na półmetku

09.07.05, 10:40
małe podsumowaniesmile jestem zachwycona ta dieta. na samym początku poprostu
bez zastanowienia stosowałam sie do zasad, ale teraz z kazdym dniem zaczynam
rozumiec cały mechanizm. zaczynam myslec po plazowemusmilezanim wezme cos do ust
zastanawiam sie jaki bedziewpływ nie tylko na moją figure ale na układ
trawiennysmile sama sie sobie dziwie do tej pory wydawał mi sie ,ze zdrowo sie
odzywiam, nie jadałam tłustu, mało smazonego.jednak moja dieta opierała sie
głównie na weglowodanach. makaron królowałsmile myslałam ze bedzie mi
starsznietego brakowac, ale NIE! czuje sie swietnie , wcale nie mam ochoty na
chleb czy makaron. a co najciekawsze jakos tak niechcący zaczełam diete w
momencie rozpoczecia miesiączki. zazwyczaj jestem osłabiona w tym okresie, a
teraz?? TRYSKAM ENERGIĄ, coprawda pozwalam sobie na wiecej kako gorzkiego czy
grzeszę dodatkowa kostka gorzkiej czekolady, zeby zaspokoic zapotrzebowanie
na magnez i zelazo. ale po efektach widac ,ze to nie przeszkadza chudnięciu.
a efekty po 6 dniach?? z 71 kg spadłam na 67 mam 3 cm mniej w biodrach!!
chodze najedzona, pełna energii.. i chyba zmusze mojego faceta do diety bo ma
sliczne "koło ratunkowe" wokól brzuchasmile)
    • ella69 Re: na półmetku 09.07.05, 12:53
      Gratuluje sukcesów! A przede wszystkim zmiany nawyków zywieniowych. I oto
      właśnie chodzi, a chudnięcie jest jakby skutkiem ubocznym. Nie odczuwasz juz
      takiego głodu i jak sama przyznajesz masz więcej energii. JAk na 6 dni
      plażowania - 4 kg to bardzo dobry wynik. Ja po 8 dniach mam 3,5 kg mniej.
      Początkowo waga spadała szybko, a teraz jakieś 0,2 kg dziennie, ale się nie
      poddaję. Czego i Tobie zyczę! I namów swojego faceta, we dwoje zawsze raźniej!
      Pozdrawiam.
      • perellka Re: na półmetku 10.07.05, 10:19
        Witam!
        Ja znow wracam na Sb...odchudzalam sie na niej juz kiedys schudlam 7
        kg...Obecnie bylam na 1000 kalori ..Mam chec znow sobie poplazowac..bo czulam
        sie na tej diecie swietniewink)))Po 1 fazie wogole nie ciagnelo mnie do
        slodyczy...Na tej diecie odzwyczailam sie od chlebka....Od jutra
        zaczynamwink)))))))Pozdr
        • loriaan Re: na półmetku 10.07.05, 16:24
          to trzymam kciukismile ja własnie dzisaij powyciągałam ciuchy które 1,5 miesiąca
          temu spisałam na straty bo sie w nie nie miesciłamsmile))
Pełna wersja