Dodaj do ulubionych

SB a ptasia grypa...

12.03.06, 22:34
Powiedzcie mi dziewczyny, jak się ma wasza dieta do jedzenia drobiu, jajek...?
Ja miałam zacząć niedługo SB, bo już raz nieźle na niej schudłam, ale jakaś
psychiczna bariera mnie powstrzymuje... Niby wiem, że wystarczy je
odpowiednio długo gotować, ale jakoś się nie mogę przekonać...
Obserwuj wątek
    • drucilla1 Re: SB a ptasia grypa... 13.03.06, 06:20
      Pociesze Cię ja jem od dwóch tygodni co śniadanie jajka na rózne sposoby omlety, jajecznice, na miękko na twardo a na obiadki to głównie piersi z kurczaka (bo nie zabardzo lubie ryby) i jakoś żyje.Poczytaj ile ludzi na całym świecie dotychczas zachorowało i umarło na ptasią grypę, a na zwykłą normalną grypę.Kupuj poprostu mięso w sklepie nie na bazarku spod lady, jajka tez z ferm kurzych i nic Ci nie bedzie.
    • radinka Re: SB a ptasia grypa... 16.03.06, 21:51
      Ja jem - i drób i jajka. Tylko jajka wyłącznie na twardo lub dobrze ścięte.
      Co do drobiu, zarazić się ptasią grypą poprzez jego jedzenie jest chyba nie
      możliwe. W końcu nie jesz go na surowo. Natomiast lepiej być ostrożnym przy
      przyrządzaniu - nie używać drewnianej deski, ani drewnianej łopatki, na tej
      samej desce nie kroić później surówki, a ręce zaraz po kontakcie z surowym
      drobiem i jajkami umyć mydłem (ja kupiłam specjalnie antybakteryjne). Pilnować
      się, aby nie sięgać np. po sól brudnymi dłońmi, a noże i deski myć płynem do
      mycia naczyń pod bardzo ciepłą wodą.

      Ale chyba zupełnie nie ma co panikować! Szczególnie jeśli kupujesz drób w
      marketach. Wówczas pochodzi on z dużych ferm, a tamtejsze kury świata bożego z
      pewnością na oczy nie widziały. Siedzą cały czas stłoczone w takich klatkach,
      półka nad półką. Chyba nikt ich nie wyprowadza na spacer wink To wręcz
      niemożliwe, aby były zarażone. Tym bardziej, że gdyby nawet jakaś zaraz nie
      wiem jakim cudem na taką fermę się wdała, musiałabyś mieć niezłego pecha, aby
      to właśnie od Twojej kurki się ona rozpoczęła. Z tych tysięcy z pewnością
      zdechnie (ku przestrodze) wcześniej jakaś inna wink
    • m.i.elka Re: SB a ptasia grypa... 26.03.06, 10:56
      O BOŻE LITOŚCI!!!Kompletna załamka...ludziom odbija do reszsty z tą ptasią
      grypą...to samo było z chorobą wściekłych krów!!!Ilu ludzi na całym świecie na
      to umarło?!A poza tym przecież umierali w krajach gdzie jest zupełnie inna
      kultura...zwyczaje..żeby się tym zarazić to trzeba by zjeść na surowo chorego
      ptaka,najlepiej z wnętrznościami i dalej nie było by pewności czy jesteś
      chory!!!A biedne ptaszki i tak rozstrzelają...słyszałam że mieli gdzieś wybić
      całe stado ZDROWYCH ptaków żeby sprawdzić jak sprawnie by to przebiegało w
      razie potrzeby!!!Albo np.w kilkutysięcznym stadzie znaleźli dwie chore kury i
      pozabijali całe stado!!Śmiać mi się chce jak widzę sikorki przy karmniku,bo od
      razu mi do głowy przychodzi"lepiej ich nie karm..to są MORDERCY"...big_grinw każdym
      razie możecie być spokojni...jajka jem od zawsze i nie mam zamiaru przestawać,i
      to nie tylko z jakiśtam zbadanych hodowli ale też od mojej babci której kury
      niosą najlepsze jajka jakie jadłam!!!I ciągle żyję i mam się świetnie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka