Do Kochanej Bakalandii

28.02.05, 00:31
kochana Ty moja! hmm tez sie spaslam...straszliwie...zrem wszystko co mi
dajauncertain jak wczesniej miala anorexie tak teraz niby na bulimie,ale nie mozna
tak bezposrednio mojego jedzenia zakwalifikowac do bulimii bo nie rzygam! no
i nie biore srodkow przeczyszczajacych.niestety mam napady i to straszne.
ostatnio pobilam rekord i w ciagu niecalych 15 min. zjadlam 12 przeroznych
batonow!!!!! i czy to nie jest chore, bo oczywiscie przed i po batonach bylo
rowniez mnostwo swinstwauncertain teraz jest troche spokojniej ale co z tego jak jem
duzouncertain ide do psychologa bo na prawde go potrzebuje, jezeli czujesz ze
wpadasz w depresje to albo zacznij z nia walczyc bo byc moze to jeszcze nic
groznego (sama przechodzilam i sama wyszlam jakos z tego) wiec lepiej zacznij
walczyc z deprecha niz pozniej masz w psychiatryku wyladowac heh a jesli
teraz jeszcze masz problemy rodzinne to tym bardziej moze to cie wszytsko
przytloczyc i wpadniesz juz w cos powazniejszego wiec moze naprawde pojdz po
porade do psychologa.
ja musze wykorzystac ten moment i wziac sie za siebie. po pierwsze zaczynam
prace bede siedziec w niej od 7 rano do 16, po drugie za 27 impreza
wypasiona! a po trzecie ide na wesele do kuzyna 2 kwietnia! wiec motywacja
jest wystarczajaco dobra tylko musze w koncu sie wziac za ta swoja chorobe
przejadania sie. bo to jest na prawde choroba jesli te twoje przejadanie sie
przeszkadza ci w zyciu...a mnie to strasznie uwiera!i jeszcze teraz ide do
psychologa wiec powinnam zaczac dzialac i zmieniac sie na lepsze.to wszystko
musze wykorzystac jak najlepiej!! zycze tobie abys rowniez znalazla motywacje
a wydaje mnie sie ze na prawde warto (wakacje niedlugo:/) mimo ciezkiej pracy
ktora nas czeka!!!ale chyba jestem w stanie sie poswiecic!jest mi strasznie
zle ze soba...wygladam jak pasztetuncertain no ale przeciez wszystko zalezy od
nas...moze byc lepiej!!!wiemy jak mniej wiecej wyglada dsb wiec damy rade
Rybo!
ok koncze i odzywaj sie tutaj!pokazmy ze potrafimy w koncu doprowadzic sie do
ladu! trza sie zawziac!

w dzialaniu konsekwentnosc!
    • bakalandia Re: Do Kochanej Bakalandii 03.03.05, 18:08
      jejku...
      ja zaczynam od jutra...
      od jutra jestem tu codziennie...
      a dzisiaj ide sie jeszcze poczęstować boskim serniczkiem i pierniczkiem i
      miodownikiem bo u mnie dzisiaj zjaazd rodzinny smile
      pozdrawiaam i czekam na ciebie smile
      • fugges1 Re: Do Kochanej Bakalandii 06.03.05, 00:56
        juz dawno zrezygnowalam, ale nie dlatego ze wole sie dalej obrzerac. nie.
        jestem zbyt chora na stosowanie takiej diety. jakos mi ona nie pasi heh ja nic
        nie robie-nie walcze,nie zarzekam sie,nie siluje-po prostu przestalam zrec.
        jestem calkowicie obojetna co do zarcia. a u ciebie jak tam?
        • bakalandia Re: Do Kochanej Bakalandii 09.03.05, 22:30
          u mnie całkowite załamanie i mocne postanowienie poprawy... jezu jak ty byś
          mnie teraz zobaczyła to byś zobaczyła wieloryba na lądzie... aaaaaaaa smile życzę
          powodzenia... smile
Pełna wersja