No... juz a może dopiero drugi dzień mojego plażowania. Nie jest źle. chodze
najedzona, pije dużo wody i herbatki

Wieczorkami wychodze na spacery z moim
psem i wracam do biegania, jak kiedyś. No głowa do góry i dotrzeć do swego
celu --> 59 kg. Miłego plażowania wszystkim