Dodaj do ulubionych

Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!!

06.11.10, 23:27
6x tygodniowo wysiłek. 3x aerobowy, 3x siłowy + 30 min po siłowym aeroby. Efekt? 3 cm w pasie po 14 dniach. Waga w prawdzie mało bo 1 kg ale ... te centymetry. Ciekawy jestem jak będzie dalej... siłownia mnie wciagnęła na dobre smile Mój tydzień wygląda mniej-więcej tak. Poniedziałek rano - siłownia od 9 do 11.30. Wtorek - luz smile Środa rano siłownia 9-11.30, 20:00 - 20:45 basen. Czwartek 20:00 - 20:45 basen. Piątek siłownia 9:00 - 11.30. Sobota - football od 20:30 do 22:20. Niedziela - jakiś lightowy spacer 4-6 km albo LABA smile Chyba więcej już w harmonogram nie wcisnę.

Efekty? Forma - wydolność i wytrzymałość - nigdy nie miałem takiej. Zwiększa się chyba metabolizm - robię się głodniejszy, ale jem tyle co zawsze. Zaczął sie też dziwny głód na proste węgle - niewidziany u mnie od rozpoczęcia SB - moim zdaniem to dowód na większe zużycie energii. Czasem temu ulegam ale WYŁĄCZNIE w dniu gdy jestem po siłownii i to w ograniczonym zakresie - np mały kebab na chudym kurczaku.

Wiem, że w/g Zbiga chudnie się od jedzenia nie od ćwiczenia smile ale ja po sobie widzę, że niekoniecznie tak jest. A więc robaczki - ćwiczyć, biegać, szorowac na rowerek albo na basen. I gra muzyka. A ile radochy smile
Obserwuj wątek
    • anh-oe Re: Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!! 07.11.10, 11:33
      No to gratulacjesmile
      Trzymaj tak dalej, efekty na pewno będą.
      Tak na marginesie to Panowie trochę dyskusję o diecie i wysiłku upraszczacie. Zasada jest jedna- chudnie się od deficytu kalorycznego. Można zrobic to dietą (jest ryzyko, że nieumiejętną załatwimy sobie mięśnie...) albo podniesieniem aktywności fizycznej. Bartek, piszesz, że jesz tak samo, zatem zwiększasz spalanie i dlatego cm znikają.
      A co do węgli prostych- zasada na siłowni jest taka, że przed treningiem złożone, po treningu proste, żebu uzupełnic glikogen i nie spalac mięśni.
      Wyliczałeś sobie zapotrzebowanie kcal na dobę?
      Potem podeślę fajny link, bo teraz zmykam na siłkęsmile
      • titus77 Re: Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!! 07.11.10, 18:08
        Witam po tygodniu SB, w pierwszej fazie. Efekt jest i jestem zachwycony: 127,9 kg.
        Spadek wagi 2,2 kg.
        Zastanawiam sie czy gdybym np : nie zjadl wczoraj po poludniu duzego jablka, w czwartek kilku marchewek (o ktorych nie wiedzialem ze sa w warzywach) i 400 gram jogurtu owocowego bez cukru, czy nie schudlbym wiecej?
        Ale jesli udawaloby mi sie chudnac tygodniowo miedzy 1-2 kg, to uwazalbym to za olbrzymi sukces.
        A moze powinien sie bardziej koncentrowac na diecie?
        Ze wzgledu na mnostwo pracy i nauki (jestem na stazu podyplomowym w Niemczech + dalej sie ucze) nie potrafie nie jesc od 18.00 w gore.
        Mysle, ze moje manko: to jedzenie po 18.00. Nastepnie pochlanianie jogurtow miedzy 22.00 a 24.00 w nocy i wypijanie okolo 4 litrow plynow (izotonicznych bez cukru i wody bez gazu)

        To bledy mojego pierwszego tygodnia SB
        Wizyt w silowni, sportu i treningu pilnowalem.
        Kiedy bede mial chwile czasu chcialbym poruszyc ten temat, czyli jak trenuje i co stwierdzam (zaleznosc wytracania kalorii od wybranego urzadzenia treningowego).
        Pozdro
        • anh-oe Re: Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!! 07.11.10, 19:08
          Titus, niech Cię ręka boska broni nie jeśc po 18.00! To mit jest i tak sobie możesz tylko rozregulowac metabolizm! Chodzisz późno spac, powinieneś zjeśc kolację ok 20.00 ale jeżeli uczysz się wieczorami i chodzisz spac ok 24.00 to kolację jedz o 21.00.
          Nie jogurty, bo to niestety cukier (owocowe jadasz, czy naturalne? Naturalnych się nie czepiamsmile). Ale: mięso, warzywa, ser biały, mozzarellę, tuńczyka. sałatki warzywno-białkowe, np z jajkiem. Podczas nauki rozważyłabym też węglowodany, ale wolnowchłanialne, np makaron razowy. Mózg musi miec paliwo podczas nauki. Na Twoim miejscu obliczyłabym zapotrzebowanie na BWT i częśc tej normy przeznaczyłabym na kolację, no chyba, że wieczorami odpoczywasz, wtedy węglowodany wcześniej.
          A jak na siłowni? Co cwiczysz?
          • titus77 Re: Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!! 15.11.10, 23:52
            Dzieki za cenne rady.


            Waga w niedziele rano wskazala 124,8 KG.(Wzrost 185 cm, lat 33) Zaczynajac diete przed dwoma tygodniami wazylem 129,9 KG ( a kilka godzin pozniej nawet 130,1KG. Nie ukrywam, ze bylem strapiony poniewaz bylem przekonany ze waze plus/minus 128 KG).
            Udalo mi sie zredukowac wage o 5 KG i to kilkukrotnie lekko grzeszac (m.in 3 jablka i kilkanascie jogurtow owocowych; miedzy 150ml-250 ml, ok 75 gram gorzkiej czekolady, i moze w sumie 100 gram czarnego pieczywa).
            Pozdrawiam wszystkich i powtarzam moja liberalna pierwsza faze SB. A moze przejde do drugiej?

            Zdecydowanie odrzuce slodzik. Widocznie mi niesluzy. Odczuwam po nim wilczy i nienaturalny apetyt.

            > A jak na siłowni? Co cwiczysz?

            Staram sie bywac srednio co najmniej 3-4 razy w tygodniu. Sport uwielbiam. Kiedy mam czas to doskonale sie w ten sposob regeneruje.
            Najpierw silowka i brzuszki ( to wszystko maks 30-40 minut,ale najczesciej krocej)
            Nastepnie wydolnosciowka; stepper (moj rekord 70 minut przy srednim oporze; staram sie stepperowac >20 minut), Crosser ( rekord 100 minut,ale norma to 30-60 minut,nigdy <jak30 minut), rower 10-30 minut.
            Stwierdzilem, ze najwiecej spalam kalorii:
            na croserze 1800-2100 kcal/h (ale sie srednio poce)
            na steppe (800-900 kcal/h-nie jesetm pewny i musze sprawdzic (jestem mokry i relatywnie wyczerpany)
            rower (spalam najmniej kalorii.300 kcal/h)

            Dowiedzialem sie takze, o czym nie mialem pojecia,
            ze ilosc wylanego potu nie ma niewiele wspolnego ze spalaniem tluszczu tylko bardziej z budowa kondycji.

            • titus77 Re: Dawać OGNIA czyli jazda do roboty !!! 01.01.11, 22:21
              No coz nie udalo mi sie osiagnac wagi 120 kg.

              A bylo juz blisko
              20.12. w poniedzialek wazylem 120, 9 kg. Czyli brakowalo 0,9 kg. Niewiele. Bylem happy

              Po Swietach, dokladnie tydzien pozniej (27.12.) waga wskazala 123,6 kg. Bylem wsciekly.
              Postanowilem ze powalcze do 31.12.
              Spedzilem te kilka dnie super intensywnie na sportowo (narty, sauna, basen,silownia). Nawet wczoraj poznym popoludniem bylem jeszcze prawie 2 godziny na silowni.
              Diety niestety przez ten ostatni tydzien roku 2010 nie przestrzegalem i dlatego schudlem " tylko" 2,4 kg.
              Ale przez 4 dni uwazam to za powazny sukces-glownie dla psychy.
              Czuje sie mocno fizycznie i mentalnie.
              Nowy Rok rozpoczynam z 121,2 kg
              Sukcesem 01.01.2012 bylaby dla mnie waga < 110 kg
              a super szczesciem < 100 kg
              Definitywny cel to 83-85 kg.

              Wszystkim Zycze super Nowego Roku

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka