sonia25
08.12.04, 10:09
wczoraj zrobilam przymiarke swoich spodni i bylam zszokowana - wygladam w
nich jak klaun w przyduzych porach... w zwiazku z czym zostalam z jednymi
spodniami i musze szybko udac sie na zakupy zeby jakos sensownie wygladac jak
pojade do Polski - wiec dzis chocby nie wiem co musze kupic chociaz jedna
pare... nie to zebym sie tym oczywiscie martwila za bardzo

A wczoraj:
Sniadanko: bez zmian - uwielbiam swoj twrozek
przekaska: brak (wciaz klopoty z podniebieniem

lunch: salatka z poledwiczka sopocka, pomidorkami i papryka marnowana
przeksaka: duze cappucino
kolcja: piers kurczaka z grilla z duszonymi pieczarkami, 2 pomidorami i
kawalkiem papryki
deser: 1/2 serka light ze slodzikiem (juz nie bylam glodan ale stwierdzilam
ze tak malo zjadlam w ciagu dnia ze lepiej nie przesadzac bo potem jojo bede
miala przy 1000kcl wiec sie dopchalam jeszcze tym serkiem...
wiecie troche sie obawiam tych swiat bo dla mnie to jak wakacje a do tego u
babci i calej rodzinki a wiecie jak to jest na wakacjach zawsze sobie troche
folgujesz.... bede musiala byc bardzo uwazna zeby sie nie dac poniesc tym
pysznosciom na stole , juz widze mine babci i dziadka i jak beda narzekac ze
mi sie juz w glowie przewraca (bo u mnie potem jak mnie nawet glowa boli albo
sie skalecze to "wszystko przez to moje odchudzanie".... oj mowie wam nie
bedzie latwo
A was rodzinka wspiera w waszych bojach czy tez tylko narzekaja?