załamanie

24.04.05, 22:10
od dwoch tygodni jestem na SB, straciłam w talii jakieś 4-5 cm, do dzisiaj
wszystkoszło świetnie, czasami lamałam zasady i jadłam troszke większe porcje
przekąsek(głównie chodzi mi o fistszki) ale i tak chudłam. ale dzisiaj
dopadło mnie załamanie.skumulowały mi sie nerwy z całego tygodnia(rozmowa
rekrutacyjna, problemy w pracy i na uczelni, problemy z facetem i w domu). i
stara okropna metoda zaczełam leczyc smutki, chodzi mi mianowicie o jedzenie,
nie wymienie ile zjadłam bo nie ktore by sie załamały albo nie uwierzyły. jak
sie mocno denerwuje to mam tak , ze nie odczuwam takiego czegoś jak
sytość.najsmieszniejsze jest jednak w tym wszystkim to, ze zasad co do
zabronionych produktów nie złamałam. jadłam wszystko co można(wyjatek kawałek
cienkiej kiełbaski wyrobu "teściowej")w pierwszej fazie tylko w ilosciach
odrobine za duzych. do tago pora ostatniego posiłku ok21(jak sie jeszcze nie
złamie zaraz). mam nadzieje ze mi do jutra przejdzie ale sie nie dam i dalej
bede walczyc o realizacje poczatkowych załozeń i celów.
    • rosolek3 Re: załamanie 24.04.05, 22:23
      to ze ten watek jest dwa razy to nie moja wina tylko tej strony, ktora u mnie
      sie chyba tylko sie zawiesza
      • 12051976rok Re: załamanie 25.04.05, 07:17
        Ja też obiadłam się wczoraj czym tylko mogłam. Były i kanapki, czekolada,
        sałatki, ciasto, ale dziś już koniec. Mam na śniadanie sałatkę i sok pomidorowy.
        A i orzechy ziemne. Mam nadzieję, że wytrzymam ten tydzień. Bo znowu się nie
        mieszczę w ciuchy. Więc zaczynamy obie. Ja zamierzam zrzucić jeszcze 8kg.
        Pozdrawiam. Justyna
Pełna wersja