klakierka
26.02.06, 11:57
wsparcie.
2 lata temu byłam na diecie od początku marca , zaczełam kopenhaską ale po
niej poprostu zachowywałam zrowy rozsądek. Na kg to schudłam z 5 ale czułam
sie wspaniale, trzymało się to długi czas dopóki nie zaczełam jesć chleba i
innych takich

. Teraz waże tyle samo co 2 lata temu a przez tą zime może
jescze nawet ze 2 kg mi przybyło.
Nie chce chudnąć 20 kg , poprostu chce powrócić do tego co było - wtedy
czułam sie lepiej sama ze sobą, jakoś tak lżej , pewniejsza siebie,
usmiechnięta. Nie chodzi tu o sam wygląd ale o myśl o sobie samej

Nie jestem jakiejś szuplutkiej budowy, wyglądam raczej kobieco. Mam spory
biust, biodra . Ale teraz to wszystko obrosło tym tłuszczykiem. Ja tak nie
chce. Dojrzałam do decyzji aby zmienić to w moim zyciu.
Zamówiłam książke o SB i czekam na nią, mam poradnik gosipet z tamtego roku (
któraś forumka mi podesłała

) i chce to wszystko wykorzystać.
Poprostu chce zacząć odnowe na wiosne.
Czy myślicie ze uda mi sie? Codziennie jestem w pracy od 7 do 15 , wrcam
około 16. W łikendy jestem na zajeciach bo jescze studiuje i wtedy jest
najciężej.
Prosze o garść porad, pozytywną odezwę

chce schudnąć 6-7 kilogramów,
najmilej by było jak znikły by one przed wakacjami czyli do czerwca, ale
jestem nastawiona na długofalowość. Wiem ze najważniejszy jest dobry początek
i 1 faza którą chciałabym pociągnąć nawet 3 tygodnie.
Prosze o rady i wsparcie i dobre słowo.
Pozdrawiam wszystkie dietowiczki i życze sobie samej takiej wytrwałości jaką
tu mają dziewczyny no i takich rezultatów rzecz jasna.