inna_ona
16.03.05, 13:09
Zawaliłam. Tak się cieszyłam, że dotrwałam do II fazy. Nie wiem jak na
śniadanie wylądował jogurto-deser migdałowo-kokosowy (taa... 200kcal i wegle,
wegle, wegle) i kromka chrupkiego pieczywa z alg (niby 30kcal, ale tez wegle
i wegle

). Później nie lepiej... jabłko i na obiad kotlety sojowe (panierka:
((((( !). I pewnie jeszcze coś zjem

( Kryzys?