powrót córy marnotrawnej

09.03.05, 22:27
jezu wyglądam jak wieloryb... przeraża mnie to... wracam do was.. co z tego
ze te warzywa sa teraz drogie... bede mrożonki jadła..... boże jak ja
wyglądam.. aaaaaaaaa uncertain
    • bakalandia Re: powrót córy marnotrawnej 09.03.05, 22:28
      z tego wszystkiego zapomnialam dodac ze zaczynam od jutra
      wszystkie wymiary itd podam jutro.. jak narazie podam wzrost wage i wiek...
      65kg 168cm i 18 lat...... to jest przerażające jak można przytyć w liceum uncertain
      • fugges1 Re: powrót córy marnotrawnej 09.03.05, 22:53
        hejka grubasku wink ja tak w skrocie bo jestem strasznie zmeczona a jutro znowu
        trza wstac o 4:45 a o 6 isc na autobus. w koncu kobieta pracujaca jestem wiec
        dyscyplina musi byc. dsb nie praktykuje,chodz wiem ze szybko bym na niej
        schudla jednak wiem ze to nie dla mnie dlatego nie mam zamiaru sie katowac. jem
        malo. nie wiem jak to robie ale po prostu jem zwyczajnie jak kazdy czlowiek.
        sniadanie,drugie sniadanie i obiad!kolacji nie zrem bo obiad mam dosyc pozno bo
        po 16 (dopiero z roboty wracam) idzie dobrze.jeden weekend juz przetrwalam wiec
        nie boje sie nastepnego!jak narazie nie cwicze bo len we mnie siedzi ale wiem
        ze wraz z ubytkiem wagi checi wzrosna! zycze powodzonka i wcale gruba nie
        jestem przy takim wzroscie. wiec nie zalamuj sie a logicznie i z usmiechem
        podejdz do diety. heh w liceum przez cale 4 lata udalo mi sie zachowac piekne
        50 kg przy 164..coz to byly za czasy. teraz dalabym wszytsko przynajmniej za te
        55! heh bedzie dobrze!nie znosze tych slow no ale przeciez nie powiem ze bedzie
        nijak..heh wiec koncze swoj wywod i zagladac tu bede wiec staraj sie heh
Pełna wersja