Jestem z siebie dumna ;-)-małe wynurzenia...

23.01.05, 10:23
W piątek - Dzień Babci - u teściów pizza domowej roboty prosto z pieca,
pyszne ciasto i moje ulubione śledzie z ziemniakami i buraczkami. A ja
wytrwałam na szklance gorzkiej herbaty gdy rodzinka opychała się
pysznościami.W sobotę wizyt "babciowych" ciąg dlaszy i kolejne pyszności na
stole : ptasie mleczko, czekoladki, ciacho i morele i brzoskwinie w kompocie.
A ja znowu na gorzkiej herbatce.
Dzisiaj mój dzień 7. Bez grzeszku jak na razie a i spodnie luźniejsze jakby.
Jutro ważenie.Mam nadzieję, że wynagrodzi wcześniejsze katusze.
Pozdrawiam wszystkich z silną wolą (i bez wink
thrier
Pełna wersja