Dozwolone czy nie?!.....................

16.04.05, 09:43
Dziewczyny tak sobie czytam te wasze posty i nasunęła mi sie taka refleksja,
że część z Was sie odchudza dietą SB tylko tak jakoś nie ma o niej pojęcia.
Ja proponuje zamiast bezmyślnego wpisywania coraz to nowych wątków typu "a
cukier to można bo ja bez cukru nie dam rady i nie wyobrażam sobie życia", "a
ja nie nogę życ bez tego i tego i tego.... jem to i nie chudnę dlaczego nie
chudną"przeczytajcie na początek książkę albo przynajmniej poradnik Gossipet
on jest za darmo, potem odpowiedzcie sobie na pytanie czy możecie z pewnych
produktow zrezygnować i czytajcie opakowania w sklepach . Jak w książce jest
napisane, że cukru NIE MOŻNA TO NIE MOŻNA, jak TLUSZCZU NIE MOŻNA TO NIE
MOŻNA, JAK ZIELONEGO GROSZKU W PIERWSZEJ FAZIE NIE MOŻNA TO NIE I JUŻ! Jak na
puszce z fasolą jest, że w zalewie jest cukier to jej nie kupujcie, szukajcie
takiej bez cukru albo kupcie suchą i ugotujcie. Czytajci, czytajcie,
wpisujcie slowa w wyszukiwarkę i jak coś na dany temat było to wam wyskoczy a
nie twórzcie ntego wątku czy można ketchup bo w książce jest napisanę, że Nie
więc jak przeczytacie to będziecie wiedziały. Niepiszcie też,że jesteście na
diecie SB tylko nie mozecie zrezygnować z ...... bo nie jesteście na SB.
Każda dieta wymaga wyrzeczeń, nie ma cudow, żeby schudnąć nie zmieniając
nawykow.Przepraszam, że tak Wam nawrzucałam ale czytam to forum i jest na nim
naprawdę dużo wiadomości, niektore SUPER WAŻNE ALE GINĄ ONE W ZALEWIE
ZUPELNIE BEZWARTOŚCIOWYCH WĄTKÓW.
    • marcelina1968 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 16.04.05, 10:02
      ja nie piszę tego do dziewczyn, ktorym zdarzyla sie wpadka, bo zdarza sie
      kazdemu, mnie tez
      • lauren22 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 17.04.05, 10:43
        Hej Marcelina. Zgadzam sie z toba w 100% po co tworzyc takie watki i pytac o
        kazdy produkt z osobna. Jesli chodzi o te groszki i fasolki- moje pytanie. To
        wiem, ze cukru nie wolno i zawsze dokladnie plucze fasolke. A pytanie moje bylo
        bardzo uzasadnione, bo ksiazki nie mam i po konsultacjach z poradnikiem i tak
        nie znalazlam zadnych info o tym, na liscie produktow nie znalazlam tego w
        zabroninych (czytalam tez ta amerykanska liste, ale nie wiem czy dobrze
        wszystkie nazwy przetlumaczylam), dlatego pytalam, czy te informacje nie sa
        ukryte w tresci gdzies. Ale jak czytam pytania typu "czy mozna soki owocowe w 1
        fazie", o czym wszystkie plazowiczki wiedza, ze nie wolno i to informacja latwo
        dostepna to tez mi rece opadaj. Niektore pytania sa naprawde naiwne, jakby
        kazdy mogl do diety wlaczyc co lubi to juz by nie byla ta sama sieta, prawda,
        wiec albo sie ma silna wole i jej przestrzega, albo nie. Ja jestem z siebie
        bardzo dumna bo przez 14 dni, nie zjadlam nic niedozwolonego, zero grzeszkow,
        bo tak sobie powiedzialam, jak dieta to dieta, i mam kika cm, mniej w pasie i
        kilka kg mniej na wadze. Pozdrowienka dla ciebie marcelino i gosipet. Aha no i
        dziewczyny wpisujmy tu produkty, ktorych dotyczy kwestia sporna "wolno? nie
        wolno?".
    • marcelina1968 Przepraszam miało być GOSIPIET oczywiście 16.04.05, 17:53
      • igrianna Re: Przepraszam miało być GOSIPIET oczywiście 16.04.05, 21:25
        to ja tak głupkowato zapytam:
        z tym groszkiem to tak tylko, czy naprawde jest niedozwolony?
        bo grzecznie przeczytałam mnóstwo artykułów, przejrzałam forum, i tak raczej mi
        sie wydawąło że zielony groszek jest ok.
    • gerda0 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 17.04.05, 11:07
      fakt na niektore posty rece opadaja ale ja potrafie sie postawic w sytuacji
      poczatkujacych i niewiele wiedzacych dziewczyn wiec staje w ich obronie.chyba
      troche przesadzilas z tym objechaniem ich!skoro nie podobaja ci sie posty
      typu "mozna nie mozna?" to ich nie czytaj i nikt ci nie karze odpowiadac na
      nie...a swoja droga ciekawe wylacznosc jakich postow bylaby zadowalajaca dla
      ciebie?

      Ps na posty typu "zjadlam cukier bo nie moge sie powstrzymac-czy to zle?"tez
      jestem zla...ale jesli ktos czuje potrzebe napisania czegos takiego bardzo
      prosze -forum otwarte...
      • marcelina1968 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 17.04.05, 12:25
        ja tez sie potrafie postawic w sytuacji osob, ktore akurat maja kryzys ja tez
        nie jestem z żelaza ale ten post byl skierowany głownie do tych, ktore nie
        siegnęły nawet po książkę czy poradnik a narzekają, że nie chudną albo do
        takich, ktore nie potrafią zrezygnować z niektorych produktow i mają
        pretensję,że nie chudną. Ta dieta wymaga niestety posiadania odrobiny wiedzy na
        temat mechanizmow jej dzialania . Trzeba wiedzieć, ze pod wplywem tej diety
        zmienia się chemia krwii, że jak się nie jada pewnych rzeczy to traci się
        wilczy apetyt itp.Nie chodzilo mi o to, ze ktoś napisał, ze zjadl niedozwoloną
        rzecz ale zdaje sobie z tego sprawę. Kazdy kto sięgnąl przynajmniej po poradnik
        Gosipiet powinien zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, każdy moze miec
        wątpliwości i ja to rozumiem ale szukanie np. usprawiedliwienia dla slodzenia
        cukrem sera to ja juz nie pojmę albo pytania co ja mam w takim razie robić jak
        nie moge sera cukrem posłodzić? O takie rzeczy mi chodzilo. W końcu jest to
        forum propagujące ta diete a nie probujące naginac ją do naszych zachcianek.
        • gerda0 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 17.04.05, 13:56
          no tą twoja wypowiedz w pelni popieram!!tez denerwuja mnie wszelkie proby
          naginania diety-albo masz silna wole i plazujesz albo nie!!ale pierwsza
          wypowiedz rozumialam jako naskok na osoby ktore nie chca naginac ale radzic
          sobie w inny sposob taki ktory znaja doswiadczone plazowiczki dlatego jestem za
          tym zeby kazdy mogl zapytac o co tylko chce-najwyzej na pytanie z oczywista odp
          nie dostanie odpowiedzi...
          • gerda0 Re: Dozwolone czy nie?!..................... 17.04.05, 13:58
            chociaz to co dla jednych jest oczywiste niekoniecznie musi byc jasne dla
            innych wiec jesli tylko bede znac pewna odpowiedz chetnie pomoge...ja tez na
            poczatku zaliczylam gafe i pewnie zadawalam kretynskie pytania pomimo iz
            pierwszego dnia pobieglam po ksiazke...
            • gosipiet Re: Dozwolone czy nie?!..................... 18.04.05, 10:07
              Spoko kobiałki - wyluzówka......................
              Wracac mi do diety i wyciagac na gore wątki wazne - a moc bedzie z wami (i mna
              też)
              Pozdrówka dla odchudziaków Gosia smilesmile
Pełna wersja