załamka :(

04.04.05, 20:00
Dziś jest 7 dzień mojej diety, i był okropny sad Po powrocie ze szkoły zjadłam mnóstwo rzeczy, głównie niedozwolonych, a w szczególności słodyczy. Jestem zła na siebie! Zjadłam naprawdę pełno ciastek, cukierków etc sad Może dlatego, że już prawie 2mies (od początku Postu) nie jadłam słodyczy? Dziś za to pięknie to odrobiłam. W dodatku już 3 dzień nie ćwiczę, nie mogę się zabrać przez tą śmierć Papieża. Pocieszam się słodyczami, i ciągle siedzę tylko przed tv, oglądam transmisje i płacze. Jutro minie tydzień od rozpoczęcia diety i chce ponownie się zmobilizować, bo przez ten tydzień efekty już były widoczne. Oby mi się udało. Jeśli mi się uda wytrwać to później mogę o kilka dni przedłużyć fazę I?
    • anijaa1 Re: załamka :( 04.04.05, 21:39
      Wiem jak to jest, wlasnie dlatego jestem dalej w 1fazie, jak zaczelam jesc w
      srode przed swietami to skonczylam dopiero w niedziele, ale jakos sie
      pozbieralam i dalej chudne, musisz tylko zapomniec o dniu dzisiejszym i od jutra
      dalej byc na diecie. a co do cwiczen- czesto jest tak ze sie naprawde nic nie
      chce, przeciez to nie zawody, nigdzie ci sie nie spieszy, traktuj diete nie jak
      wyscig do jak najmniejszej wagi ale jak spokojny spacer do upragnionego celu...
      trzymaj sie cieplo, nie lam sie- przelam sie tongue_out
Pełna wersja