kasixxx
03.06.05, 13:29
Witam gorąco wszystkie Plażowiczki!! Mam nadzieję, że humor Wam od rana
dopisuje, bo u mnie są z tym małe problemy... To dopiero mój drugi dzień
diety, a nie wiedziec czemu, czuję się fatalnie. Dziś rano ledwo zwlekłam się
z łóżka, towarzyszyły mi bóle i zawroty głowy i fale gorąca oraz nieprzyjemne
mrowienie na ciele...

Było mi strasznie słabo i bałam się, ze zemdleje.
Teraz napiłam sie wody mineralnej niegazowanej(mozna do niej uzywac dla
urozmaicenia cytryny??) i od razu zrobiło mi sie troszkę lepiej. To co prawda
dopiero początek mojej diety, ale i tak jestem z siebie dumna, bo z takim
łasuchem jak ja nie ma żartów

Mój wczorajszy jadłospis obfitował w 17% ser
żółty, chudy ser biały, chudą szynkę, gotowaną pierś z kurczaka, orzechy
laskowe, pomidora, jajko na twardo, rzodkiewkę... To by chyba było na tyle...
Dziś podobnie, ale zamierzam wybrać się do sklepu po serek ricotta i może dla
odmiany mozarelle(musi być w wersji light???). Chętnie też spróbowałabym
galaretki bez cukru, ale nie mam pojęcia, gdzie taką dostanę(a może w
osiedlowym samie??). Jesli chodzi o obiad, to myslalam o omlecie(mam zamiar
skorzystac z przepisu jednej z Plażowiczek, ale zamiast pieczarek planuję
dodać ser żółty o obniżonej zawartości tłuszczu- co o tym sądzicie???). Jak
wyjdą smaczne, to zdam Wam relacje i może same się skusicie

Wciąż mam kilka
wątpliowości związanych z produktami żywnościowymi... Dziś na przykład
wszamałam duży liść sałaty.. i nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Co z
orzechami ?? Jak dotąd jem tylko laskowe, ale przyznam, że chętnie skusiłabym
się na nerkowce czy migdały. Mam rónież ochotę na delikatne płatki migdałowe.
Czy są dozowlone w I fazie diety SB ??? A co z otrębami, pełnymi witamin i
mikroelementów?? Jak na razie to chyba wszystko

Dodam tylko, że jestem z
siebie dumna, gdyz dziś rano mama kupiła kosz świeżych, pachnących truskawek.
Zapach roznosił się po całej kuchni, a siostra się zajadała, chwaląć ich
słodkość i soczystość. Ale ja się nie dałam!!! Nie mam tez zamiaru tknąć
lezacego w lodowce arbuza ani lodow wisniowych!!! Jestem silna i wytrwala i
tego zycze rowniez Wam wszystkim, kochane Plazowiczki!!! Dam wam etz mala
wskazowke, mianowicie bardzo pomocna w pokonaniu ochoty na slodkosci moze byc
owocowa guma do zucia bez cukru. Ja zuje orbit white fruit, jest bardzo
słodka i pyszna, od arzu poprawia mi sie humor, gdy po nia siegam!! Bede
niezmiernie wdzieczna za rozwianie moich watpliwosci i obiecuje, ze w ramach
wlasnej wiedzy i doswiadczenia rowniez bede starala sie Wam pomagac!!!
Pozdrawiam, zycze duuuzo słonca i radosci

) Do usłyszenia