nat_lasuch
02.11.05, 19:28
Mam do waś prośbę,znalazlam te forum wcozraj i muszę sie wyżalić bo nie
wytrzymam...bylo świetnie - 9 dzień diety SB....nagle w domu zaczelo brakowac
produktów, nie mialam nic do jedzenia co zasmakowaloby mi (zostały
szpinak,brokuły i kawalek ryby no i jajka). niestety przewidywane zakupy z
rodzicami były w planach dopiero na nastepny dzię....a mama zrobiła tak
pieknie pachnący obiad i kupila moje ulubione ciastka...zzaczełam
plakać,wpadlam w dolek i przez to wszystko poszlam spać...na drugi dzień
zakupy sie nie odbyly bo mama kupila wszystko co chciala a MNIE
pominela....zorzpaczona zaczelam jesc z nimi i na znak manifestacji
zgrzeszylam ponad paczka ciastek....dzisiaj tez nie moglam sie
powstrzymac....2 batoniki i ciastka do tego pare cukierkow....to nie jest
zbyt dobre...a najgorsze jest to ze waga jak z procy ruszyla w gore! mam
klopot bo jestem typowa slodyczocholiczką i nie moge bez tego
żyć...pomóżcie...
A poza tym po jakim czasie moge zacząć od początku pierwszą fazę SB????
odpiszcie i poradźcie coś