troche pogrzeszylam...

30.11.04, 09:27
i kolejny dzien minal ...troche zbyt obfity ale coz nie moglam sie oprzec
pozostalosciom po niedzielnej fiescie:
Sniadanko: standardowy twarog chudy z warzywami + 2 kawki
przeksak: 3 cukierki bez cukru
lunch: salata z wedlna i pomidorkami
przekaska: papryka i troche kalafiora z sosem jogurtowym
kolacja: bigos, nadzienie szpinakowo-ricottowe z mojego canelloni (makraon
wyrzucilam - chociaz tyle mi sie udalo zrobic smile
deserek: kawalek sernika na zimno (ojjj to moj grzech wczorajszy - ale juz
nie ma wiecej wiec dzis znowu bede grzeczna smile

Na wage nadal nie staje bo sie boje - postanowilam ze sie zwaze dopiero pod
koniec tygodnia... mam juz dosc wchodzenia na wage codziennie rano i
spogladania na te sama cyfre!!! tak jakby sie cholerne ustrojstowo zacielo -
a jak tak bardzo chce schudnac jeszcze !!!
    • maghda81 Re: troche pogrzeszylam... 30.11.04, 09:59
      Czesc Soniu!
      Jak wczesniej pisalam, wrocilam wczoraj do standardowego jedzonka 1.fazy.O
      sniadaniu pisalam wczoraj a potem bylo 20 orzeszkow ziemnych,kostka
      czekolady,na kolacje salatka z kapusty pekinskiej,pomidora,ogorka kiszonego i
      serka topionego z ziolami jak zawsze. Wieczorem mialam wyjscie do knajpy i caly
      czas pilam sok pomidorowy-chyba z nim troche przesadzilam,tzn.ze duzo
      wypilam,ale mysle, ze lepsze to niz piwo a musze powiedziec, ze wszyscy go
      pili..sadNa wage tez nie wskakuje,mam teraz taka starusienka i wydaje mi sie,ze
      nie jest dokladna a moja kumpela tez wczoraj zwrocila mi uwage, ze chyba jest z
      nia cos nie tak.W sumie moze i dobrze bo nie bedzie mnie kusila!
      I juz postanowilam,ze od Mikolaja-6.12.zaczynam 2.faze i chcialabym Cie Soniu
      poprosic bo mysle, ze sie niezle znaszna SB,co bede mogla wtedy(w 2.f.) jesc i
      zebym nie przytyla!!!Wiec jak bedziesz miala troszeczke czasu to napisz..
      pozdrawiam, zycze milego dniai wytrwaloscismile))
      • sonia25 2 faza 30.11.04, 10:40
        czesc madziu
        wiesz ja zadnym ekspertem nie jestem ale w 2 fazie wydaje mi sie ze powinnas
        stopniowo zaczac dodawac dobre weglowadany typu: kromka chleba
        pelnoziarnistego, jakis owoc o niskim IG (np jablko), dania z maki razowej
        (makraony, nalesnik itp) , suszone sliwki i morele, otreby owsiane,chudy jogurt
        owocowy. Natomiast nadal nie wchodzi w gre biale pieczywo, slodycze, marchew,
        buraki, owoce o wysokim IG.
        Jak bedziesz dodawac te wegle to wazne zebys robila to stopniwo - czyli np.
        jeden posilek weglowy w ciagu dnia a reszta jak w faie 1.
        Nie wiem czy ci pomoglam bo ja tak balansuje na skraju 1 i 2 fazy wiec jeszcze
        tez za duzo doswiadczenia 2-fazowego nie mam.
        pozdrawiam i do uslysznia
    • bakalandia Re: troche pogrzeszylam... 30.11.04, 19:04
      soniu... droga współodchudzaczko.. dołączam do grona dzisiejszych
      grzeszników... znowu orzeszki... po prostu ja ich nie bede jesc.. koniec... od
      jutra to ja sie za siebie wezme... do swiat musze schudnac jeszcz chociaz 3 kg
      i mi sie to uda i wierze soniu ze tobie to tez sie uda smile pozdrawiam
      a co do wagi to wiesz co ja juz mam taki nawyk ze codziennie rano musze na nia
      stanąć... postanowiłam ten nawyk zlikwidowac zeby sie nie dołowac... jutro sie
      nie zwaze tylko dopiero jak skoncze 1 faze... plaaaaaaaanuje to na piatek.. smile
      • maghda81 Re: troche pogrzeszylam... 30.11.04, 19:28
        Czesc Bakalandio!
        Z tym wazeniem to masz racje,nie masensu wazyc sie codziennie, radze raz w
        tygodniu i to zaraz rano po przebudzeniu..ja sie zwaze dopiero kolo
        20.12.,kiedy przyjade do domu..i zobaczymy czy warto bylo..smile
        Moze razem rozpoczniemy 2.faze,ja myslalam o poniedzialku-Mikolaj..smile))-tak
        ladnie brzmi,ale moze zaczne juz wczesniej z Toba od piatku..smiletak sie sklada,
        ze bede miala gosci i wtedy bede mogla juz przyrzadzic cos dobrego i zdrowego,
        no i z zaleceniami 2.fazy..smileZobacze..smilePozdrawiam!
      • sonia25 Re: troche pogrzeszylam... 01.12.04, 09:46
        ja tez mam taki stawania na wage codziennie ale postram sie teraz nie wazyc az
        do soboty rano - po prostu doluje mnie ze raz waga pokazuje ponizej 50 a raz
        50 - lepiej przeczekac te kilka dni i wtedy sie zwaze - ale powiem ci ze czuje
        ze spodnie sie robia coraz luzniejsze smile
Pełna wersja