam drozdzowki ale za to wieczorem godzine na rowerku i 100 brzuszków, a dzis od nowa dietka i juz nawet pol godz na rowerku jezdzilam, jeszcze wieczorem drugie pol i ze 100 brzuszków i mysle ze jakos dam radewink
      Ale przyznam ze apetyt na slodycze mija, w ogole jakos nie mam na nie ochoty.

      Pozdrawiam plażowiczki
    • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 11.02.10, 14:10
      A ja mam pełny luzik. W sumie nie ciągnie mnie do niczego.
      Jak się zmotywuje odpowiednio do diety to nie "grzeszę"
      Mam zamiar wytrwać te dwa tygodnie bez ani jednego jedzeniowego grzechu. Dla
      czegoś słodkiego, czy jakiegoś przysmaku mam zaprzepaścić kilka dni pracy nad
      sobą i zaczynać dietę od nowa ? O nie.
      I faza jest drastyczna, ale druga za to mmm.. xD
    • aran-cia Dieta SB - faza I - dzień 3 11.02.10, 19:25
      6.30 śniadanie - 2 jajka ugotowane na twardo + 1/2 papryki + zielona herbata

      10:00 przekąska - 25 orzechów laskowych

      12:45 obiad - 100g piersi kurczaka z 3 pieczarkami + łyżeczka majonezu + koperek
      i bazylia
      (wszystko usmażone na oliwie z oliwek )

      16:00 podwieczorek - jogurt naturalny 0% z łyżeczką kakao

      18:30 kolacja - 1/2 dużej makreli wędzonej + zielona herbata

      Ćwiczenia : 20 minut intensywnej gimnastyki
      "Grzeszki" - brak


      Mi mój jadłospis odpowiada. Tak jak już wcześniej pisałam - nie chodzę głodna,
      ani osłabiona mimo tego, że jem około 800/900 kalorii dziennie. Jem mało, ale
      często. I nie zamierzam wmuszać w siebie na siłę jedzenia podczas posiłku. Jem
      tyle, abym się najadła, ale nie przejadła.
      • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 3 11.02.10, 20:04
        > Mi mój jadłospis odpowiada. Tak jak już wcześniej pisałam - nie chodzę głodna,
        > ani osłabiona mimo tego, że jem około 800/900 kalorii dziennie. Jem mało, ale
        > często. I nie zamierzam wmuszać w siebie na siłę jedzenia podczas posiłku. Jem
        > tyle, abym się najadła, ale nie przejadła.

        co nie zmienia faktu że dieta z taką podażą kalorii to dieta głodówkowa sad po niej efekt jojo jeśli jeszcze kiedykolwiek chcesz się normalnie (czytaj zdrowo) odżywiać jest praktycznie gwarantowany, niestety. Nie ty pierwsza sobie zafundowałaś taką dietę. twoja dieta, to nie South Beach niestety. Śniadanie masz ok, ale urozmaić je jakoś. Spróbuj innego warzywa dać. Zrób omlet albo jajecznicę. Organizm dobrze trawi jeśli ma jedzenie urozmaicone.
        Przekąska też ok, Obiad - całkowity brak warzyw powinno się zjeść 2 szklanki. Z nich mamy cenne witaminy i błonnik.
        Jogurt to nie jest najlepszy wybór, to są same węgle, lepiej zjeść jakąś sałatkę np z fetą, albo tuńczyka.
        Kolacja była by lepsza białkowa, taką można zjeść nawet godzinę przed snem. (chodzisz spać o 21.30?) Ćwiczysz intensywnie i musisz więcej paliwa dostarczać. Jeśli tobie nie zależy na skorygowaniu błędów, mam nadzieję że chociaż inne dziewczyny skorzystają z moich rad.
        • aran-cia Re: Dieta SB - faza I - dzień 3 11.02.10, 20:18
          I myślisz, że jakbym podskoczyła do 1000 kalorii to byłoby ok ?
          W sumie już Ci odpisałam wcześniej na jednego posta, że to nie byłoby drastyczne
          zwiększenie ilości mojego jedzenia.
          Ale to tak jakbym koniecznie musiała dobić do tych 1000 kalorii nawet jeśli
          miałabym wmuszać w siebie jedzenie.

          Jeśli chodzi o śniadania to nie mam czasu na gotowanie jajecznicy czy omletu,
          dlatego jem ciągle te jajka gotowane z papryką. Potem w ciągu dnia jest trochę
          lepiej więc mogłabym coś upichcić.

          Ja szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie zjedzenia całej piersi kurczaka do tego
          dwóch szklanek warzyw. Trochę przydużo.

          Moja II faza jest bardziej urozmaicona od I. Pamiętam, że wtedy miałam pełne
          pole do popisu i eksperymentowałam w kuchni.
          Tylko, że ilość jedzenia nie była drastycznie większa, ale sądzę, że te 1000
          kalorii zjadałam. Czy to jest aż tak duża różnica jeśli zjem 900 kalorii a nie
          1000 ?

          Ja nie mówię, że nie chce skorygować błędów, ale skoro mój organizm nie
          potrzebuje więcej jedzenia niż te 800/1000 kalorii to ja nie będę w niego
          wmuszała. Mam się przejadać ? To chyba jeszcze gorsze niż niejedzenie.

          • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 3 11.02.10, 20:31
            Kochana, nie przejadać się, absolutnie. Jedz po prostu częściej, możesz nawet
            trochę mniej ale częściej. Nawet 1000 kalorii to jest mało. Może zrób sobie
            wieczorem jakąś sałatkę do tych jajek na rano na przykład.
            > Ja nie mówię, że nie chce skorygować błędów, ale skoro mój organizm nie
            > potrzebuje więcej jedzenia niż te 800/1000 kalorii to ja nie będę w niego
            > wmuszała. Mam się przejadać ? To chyba jeszcze gorsze niż niejedzenie.
            Powtórzę Ci jeszcze raz - twój organizm POTRZEBUJE więcej, ale tak spowolniłaś
            metabolizm że już tego nie czujesz sad Jedz po prostu częściej jak nie możesz
            całej porcji na raz zjeść. Jedz co 2 godziny na przykład, aż dojdziesz do tych 5
            posiłków. Podkręć metabolizm a będzie Ci się łatwiej i przyjemniej chudło, nie
            drastycznie, bez szoku dla organizmu. Pamiętaj, że twój organizm nie wie czy
            dostarczasz mu mniej kalorii bo się odchudzasz, czy dlatego że nie ma jedzenia,
            więc każdą nadwyżkę jaką dostaje skrupulatnie magazynuje. Jak dostarczasz więcej
            kalorii, to on sobie bardziej rozrzutnie nimi gospodaruje.
          • nataliam2 Re: Dieta SB - faza I - dzień 3 11.02.10, 21:22
            1) A ja na jutro planuję jajecznicę z 2 jajek, do tego pietruszka i pieczarki i
            oczywiście jakieś przyprawy.
            2) Przekąska hmmm orzechy i nie wiem co jeszcze.
            3) Obiad pewnie będzie kurczak smażony na oliwie, warzywa takie jak fasolka
            szparagowa i brokuły. Piersi całej nie wcisnę jak, ale pół spróbuję.
            4) Przekąska chyba jogurt i ogórek
            5) kolacja sałatka z serem fetą.

            Dobrze?
            --

            https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


            Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
            Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
    • aran-cia Dieta SB - faza I - dzień 4 12.02.10, 10:08
      A ja się postaram trochę poprawić. Na śniadanie zjadłam omlet z dwóch jajek z
      pieczarkami, papryką, pomidorem, koperkiem i plastrem chudej szynki. Może być suspicious?

      Jeśli chodzi o te warzywa, których mi brak w diecie. Pamiętam, że jak się za I
      razem odchudzałam to jadłam ich więcej - szczególnie fasolę szparagową, którą
      uwielbiam. Niestety teraz świeżej nie ma, a smak mrożonej jest o wiele gorszy.
      Kupiłam dziś kalafior na obiad może zjem. Macie jakieś pomysły czym można by go
      doprawić żeby dobrze smakował ? Zrobię dziś też sałatkę/surówkę z kapusty
      pekińskiej, papryki żółtej i zielonej, rzodkiewki, pomidora i ogórka. Doprawię
      to trochę i skropię oliwą z oliwek.
      • aran-cia Re: Dieta SB - faza I - dzień 4 12.02.10, 10:17
        Ach a co do tego jogurtu naturalnego to zamierzam go na przekąskę jeść. Tylko po
        prostu chyba zamiast pory popołudniowej przeniosę go na przedpołudniową. I zjem
        razem z nich orzechy czy tam nasiona słonecznika. A popołudniu zjem na przekąskę
        zawsze jakieś warzywo czy coś. Myślicie, że tak lepiej ?
        • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 4 12.02.10, 10:28
          Ja myślę że lepiej smile Bardzo mnie to cieszy, że nie gadałam do ściany wink
          Co do kalafiora, ja lubię sałatkę (co prawda z brokułu, ale to prawie to samo)
          Ugotowany na parze, pomidor, czasem jajko, ogórek zielony polane sosem
          czosnkowo-jogurtowym, lub winegretem musztardowo-cytrynowo-oliwkowym. Do tego
          mnóstwo ziół. Można też z kalafiora ugotować i potem na oliwce podsmażyć
          obtoczonego w jajku i siemieniu lnianym, czy sezamie. Albo zupka jakaś.
          Możliwości jest masa smile Smacznego smile Aha, ja nie jem mięsa, ale zauważyłam, że
          jak jem strączkowe (soczewica czerwona i zielona, ciecierzyca, fasola, fasolka
          szparagowa) chudnie mi się lepiej. Jeśli masz taki dzień bezmięsny, dołóż jakieś
          warzywko strączkowe, żeby białko uzupełnić.
          • nataliam2 Re: Dieta SB - faza I - dzień 4 12.02.10, 12:37
            A ja robię sałatkę taką, robiłam ją przed dietą ale jest ze składników typowo
            dietowych.
            Brokuł troszkę podgotowany, do tego ugotowane jajka, ogórek kiszony i majonez,
            odprawione solą i pieprzem. Pycha. U nas ta sałatka schodzi w oka mgnieniu na
            wszystkich imprezach.
            --

            https://s2.pierwszezabki.pl/015/0150789b0.png?3300


            Wiktor ur. 29.11.2006 godz. 9.20 waga 4170
            Matylda ur. 02.02.2009 godz. 12.50 waga 3350
      • laurka22 Re: Dieta SB - faza I - dzień 4 12.02.10, 12:45
        Na kolacje najlepsze jest białko, czyli np twaróg chudy, mięso, tuńczyk, jajko.
        Białko sprawia, że organizm ma co robić przez noc i nie spowalnia przemiany
        materii i budzimy się z płaskim brzuchem smile Możesz dodać warzywa, nawet powinnaś smile
    • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 12.02.10, 13:03
      Mam jeszcze jedną prośbę. Jutro wychodzę ze swoim TŻ na kolację.
      Wiem dokładnie w, które miejsce także mogę sprawdzić menu przez wyjściem.
      Mogłabym wpisać tutaj parę przykładów tego co by mi smakowało a Ty byś mogła
      ocenić czy to by się nadawało na I fazę ? Albo najlepiej co z tego co wybrałam
      jest najbardziej wskazane.
      Kolacja będzie pewnie dopiero koło 21.00.
    • aran-cia Re: 8 luty - ZACZYNAM - kto ze mną? - razem damy 12.02.10, 13:40
      Wybrałam już to co według mnie nadaje się na I fazę
      (z małymi zmianami bądź nie )

      Tunezja, 200g
      Tuńczyk, kapusta pekińska, kukurydza, jajko, majonez

      Sałatka z Kury, 200g
      Kurczak, kapusta pekińska, kukurydza, ogórek, majonez

      (obie sałatki poprosiłabym bez kukurydzy, dobrze by było żeby dodali też minimalną ilość majonezu, ale tego nie skontroluję)

      Kurcze kroszone
      grillowana pierś z kurczaka z pieczarkami i cebulą, 160g

      Wściekły Byk
      Stek wołowy w sosie czosnkowo - chrzanowym z kaparami, 130g


      Potokowe Delicje
      pstrąg z grilla okraszany kurkami z cebulką, wg. 100 g

    • aran-cia Przepis na Muffiny - nadaje się ? 12.02.10, 14:33
      Znalazłam ten przepis w Internecie ? Myślicie, że się nadaje ?
      Ja bym wyeliminowała miód. I dodała może trochę mleka 0,5% zamiast wody. Szukam
      takich przepisów na potrawy, które można zabrać na wynos smile W weekend mam
      zajęcia na uczelni i zawsze na I fazie był problem co ze sobą zabrać tongue_out

      Czekoladowe Muffiny
      250ml siemienia lnianego
      250ml wody
      1/2 szk niesłodzonego kakao
      2 duże lekko ubite jajka
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      2 łyżeczki miodu
      1/2 łyżeczki soli
      55g posiekanych migdałów
      słodzik do smaku ( w przepisie podano 1/4 szk)

      Wszystko wymieszać i odstawić na kilka minut.
      Piec w 180'C przez 20-25 min w formie na muffiny
      • laurka22 Re: Przepis na Muffiny - nadaje się ? 12.02.10, 14:44
        Nie wiem czy to dobre będzie sad Jak chcesz to spróbuj. Zrób muffinki warzywne:
        brokuły albo kalafior ugotowane al dente, papryka, podsmażone pieczarki z
        cebulką, ser żółty odtłuszczony starty na tarce. To pakujesz do formy na
        muffinki i zalewasz rozbełtanym jajkiem z jogurtem i przyprawami. Zestawy warzyw
        dowolne. Możesz też wszelakie sałatki w pojemniczkach zabierać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka