Dodaj do ulubionych

Reaktywacja doswiadczonych plazuchow

18.05.06, 19:23
Witam wszystkich obecnych, a przedewszystkim "starych " plazuchow - ktorzy
zaczynali poltora roku temu przygode z plaza. Co u Was, jak nasz sposob na
zycie i nasz poradnik pomogl Wam w przejsciu na jasna strone plazy ? smile
Odezwijcie sie...... wyjdzcie z pod parasola na plaze
Obserwuj wątek
    • sikra Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 19.05.06, 14:34
      Witajcie "stare"plażuchy smile))Od czego by tu...u mnie II faza od 2 tygodni, że
      tak powiem ksiązkowa i 2,5 kg mniej. Cieszy mnie to okrutnie bo tak jak Piaget
      nie dałam rady z I fazą, a było kilka podejść i 4 kg do zrzucenia. Jęsli chodzi
      o ten sposób na życie to jak najbardziej mi odpowiada.Wymiękam przy słodyczach i
      ciastach, dlatego unikam bardzo. Aaaaa jeszcze po drodze próbowałam zupki
      odchudzającej, która jak najbardziej pasuje do naszej plaży ale brakowało mi
      reszty i wróciłam do SB. Jak zwykle podziałało. Poza tym mam już łatwiej w
      domu, ponieważ przekonałam do tego sposobu odżywiania męża , a córcia i tak mi
      wtórowała. Korzyści co niemiara, choćby z tego, ze nie robie trzech róznych dań
      na obiad, kazdemu co innego, a bywało i tak.
      To narazie byłoby tylesmile))
      Pozdrawiam cieplutko!

      • gosipiet Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 19.05.06, 14:46
        Witaj "sikra" ciesze sie - ze sie odezwalas smile smile. ja od ubieglego roku
        schudlam do dzis 8 kilo (z roznymi po drodze przytyciami). Nie powiem, swieta
        nie jestem, probowalam - i to calkiem niedawno niedozwolonych tabletek - ale
        szybko odstawilam. Teraz ciesze sie z tego, ze wlazlam spokojnie w ciuch z
        przez 5 lat smile. I jak patrze przez okno na moja sasiadke, ktora wazy juz chyba
        100 kilo i wyglada jak hipopotam w pionie - to od razu odstawiam ciastko i
        biore do reki kefiz z musli lub jogurt. Przekonalam rodzine do zdrowego
        odzywiania - wwszyscy sa zadowoleni - I OTO W TYM WSZYSTKIM CHODZI smile. Czekam
        na innych plazuchow - tych dawnych......... tolka, suerrasari, dobe, gerda -
        martant i cala masa innych - meldujcie sie!!!!!!!!
        • sikra Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 19.05.06, 22:47
          Jak sie cieszesmile)) jakbym spotkała stare dobre znajome. Gratulacje Gosiu!!! Tak
          trzymać.Jesli były to te tabletki o których mysle to dobrze, ze je wywaliłaś
          precz. Jakos nigdy "chemia" do mnie nie przemawiała. Zamówiłam kiedyś jakiś
          pioruński eliksir, wydałam kase, ale gdy doszło do mnie jak on działa
          (odwodnienie organizmu)popukałam sie w głowke. Więcej nie dałam zarobić
          oszustom. Słuchaj, to mamy niezły dar przekonywania he he. Troche to trwało ale
          warto rodzinkę przestawic na "dobre jedzenie" Same korzyści. Przed nami dobre
          czasy. Same świeże dobre warzywka i pomidory pomidory pomidory coraz
          smaczniejsze. Mam pytanko Gosiu. Czy używasz czasem cukru? czy fruktozy, no nie
          w duzych ilościach, tak szczypte np do duszonych pomidorów z bazylią, albo do
          róznych sałat słodkiego sosu chili?( smaczny jak diabli) Czy lepiej użyc
          fruktozy? Tak sobie mysle, że czasem możnaby troche tych węgli, żeby juz
          doszczętnie nie wyjałowieć? i żeby nie ciągnęło tak do tych czekoladek.
          Dobra, to czekamy na reszte "plażowych seniorek" Dziewczyny co u Was?
          Odezwijcie sie!!!
          Pozdrowionkasmile
          • gosipiet Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 19.05.06, 23:27
            sikra! kurde - jak sie ciesze ze napisalas, skacze do gory!! Fruktoza slodze
            wszystko - nie ma roznicy w smaku, niestety nie potrafie przekonac rodziny do
            maki razowej (ciasto drozdzowe z razowka jest koszmarne w smakusad niestety )
            Ale ta odrobina odstepstwa nie robi wielkiego kuku dla plazowania ............
            • gosipiet Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 19.05.06, 23:32
              Acha, uzywam wszelkich przypraw, ktore podwyzszaja temperature spalania -
              jezeli zjem cos ciezkiego, wiec:pieprz, chili, chrzan. Jak zjem cos co sie
              dlugo spala pije herbste z pokrzywy, jak wogole mam napad na jedzenie jem:
              kefir z musli...............
            • sikra Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 20.05.06, 22:39
              Ciesze sie, ze sie cieszysz wink) hi hi ja też sie ciesze, kurcze ale sie
              zamotałam.... ale i tak wiadomo o co chodzismile No to teraz wiem, jak sie
              ustawic. Kupiłam fruktoze, ale ponieważ generalnie niczego nie słodzę juz od
              dawna, jeszcze przed plażą, to rzadko jej używam. Ale własnie do deserków czy
              do innych potraw odrobinkę będę dodawać juz bez wyrzutów "sumienia" SSłodzik
              jakos mi psuł smak np w serku. Oj z ta mąką razową to wiesz co, sama jej nie
              lubię. Robiłam, tzn chciałam zrobic kiedys jakieś palcuszki z jabłkami własnie
              z mąki razowej, ale wszystko wylądowało w koszu. Nie dość że sie rozlatywały to
              jeszcze koszmarnie nasiaknęły oliwą brrrrrrrrr. A co dopiero placek drożdżowy.
              Niedawno przeczytałam w "Zdrowiu" (chyba ) ,że placek drożdzowy nie tuczy,
              jeśli użyje się mało cukru, czy też fruktozy i oczywiscie innych dodatków jak
              rodzynki itp. Ostatnio upiekłam taki własnie "lekki" i 1/2 z kruszonką, dla
              córci a 1/2 bez dla nas. Jasne, że sie skusiłam. Nie mogłam inaczej zwłaszcza
              po takiej lekturzesmile)) Laurko witajsmile) Zdradź, jeśli możesz, czy przy przejściu
              w III fazę, Twoja waga nie skacze?, czy włączyłas białe pieczywo, od czasu do
              czasu, czy lepiej o nim nie mysleć.
              Kurde, myslałam, że przy takim "stażu" na plaży wiem sporo, a tu raczej sporo
              pytań, jak widać. Ale może wytrzymacie co? hi hi hi.
              Pozdrawiam cieplutkosmile))
              • laurka22 Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 21.05.06, 08:47
                > Laurko witajsmile) Zdradź, jeśli możesz, czy przy przejściu
                > w III fazę, Twoja waga nie skacze?, czy włączyłas białe pieczywo, od czasu do
                > czasu, czy lepiej o nim nie mysleć.
                > Kurde, myslałam, że przy takim "stażu" na plaży wiem sporo, a tu raczej sporo
                > pytań, jak widać. Ale może wytrzymacie co? hi hi hi.
                > Pozdrawiam cieplutkosmile))

                Witam Sikrasmile
                Ta moja 3 faza prawie nie różni się od 2, hehe. Od czasu do czasu pozwalam sobie na białe pieczywo ale naprawdę rzadko, bo mi już poprostu nie smakuje smile
                Waga skacze tylko wtedy, kiedy na za wiele sobie pozwolę, więc wolę nie ryzykować, tylko czasem jest to silniejsze ode mnie. Wtedy przechodzę na coś pomiędzy 1i2 fazą (na pierwszej już nie umiem wytrzymać długo).

                Też nie używam cukru, od czasu do czasu fruktozy, ale jem czasem jogurty słodzone, wole to niż jakieś ciacho. Przyzwyczaiłam się do smaku mąki razowej (grahamki) i co ważne, swoją rodzinkę też smile ostatnio robiłam nawet z niej tortillę smile.

                Pozdrawiam Was serdeczniesmile
                • sikra Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 21.05.06, 13:58
                  Dzięki, dużo mi to wyjaśniłosmile) Chyba kupiłam kiepską mąkę w takim razie, bo i
                  naleśniczki i ciasto na panierkę do kurczaka nie wyszłosad Może jeszcze kiedyś
                  się skuszę do kupna, poszukam lepiej i może coś z tego wyjdzie. Narazie unikam
                  potraw, gdzie trzeba użyc mąki, odstępstwem był ten drożdżowiec, ale to wyskok
                  w diecie raz na jakiś długi czas.
                  Anatemka, trzymam kciuki i życze wytrwania w I fazie. Ja nie jestem już tak
                  silna jak 1,5 roku temu. Jak sie zawezmę to najwyżej na tydzień wystarcza mi
                  samozaparcia. Ale nie jest źle czego i Wam życzę dziewczynysmile))
    • laurka22 Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 20.05.06, 20:59
      Cześć dziewczyny, ja zaczynałam jeszcze wczesniej niż 1,5 roku temusmile Będzie już chyba ponad 2 lata... szok.
      Teraz to już nie jest dieta, tylko sposób odżywiania. U mnie też rodzinka polubiła plażowe jedzonko.
      Teraz jestem między 2 a 3fazą. Czasami pozwalam sobie na jakieś słodkości, ale staram się to kontrolować.
      Dobrze mi na na plaży i nawet siłą nikt mnie z niej nie przepędzi, tak się zaparłam wink pozdrowienia dla wszystkich plażuchów
      • anatemka Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 21.05.06, 11:00
        u mnie też prawia dwa lata jak pierwszy raz weszłam na plażę. Schudłam wtedy
        tyle ile chciałam, czyli 5 kg. O tamtego czasu utyłam....10!!! W marcu zaczęłam
        plażować: mam 5 kg niej, ale strasznie sie rozpuściłam ostatnio i aż dziw, że
        waga nie rośnie tylko póki co stoi w miejscu.
        Od jutra znowu I faza! Postanowione! smile)
        • tolazopola Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 21.05.06, 20:56
          Nazywam się Ola, na DSB jestem - z mniejszą lub większa konsekwencją - od 14
          miesięcy. Schudłam 15 kg, przez zimę i różne zdrowotne historie połowę tego
          odrobiłam, teraz próbuje schudnąć znowu. Co, jak pewnie wiecie, nie jest łatwe.
          Tkwię w czymś, co jest fazą jeden i pół. Na I bardzo ciężko wytrzymać.
          DSB kompletnie zmieniła mój sposób odżywiania - dla mnie to juz nie jest dieta
          tylko pomysł na konsumpcję smile Niechby jeszcze tylko ktoś wyleczył mnie ze
          słodyczoholizmu, bo jeśli o to chodzi, cały czas jestem przypadkiem
          bezbadziejnym...
          • gosipiet Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 22.05.06, 07:24
            Witam ponownie. Ja rowniez pieke ciacho drozdzowe z bakaliami - wychodzi cos na
            wzor keksa smilei wcale nie tuczy smile.
            Nie przekonam do maki razowej rodziny - bo sama nie mam do niej przekonania,
            ale podziwiam "laurke" i jej rodzine. Nie mozna dac sie zwariowac - trzeba
            kontrolowac wage i nie dopuscic do rozpuszczenia sie (mowie z wieloletniego
            doswiadczenia odczhudzania). Buziali i czekam z utesknieniem na reszte
            odchudziakow.
            • piaget11 Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 22.05.06, 09:02
              cześć Kobiety!
              jak miło posłuchać o wynikach diety smile ja pierwszy raz na plażę weszłam 2 lata
              temu i schudłam ze 4-5 kg - aż ciuchy na mnie wisiały. potem sobie pofolgowałam
              i wróciły 3-4... próbowałam wrócić do I fazy wiele razy, ale z marnym skutkiem.
              w kwietniu udało się z wynikiem -1,5 kg i powiem, że się rozczarowałam. dlatego
              wiem, że najłatwiej jest za pierwszym razem i naprawdę podziwiam wszystkich,
              którzy trzymają się diety i nadal chudną - ja wpadłam w pułapkę mysląwoą, że
              zawsze mogę na 2 tyg. wskoczyć na plażę i schudnąć do bikni... na I fazę nie
              mam już siły ale walczę, by wytrwać w II. pozdrawiam cieplutko smile)
                • sikra Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 22.05.06, 21:35
                  Hej plażowiczki miłesmile) żeby nie byc gołosłowną cytuję za "Zdrowiem" nr 4/2006
                  "obniża poziom cholesterolu, poprawia pamięć- takich zalet nie ma żadne inne
                  ciasto. Jedzone z umiarem nie tuczy, 100g ciasta drożdzowego (dwa grube
                  plastry) to ok 290kcal" (bez dodatków typu ser, dżem słodkie owoce itp)
                  Ja swoje upiekłam z 1kg mąki pszennej (kurcze nie mogę sie skusić na razową),
                  fruktozy ok 4 łyżki(czubate) mogło byc mniej bo i tak wydawało mi się słodkie,
                  8 żółtek, 1 margaryna 0,5 l mleka i cukier waniliowy (mozna zastapic zapachem
                  ale ja się rozpędziłam, trudno...aaaaaaa no i 10dag drożdży oczywiscie.Było
                  pyszne i chyba niedługo powtórzę. Tylko, muszę szybko schować ( przed sobą )
                  bo nie kończy się na 2 plastrach, jesli stoi na widoku.
                  A wogóle to nie wiem czemu mi sie odmieniło. Kiedys jak człowiek był młody, to
                  przy stresach nic sie prawie nie jadło. Teraz konia z kopytami.... nie mogłam
                  sobie poradzic dzisiaj z głodem. Jak to mówią, wykończe sie przy maturze mojego
                  dziecka, czyt. utucze... Dobrze, że to jutro koniec, bo dzisiaj skończyło sie
                  fiaskiem - 2 delicje, nie zjedzone a pożarte, a potem rosół z łyżką makaronu, a
                  jakże, i tłumaczenie sobie, ze to przecie II faza. A było już tak pięknie.
                  Koniec świata...
                  Jutro będzie lepiejsmile (ale dopiero o 10-ej.)
                  No właśnie, Gosiu, jaki ten twój przepis?
                  • gosipiet Re: Reaktywacja doswiadczonych plazuchow 23.05.06, 11:15
                    Moj przepis na ciacho drozdzowe: kg maki pszennej, 6 do 8 lyzek fruktozy (jest
                    znacznie slodsza od cukru - dlatego nalezy jej uzywac z umiarem) 4 jajca cale,
                    kostka tluszczu(maxmix jogurtowy bacoma) 3 paczki suchych drozdzy, mieszanka
                    owocow suszonych (brzoskwinie, jablka, gruszko, sliwki, rodzynki itp - okolo
                    200 gr) okolo 100 gr wiorkow kokosowych (nadaja ciastu lekkosc i puszystosc)
                    1,5 szkl mleka (odtluszczonego lub 1,5 % tl). Wszystko razem sie miesza dodajac
                    cieple mleko - ciasto jest pyszne - wychodzi z tego 3 formy keksowki i pieke co
                    tydzien na caly tydzien smile. Jem do kawki po 1 kawalku niemal codzienni - i waga
                    ani na gram nie idzie w gore smile. Zalecam i polecam. Owoce suszone doskonale
                    podwyzszaja walory smakowe ciasta, podobnie jak wiorki kokosowe. Nie ma sie
                    czego obawiac - spokojnie mozna sobie pozwolic na takie ciasto nawet codziennie
                    do kawki po kawalku. Nie mozna odbierac sobie wszelkich przyjemnosci - poniewaz
                    nie bedzie to sposob na zdrowe zycie a odchudzanie - a to sie zawsze zle monczy
                    i kojarzy smilesmile. Mordeczka i sluze rada i pomoca smile

                    pozdrowienia dla odchudziaków - Gosia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka