tinea0
01.05.05, 15:43
Mam pytanie do doswiadczonych plazowiczek: co robicie, ze wytrzymujecie tak
dlugo na diecie? Ja dsb zaczynalam 2 razy i za pierwszym razem nawet niezle
mi szlo i stracilam pare kilo, chociaz jak przeszlam na II faze to
pofogowalam sobie i prawie wszystkie kilogramy wrocily na swoje miejsce. Za
drugim razem wytrzymalam moze tydzien, w ogole nie chudlam i to mnie
zniechecilo zupelnie. Mam w dodatku zwyczaj podjadania sobie kiedy jestem
zestresowana (co ja tam mowie, "podjadania" - obzerania sie!!!), no i jeszcze
meza ktory lubi mnie kusic roznymi kalorycznymi smakolykami.
Jak tak patrze na siebie to plakac mi sie chce, ale coraz mniej wierze w to,
ze potrafie sie odchudzic. Jak wy to robicie?! Ja po kilku dniach mam
potworny wstret do wszystkich dozwolonych produktow, "lazi" za mna makaron i
chleb, a przy byle stresie rzucam sie na jakies ciastko... a jak juz zjem to
jedno ciasto, to zaczyna sie wyzeranie wszystkiego co w lodowce znajde

Najgorsze jest to, ze jesli zjem cos niedozwolonego, zaraz mam wyrzuty
sumienia i to wywoluje u mnie jeszcze wiekszy stres, ktory musze zdusic -
domyslacie sie juz w jaki sposob.
Probowalam juz roznych sztuczek: wywieszania sobie karteczek na lodowce,
oznajmiania znajomym ze jestem an diecie, prowadzenia "pamietnika", ale to
wszystko przestaje dzialac, kiedy mam zly dzien.
Prosze, poradzcie mi cos. Nie chce po raz kolejny zaczynac diety do poki nie
bede na 100% pewna, ze mi sie uda.