meski punkt widzenia

12.02.05, 02:12
No czesc, witam wszystkich serdecznie, jako ze to jest moj pierwszy raz na
forum tym i w sumie na kazdym innych chcialby zaznaczyc swoja obecnosc.
No wiec zaczynam:
Na diecie tej jestem od okolo miesiaca, schudlem sobie tak okolo 10 kg (ale
mam z czego chudnac wiec to zaden wyczyn), na diete namowila mnie moja
dziewczyna z ktora sobie mieszkam. Lubie sobie pogotowac, a teraz mam
motywacje zeby to robic. chudniecie jest milym efektem , ale musze przyznac
ze bardziej sie ciesze z tego ze jedzenie mam urozmaicone i nie jest to tylko
pizza na telefon czy cos z zamrazarki ale naprawde fajne smaczne rzeczy.
Jako ze jestem studentem z Krakowa to do knajpy to przynajmniej raz, dwa razy
w tygodniu trzeba pojsc i piwka sie napic. No ja sie z tradycja sprzeczac nie
bede wiec chodze i pije i jest ok. No moze moge mniej wypic niz kiedys...
Ogolnie rzecz biorac jest fajnie, dobre zarcie, zadnych wiekszych
wyrzeczen... Tak wiec zycze powodzenia wszystkim tu obecnym i radze wszystkim
zeby sie cieszyli zyciem i kozystali z niego, bo szkoda to jedynie umrzec.
Dziekuje za uwage, czekam na komentarze...
    • athalie Re: meski punkt widzenia 12.02.05, 18:27
      Witaj, dzięki Ci serdeczne za optymizm i zaraźliwy luzik, już się miałam
      załamać, mój facet schudł na tej diecie 10 kg i tak samo jak ty nie wykluczył
      piwka z diety tylko nieco ograniczył, ja schudłam ok 6 kg, ale ostatnio
      przesadziłam z imprezkami i waga zaczęła wracać, już miałam się z tym pogodzić
      (bo to nic nie ma sensu bla bla bla) ale jak przeczytałam co napisałeś, to
      zrobiło mi się lżej, i myślę sobie ze czasem warto sobie odpuścić, nie rzucać
      wszystkiego tylko dlatego że wypiłam trochę piwa... Dzięki raz jeszcze wracam
      więc na pole walki DSB pozdro
      P.S. A Kraków to najlepsze miejsce do imprezowania!
Pełna wersja