Dodaj do ulubionych

I am back to the business :)

26.10.10, 16:43
Jestem, witam sie po przerwie, komputer mi padl, byl na gwarancji, oddalam do naprawy, na 4 tygodnie zabrali!!! Ale naprawili.

W miedzyczasie byly wakacje w Turcji (bez chleba, makaronu, ryzu i ziemniakow) wpadlo mi w 2 tygodnie 3,5 kg, a jednak, podwojne wizyty w bufecie (all inclusive - NIGDY wiecej). Minal tydzien od wakacji, spadlo 2 kg, nadal 1,5 kg na plusie, hmm

Od wczoraj mam komputer i nadrabiam zaleglosci w czytaniu postow i mam kolorowy zawrot glowy, o boze anmaja76 - 59 kg teraz! Jeszcze wszystkiego nie przeczytalam, w sumie wypadlam na miesiac, ale myslalam o was, temat silowni sie rozwija, podoba mi sie, witam sie z nowym specem silowym anh-oe, ap.bb napisze wkrotce, chlopaki sa, zbigu aktywny, Bartus walczy, fraudator wysuwa sie na prowadzenie, doczytam wszystko do konca, zeby niczego i nikogo nie przegapic smile

Walczymy dalej!

Obserwuj wątek
    • bartek8241 Re: I am back to the business :) 26.10.10, 18:26
      No w końcu tu jesteś smile Ile można czekać smile Widze że w tych Niderlandach komputery naprawiają w żółwim tempie wink Miło że o mnie pamiętasz - jasne - walczę. Wczoraj 1 raz na siłowni byłem. Dziś o dziwo tylko lekko w łapach czuję, reszta nie boli. Nie jestem taka buła jak myślałem wink jednak aeroby też COŚ dają smile

      Wiem co to znaczy all inc. doświadczyłem tego w Tunezji w czerwcu - o dziwo nie utyłem bo stroniłem od słodyczy. Wprawdzie nie schudłem ale to akurat problem nie był wielki wink Skoro Ci spadło 2 kilo znaczy, że albo miałaś dużo wody i ją teraz wyOUTowałaś albo ... lepiej niech Zbigu pisze smile

      W każdym razie witaj z powrotem w naszej sekcie chudzielców !!! wink
        • ania838 Re: I am back to the business :) 26.10.10, 20:15
          Super że wróciłaś smile
          Tak na pociszenie Ci powiem, że ja będą na wakacjach w Tunezji 2 lata temu przytyłam 4 kg!!! Ty jesteś ode mnie lepsza o tyle, że zrzuciłaś ponad połowe od razu. A ja rozmarzona, rozleniwiona, zakochana ... pomyślałam ahhhh co tam 48 czy 52 no i zostały 52 przestałam ćwiczyć i efekt jest ;/
          Od wczoraj zaczełam chodzić z moją przyjaciółką - godzina szybkiego marszy!!! Dzisiaj mam takie zakwasy że szok i nie wiem czy dam radę jutro ;/ . Ale się zastałam!!! Bolą mnie piszczele i dupa..... yyyyyyyyyyyyyyy znaczy mięśnie pośladków. W każdym razie bardzo polecam szybki marsz!!! Najlepiej z przyjaciółką - w międzyczasie można podagać ;p a ruch jest
          Co do diety to bardzo sie staram pilnować i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Poprzedni tydzień był masakryczny.... ale co tu mówić... jest lepiej smile
          Bartuś!!! cholero jedna smile a na winku wytrawnym nie mogłeś poprzestać??!!

          Ps. cały czas czuwam - nawet jak nie piszę ;p
    • anmaja76 Re: I am back to the business :) 27.10.10, 09:12
      No jesteś nareszciesmile Zazdroszczę urlopu, ja w tym roku niestety nigdzie nie byłam ale zamierzam odrobić sobie w przyszłym.

      No moje 59 kg to po szpitalu, nie życzę nikomu chociaż tak źle nie było, dało się przeżyć. Ale trzyma się waga, ja z kolei uważam na to co jem bardziej niż zwykle. Dziś wróciłam do pracy. Poćwiczyłabym trochę ale na razie nie mogę, chodzę tylko na spacery.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka