Moja dieta

15.04.05, 09:23
Wszystkie moje poprzednie diety porzucałam po kilkku dniach po zrzuceniu kg,
może dwóch.Coraz bardziej się załamywałam swoją wagą a nie robiłam nic , aby
schudnać.Wręcz przeciwnie , smutki zajadałam czekoladą...Przy wzroście 166
cm...ważyłam już 76 Kg...o zgrozo...Któregoś pięknego dnia przeszukałam net w
poszukiwaniu diety...i informacji..jak potem wagę utrzymać itd.Zabrałam się
do pracy 8 kwietnia. Zmieniałam swoje nawyki.Wcześniej całe dnie spędzałam w
domu, zazwyczaj czas wolny przy komuterze, teraz ćwiczę rano i
wieczorem ..tyle ile mam siłę..czasem 20 minut..bywa że i godzinkę.Około
południa wychodzę na około godzinny spacer z dzieckiem(biedactwo wcześniej
siedziało ze mną w domu, bo było mi wstyd się ludziom pokazywać).W jakiejś
diecie przeczytałam, żeby pić dużo kawy, która sprawia, że nie chce nam się
jeść.Tak więc dzień zaczynam od kawy z mlekiem(1.5%) i przez cały dzień pijam
ja między posiłkami co powoduje, ze nie dojadam.Ustalając menu dla siebie
doszłam do wniosku, że głodząc się ..jedząc rzeczy , których po prostu nie
lubię, znowu szybko zrezygnuję z diety...tęskniac..za tym i owym...tak
więc...wyszukałam tabele kaloryczne...a w nich produkty o małej
kaloryczności, spośród nich wybrałam tylko te które lubię...sporządziłam
listę.Oprócz tego sporządziłam listę produktów które lubię, ale posiadających
nieco większą kalorycznośc.Licze to co zjem, pierwsze dwa dni nie było
łatwo, ale po kilku dniach apetyt zmalał.Gdy uda mi się zjeśc mnie kaloryczne
śniadanie, nagradzam się bardziej kalorycznym obiadkiem...wtedy mogę dorzucic
do menu coś z mojej listy numer dwa smile Zjadam 4 posiłki dziennie.Założyłam
zeszyt w którym zapisałam wagę poczętkowa i swoje megarozmiary.Postanowiłam
co tydzień zapisywać wyniki.Wczoraj rano minął tydzień.Z 76 kg, waże już 73
kg.Mocno przyłożyłam się do brzuszków, bowiem chyba najbardziej szpecił mój
wygląd coraz większy brzuszek i w efekcie tych ćwiczeń i diety...własnie
brzuszek jak narazie...w najbardziej widoczny sposób zmalał..w pasie zgubiłam
3 cm...nieco poniżej...gdzie miałam tłuściutką oponkę..zgubiłam ich aż 7 cm,
a wszystko to w jeden tydzień.Nie mam za bardzo z kim dzielić się swoim
sukcesem , bo sama się odizolowałam od wszystkich , przez swoje kompleksy,
więc jesli ktoś zechce za mnie trzymać kciuki , dziękuję. Wszystkim życze
powodzenia w walce z nadwagą. O swoich postępach będe pisała na forum.. jeśli
kogoś to zainteresuje smile
    • martaant Re: Moja dieta 15.04.05, 10:15
      tRzymaj tak dalej ! Ja też nalezę do puszystych i po dwóch tyg. DSB straciłam 4
      kg!
    • seurasaari Re: Moja dieta 15.04.05, 18:07
      Witaj Wiewioreczko!
      Twoja historia bardzo przypomina mi moją wlasna sprzed kilku lat. Pamietam
      dokładnie że spotkanie z dawno niewidzianymi znajomymi wywoływało przerazenie (
      w co sie ubrać co oni powiedza jak zobacza jaki wieloryb sie ze mnie zrobił).
      Trudny to dla nas kobietek czas kiedy zamykamy się w domu i poświecamy
      wychowaniu naszych pocieszek - chociaż i cudwny jednoczesnie. Dzis moja
      pocieszka ma już 8 lat a mnie udało sie dojśc do pionu psychicznego. udało mi
      sie kilka razy schudnac i przytyć niestety! 6 tygodni temu rozpoczełam kolejną
      walke z nadmiarem kilogramów własnie dieta SB i z czystym sumieniem Ci ja
      polecam schudłam 6 kilogramow bez wiekszych stresów i wyrzeczen. Poczytaj w
      wolnej chwili nasze forum i moze zechcesz dołaczyc do licznego grona
      plazowiczek. Polecam
      Trzymam mocno kciuki za Ciebie i prosze odzywaj się!1
    • wiewiora26 Re: Moja dieta 15.04.05, 21:36
      Dziękuje bardzo za wsparcie...dzis pom tym jak poczułam , ze jest ktoś kto
      mnie rozumie, z kim mogę o tym wszystkim pogadać...to juz czuję się
      lżejsza...dopisuje mi humor ,wzbudziłyście we mnie ogromny entuzjazm do pracy
      nad sobą....myślę , ze tym razem wytrwam...ale to będzie i Wasza zasługa smile
      Mam 1,5 rocznego "tuptusia" , więc nie mam zbyt wiele czasu na siedzenie przy
      kompie...jeszcze nie wszystko na forum przeczytałam, raczej nie wiele, ale już
      dziś wybrałam się za radą plażowiczek po kosmetyki Eris i wieczorem rozpoczynam
      wojnę z moim cellulitem. Nie wiem , gdzie mogę przeczytać o tym na czym
      dokładnbie polega ta dieta, ale z tego co przeczytałam i jeżeli dobrze
      zrozumiałam...to sposób w jaki się odchudzam jest bardzo zbliżony do diety...
      jak się upewnie, ze tak własnie jest to oczywiście zaraz o tym napiszę smileTak
      czy inaczej dzięki za miłe przyjęcie , liczę na wasze wsparcie i ja też trzymam
      za Was kciuki...myśle, ze wspólnymi siłami pokonamy te kilogramy..pozdrowionka.
      • seurasaari Re: Moja dieta 15.04.05, 23:15
        Przed chwila wpisywałam sie na watek Nasze Menu i tak pomyslałam o Tobie. Moze
        to byłby dobry pomysł takie publiczne spowiedzi, mnie to bardzo motywuje do
        wstrzemiezliwosci. Namawiam Cię bo u mnie to swietnie działa, dołacz do naszego
        watku albo załoz własny wtedy będziemy mogły moze cos Ci podpowiedziec (jesli
        bedziesz chciała oczywiscie) np. na temat kawy nasza nieoceniona gosia pisała
        ze jest barrrrrrrrrrdzo be i ja od razu postanowiłam ograniczyć sie tylko do
        jednej dziennie (narazie). Poza tym na stronie dietaplazpoludnia.ilonka.org.pl
        mozna znalezc sporo informacji o naszej plazowej diecie. Polecam i ciesze się
        ze już masz lepszy humorek więc do boju!!!
    • wiewiora26 Re: Moja dieta 16.04.05, 10:15
      Udało mi się dzisiaj odnależc zasady diety. Tak jak myślałam jest bardzo
      podobna do tego co ja narzuciłam sobie 10 dni temu.Nie jem słodyczy, ciastek
      (ani razu się jeszcze nie skusiłam- sukces ) Kawy pijam 4 z chudym mlekiem bez
      cukru , ale ja pije taką słabą że w sumie jak je dodać to jest kawa z 1,5
      łyżeczki(rozpuszczalna) więc chyba nie dużo.Zrezygnowałam z
      ziemniaków,makaronów, ryżow itp., niestety nie do końca potrafiłam zrezygnować
      z pieczywa...i tutaj zdarzały mi się jak to mówicie "grzeszki" w postaci np:
      jednej kromeczki crying. Nie znając zasad diety , nie wiedziałam o owocach i zjadło
      mi się trochę kiwi...bo miały mi zastąpić coś dobrego smile czekoladę i
      ciastka...z dwojga złego to chyba i tak lepiej...Moje menu składało się z :
      pomidorów , ogórków, odtłuszczonych serków, dużo ryb, groszek, kukurydza,
      jajka, wędlina (chuda), gotowany kurczak, chude mleko,sałatki jarzynowe z
      odrobinka majonezu light...Powiedzcie co powinnam jeszcze jesć a czego nie ma w
      moim memu? Czego mi nie wolno , to już zdołałam odnależć informacje smile w 10 dni
      schudłam już 5 kg smile!!!!! Przyłącze się od dziś do zbiorowej spowiedzi (nasze
      menu) i postaram się lepiej pilnowac .Spodnie mam juz luźniutkie , a jeszcze
      nie dawno ledwo się w nie mieściłam.Z każdym kg czuję się lepiej...żegnam
      depresję..i wogóle jest ok. Pozdrawiam wszystkie plażowiczki i trzymam za Was
      kciuki,pa.
    • marcelina1968 Re: Moja dieta 16.04.05, 10:24
      South Beach polecam, polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Stosowalam kilka
      innych i ta jest dla mnie najlepsza a wyrzeczeń na początku jest kilka ale
      warto podjąć wyzwanie bo jedno co jest w tej diecie najważniejsze to to, że nie
      chodzisz nigdy głodna a to juz pierwszy krok do sukcesu
Pełna wersja