DSB nieco zmodyfikowana (bo karmię) ;)

18.02.05, 17:01
jestem w trzecim dniu diety, jeść mi się chce jak diabli, ale nie wykluczyłam
z diety chudego nabiału (chude sery białe, żółte, jogurty, mleko
odtłuszczone). Oczywiście pieczywu, ziemniakom, ryżowi, makaronowi i owocom
stanowcze NIE na najbliższe 2 tygodniesmile

SŁODYCZY PRAGNĘ JAK KANIA DŻDŻU!!
nie pomagają bezcukrowe cukiero kawowe AlpenLiebiesmile
I dziś trochę mi słabo, ale nie wiem, czy to z diety, czy z nieprzespanej
nocy (nic nowego od 8 miesięcy)smile
pozdrawiam
M. (o kilo lżejszasmile
    • kawwa Re: DSB nieco zmodyfikowana (bo karmię) ;) 23.02.05, 16:39
      i jak dalej z dietą?
      na poczatku też mi było słabo, a reszte objawów tez miałam identycznie, ale po
      kilku dniach przeszło. I teraz wiem że jak się złamie i zjem coś ze slodyczy to
      równia pochyła...niestety. Powodzenia
      • marta_km Re: DSB nieco zmodyfikowana (bo karmię) ;) 24.02.05, 10:07
        Nieżle, nieźlesmile
        Już dwa kilo mniejsmile Ale, muszę przyznać, że w weekend nagrzeszyłam troszkę u
        znajomych wink W poniedziałek wróciłam do diety.
        Muszę przyznać, że trochę mam już dość sałatywink
        a moje ulubione danie to roladki z szynki drobiowej zawinięte w liść sałaty
        nadziewane czerwoną cebulką i papryką z odrobiną majonezu light.

        Niestety, zdarza mi się czasami dojeść parę łyżeczek kaszki po moim dziecku
        (ech, ten głód słodkiego).
        Częściej, niestety, boli mnie też głowasad
        Ale myślę, że pociągnę tę moją zmodyfikowaną I fazę dłużej niż dwa tygodnie.
        Muszę się pod koniec marca zmieścic w jedną seksowną kieckęwink
Pełna wersja