gaapa
17.05.06, 21:41
jestem 10 dzien w 1szej fazie.nie popelnialam zadnych grzechow
specjalnych,chyba ze wynikajacych z niewiedzy np jadlam te nieszczesne i
pyszne

parowki cielece czy jogourt danone naturalny bez cukru bynajmniej nie
niskotluszczowy.ale mnie jako bulimiczke byla zachwyca fakt ze zupelnie
przestaje mnie ciagnac do slodyczy ktore byly moim nalogiem wrecz.nie
przypuszczalam ze tak sie moze stac.nie chce chwalic dnia przed zachodem
slonca,ale na razie pod tym wzgledem jest ok.trace nawet chec na kawe.z
pewnoscia ta dieta wplywa na wyrzut insuliny i stabilizuje poziom
cukru.weglowodany postaram sie wprawadzac faktycznie powoli choc boje sie
strasznie napadpw ale raczej nie powinny wystapic jesli bede ostrozna.na
poczatku diety jadlam bardzo duzo teraz staram sie jesc sluchajac swego
organizmu.dieta podoba mi sie coraz bardziej.gdyby nie to ze jest mi strasznie
smutno na niej

tez tak macie?
dobrze ze jest to forum tak w ogole

bardzo bym chciala wiedziec czy sa tu tez inne bulimiczki,byle i obecne.jak na
was wplynela dieta?dodam ze nie schudlam wiele,moze z 1,5kg,waze jakies 52 kg
od kilku dni waga nie drgnela nawet

ale ciesza mnie zmiany podejscia do
jedzenia.przestaje sie go bac

widze ze mozna jesc duzo i smacznie i nie
tyc

pozdrawiam