Przymierzam się do startu...

25.05.05, 11:40
Powoli przymierzam się do startu...
Wczoraj próbowałam, ciężko mi z takim podziałem na posiłki, bo jakoś ciężko
mi to kontrolować. No i generalnie jeżeli nie mam scisłych ograniczeń co do
ilości to potrafię zjeść BARDZO DUŻO!!!
Zazwyczaj jest to biały chudy ser ze słodzikiem,moja wielka słabość. Czy
mogę go jeść???
Wczoraj na przykład w ciągu dnia zjadłam:
2 serki wiejskie light+słodzik
2 jajka
1 duży serek Tosca light( 450g)+słodzik
kostkę chudego twarogu+słodzik
sałatkę z sałaty,pomidorów,ogórków i fety light
5 plasterków wędliny z indyka
filet z piersi kurczaka

Co wy na to??? Poradźcie!!!
Z góry dziękuję za Waszą bezcenną pomoc i wszystkie Was pozrawaiam!!!
    • zagniewana22 Re: Przymierzam się do startu... 25.05.05, 15:26
      wiesz co nie wiem co ja na to ale ja tez sie przymierzalam do dietki...zaczelam
      i dzis jest 3 dzien a zjadlam:
      na sniadanko jajko
      pozniej serek wiejski 3%
      -gotowana piers z kuraka z kalafiorem a wieczorem zjem cos z grilka.....a no i
      od czasu do czasu gorzka czekolada....poki co 1,5 kg mniejsmile
      powodzenia sobie i tobie abysmy wytrwalysmile))bo ja juz 2 raz probujesmile
    • dardetka Ogranicz ten słodzik zosha!!! 25.05.05, 16:23
      Aż mi się słabo zrobiło jak przeczytałam co jadlaś... Po co tyle słodziku?? Spróbuj serek wiejski lekko posolony, nawet z dodatkiem pomidora, ogórka i co tam jeszcze chcesz.

      A twaróg też jem na słono. Z dodatkiem jogurtu danone bez cukru. Z dwojga złego: słodzik czy sól, zdrowsza jest sól, oczywiście w ilościach nieprzesadnych.

      Na śniadanie zaś proponuje coś z jajka... omlej, jajecznica, jaja na miękko, na twardo, z dodatkiem warzyw... Za dużo sera widzę w twojej diecie, za dużo. Ale to moje subiektywne zdanie.
Pełna wersja