simona20
07.04.05, 12:38
Obudziłam się dziś rano z bólem głowy i okropnymi mdłościami. Do tego
zauważyłam, że mam wypięty brzuch. Postanowiłam się zważyć i okazało się że po
3 dniach diety przytyłam 0,6 kg. Nie wiem co o tym myśleć, czy to może być
spowodowane zatrzymaniem wody, zaparciami, zbyt dużą ilością zjadanego białka
(nadmiar białka przekształca się w węglowodany, a te zmieniają się w tłuszcz,
który odkłada się w tkance tłuszczowej), czy też może ta dieta po prostu nie
jest dla mnie, a może jem za dużo.
Miałam nadzieje, że jak zjem śniadanie, to przynajmniej ból głowy i mdłości mi
przejdą. Zjadłam więc serek wiejski 3% z warzywami (szczypiorek, rzodkiewka,
pomidor). Nadal czułam się bardzo źle. Czeka mnie dziś duży wysiłek umysłowy,
więc muszę jakoś funkcjonować. Postanowiłam zjeść kromkę chleba razowego i
kawałek czekolady. Trochę już mi lepiej, ale tylko trochę, bo głowa wciąż boli
i jestem senna. Mszę się poważnie zastanowić, czy dalej kontynuować dietę, czy
zacząć jeszcze raz, czy w ogóle przerwać. Jestem dziś trochę podłamana, ale do
wieczora pewnie mi przejdzie.
Dziewczyny, wam życzę abyście czuły się jak najlepiej i zrzucały kilogramy.
Trzymam za was kciuki!