Dodaj do ulubionych

orzechy, orzechy...

02.03.05, 00:57
Dziewczyny,
nie wiem jak dla was, ale dla mnie te orzechy z pierwszej fazy sa troche
zgubne... chyba troche za duzo ich jem..
i jeszcze to maslo orzechowe, ktore po prostu moge jest lyzkami...
jak mam sobie z tym poradzic?? to jedyna rzecz ktorej naduzywam..
do zabronionych produktow z fazy I w cale mnie nie ciagnie, ale nie moge
poradzic sobie z tymi orzechami!!!!!
HELP!!!
Obserwuj wątek
    • vanilla_coke Re: orzechy, orzechy... 02.03.05, 05:32
      Hej,

      Orzechy, wiadomo zdrowe, ale bardzo kaloryczne... Dla tego dla przypomnnienia
      wkleję limity (1 porcja do wyboru dziennie) z książki (z ang. wersji):

      NUTS
      Peanut butter, 1 tsp
      Peanuts, 20 small
      Pecan halves, 15
      Pistachios, 30

      Ja jem codziennie ok. 15 nerkowców (cashews), też można. Jeżeli jesz jednego
      dnia orzechy, to masło orzechowe musisz sobie darować; jeżeli jesz masło - to
      tylko łyżkę. Ja od kiedy jestem w 2. fazie, 2 razy skusiłam się na jabłko z
      masłem orzechowym (myślę, że byly go 2 łyżki na raz, czyli przedobrzyłam, ale
      też je uwielbiam - kiedyś moim ulubionym jedzonkiem bylo bagel + peanut butter,
      nic dziwnego, że pojawiły się zbędne kilogramy crying)
      • vanilla_coke Re: orzechy, orzechy... 02.03.05, 05:45
        Btw, 4 tygodnie 1. fazy to jest absolutne maksimum, spróbuj powoli wprowadzać
        owoce np. po 1 jabłku czy grejpfrucie dziennie. Jeżeli stosowałaś 1. fazę wg
        starej wersji (bez mleka/jogurtów), to warto je teraz dodać. Z chlebem możesz
        jeszcze trochę poczekać, ale np. wzbogacić swoje menu o owsiankę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka