maghda81
05.12.04, 16:50
Czesc dziewczyny!
Musze sie pozalic jaka jestem beznadziejna i co narobilam w weekend!
Juz dosc wyszukiwania sobie pretekstow i tlumaczenia sobie dlaczego cos
zjadlam..

po prostu musze sie znowu wziac w garsc bo za bardzo sobie
ostatnio pozwalalam a weekend to juz byl po prostu max!
A oto jak bylo:
Rano w sobote wypilam w kawiarni kakao z mlekiem(pewnie jakims tlustym)i w
restauracji zjadlam kurczaka z grilla z warzywami i surowka z bialej
kapusty,na przekaske bylo+-30 orzeszkow ziemnych+oscypek z grilla
(pyszniejszego w zyciu nie jadlam!!!),a kolacja-domowej roboty wypiek mojej
babci:chleb z maki razowej i otreb, niestety byl tak pyszny, ze zjadlam go za
wiele+lampka grzanca.
A dzisiaj:rano-sok pomidorowy,sniadanie-makrela wedzona+reszta nieszczesnego
chlebka,orzeszki ziemne+-40

,obiad-duzo chudego twarogu z ziolami,kolacja-
serek wiejski z ziolami bez warzyw bo dzisiaj nie moge na nie nawet popatrzyc
i suszone morele i sliwki-to chyba najbardziej mnie przygnebilo, ale jak tu
sie oprzec jak dostalam ich taka gromade w prezencie,a to nie wszystko bo
dostalam jeszcze(w ramach jutrzejszego Mikolaja)suszone gruszki, ananas,
papaje, figi i daktyle, ale te wszystkie smakolyki ukrylam w pudelku i
schowalam pod lozkiem, zeby o nich zapomniec bo te to juz sa zupelnie
zakazane!!!!!!Zapomnialam napisac, ze jestem na przelomie 1.i
2.fazy,poczatkowo chcialam przejsc na 2.faze wlasnie jutro,ale z powodu
weekendu chyba jeszcze kilka dni poczekam!Uf, dobrze ze sie przyznalam..jakos
tak lepiej, ale od jutra-obiecuje juz bede znowu grzeczna dziewczynka

))
Pozdrawiam wszystkie plazowiczki i nie bierzcie przykladu ze mnie

))))))))