gata.verde
13.02.06, 15:44
W aptece obok mojego domu mam mozliwosc dokladnego zwazenia sie, zmierzenia,
okreslenia poziomu tluszczu w organizmie. Zrobilam sobie taki wydruk w
grudniu, potem ograniczylam slodycze i ruszalam sie wiecej wiec zrobilam
nastepny na poczatku lutego. Jako ze efekty byly mizerne (700 gramow)
postanowilam sprobowac diety SB.
Jestem w 8 dniu diety i rano zrobilam kolejne pomiary (na tej samej wadze co
w przypadku 2 poprzednich pomiarow).
A oto zestawienie moich pomiarow:
1. w grudniu 2005: wzrost 162, waga 56,7kg, poziom tluszczu w org: 23%,
ciezar tluszczu 13 kg, BMI: 21,9.
2. dnia 3 lutego po zwiekszeniu dawki ruchu oraz ograniczeniu slodyczy (bez
diety SB): 56kg, poziom tl:22,8%, ciezar tluszczu: 12,7kg (nie takich efektow
sie spodziewalam)
3. dnia 13 lutego (w 8-mym dniu diety SB):
53kg, poziom tl. 21,4%, ciezar tluszczu: 11,3kg, BMI: 20,4.
Przez zaledwie 8 dni diety spalilam 1,4 kg tluszczu i jestem zachwycona
rezultatem. Dodam, ze wazylam sie w ubraniu wiec byc moze nago waga by mi
pokazala 52kg, niewazne, moim celem bylo osiagniecie 51 kg i spalenie mozliwe
duzej ilosci tluszczu jednoczesnie pozostajac w normie a nie ponizej niej.
Pozostal mi tydzien I fazy diety i jak spale te 2 kilo to juz bedzie lepiej
niz sobie zalozylam to na poczatku.
Pozdrawiam Was wszystkich goraco, wytrwajcie, ja musze przyznac, ze gdy
postanowilam przeprowadzic ta diete robilam to skrupulatnie, zero wegli, moze
schrupalam wiecej orzechow niz zalecala to norma, ale z zabronionych
produktow ani grama.
Do tych co sie wahaja: naprawde warto, dzisiaj dolaczyl do mnie moj maz, bo
jest zszokowany moimi efektami. Uwaga: ok. 3-5 dnia diety czulam sie zle,
slabo, apatycznie, serce mi walilo jak oszalale, ale przeszlo i energia znowu
sie pojawila.