a moze jednak od 1-go czerwca

26.05.06, 04:14
tych ktorym sie nie udalo zaczac od poniedzialku zapraszam do zaczecia
plazowania od 1 czerwca. Mi sie samej nie udalo od 20 maja bo to byla sobota
i duzo pokus, a po tem duzo problemow i napad na jedzenie w czwartek, ale to
po prostu wszytsko co niedozwolone, najslodze owoce, ciastka, soki, jogurty
owocowe,nawet pudding no i mnostwo orzechow....ze az mi jest niedobrze i
tylko mysle co by tu zrobic, by to "cofnac". ale juz postanowilam....od 1
czerwca 1 faza 100%. nie kupie nic co niedozwolone, nawet dlatego ze mezus
lubi
    • margit.b Re: a moze jednak od 1-go czerwca 26.05.06, 21:13
      ja nie radze okreslac sie datami w mim przypadku zadziałał spontan
    • lucja85 Re: a moze jednak od 1-go czerwca 26.05.06, 23:13
      a moze tak od jutra? ja dzis zjadlam gigantyczna pake chipsow (cala) i mam
      wyrzuty sumienia bo zamiast zaczac sie odchudzac (o czym od dluzszego czasu
      mysle) jeszcze sie dotuczam. samej zawsze mi jest ciezko bo predzej czy pozniej
      porzucam wszelkie postanowienia,ale jesli bedzie ktos kto bedzie "cierpial" wink
      razem ze mna to moze sie w koncu udasmile
    • kielbasia Re: a moze jednak od 1-go czerwca 01.06.06, 12:46
      o.k. zgodnie z planem dzis 1/06/06 zaczynam I faze.
      1.wyrzuic wszystkie zakazane produkty z pola widzenia
      2. planowac posilki
      3. jesc sniadania
      4. nie odwiedzac rodzicow(zawsze maja slodkie i nie sb jedzenie)
      5. zamknac lodowke i szafki na klucz o godz.19
      6. nawet dla meza nie kupowac*zakazanych
      czy cos jeszcze dodac do listy????
      nie jest dobrze. po ostatnich napadach na jedzenie wrocilam do wagi sprzed
      diety, ale ja przesadzalam. przez ostatnie trzy dni jadlam tylko to co nie
      moglam:chleb, ciasta, lody, duzo owocow,jogurty, zupki,kotleciki itd. co robic
      by nie wpadac w takie pulapki. bo tak to u mnie trzeba nazwac. jak juz raz
      zgrzesze to juz leci jak z gorki...pozdrawiam i do napisania. a meldowac bede
      sie na pewno bo to duzo pomaga, a nawet zaloze pamietnik i na kartkach bede
      zapisywac co jemsmile
      • raszelika Re: a moze jednak od 1-go czerwca 01.06.06, 14:08
        moze spowiadaj sie tu co zjadlas...albo rob sobie liste w ciagu dnia....zapisuj
        wszystko i potem wklejaj..to daje do myslenia jak na liscie pojawia sie 10ta
        pozycja a mialo bycd 6 posilkow...
        Poza tym, mam wrazenie,ze u Ciebie podjadanie niekoniecznie zwiazane jest z
        glodem...tylko zajadaniem czegos...moze to byc raz smutek, raz euforia, raz
        nuda a raz po prostu przyjemnosc...Ja tak mam...ale panuje nad tym...staram
        sie...chyba ze chwyci mni dol...
        bywalo i tak, ze potrafilam zjesc sloik nutelli, zeby zrobic sobie na zlosc, ze
        znow nie wytrzymalam..ale w odpowiedzi na jakies doly...wiec zrobic sobie
        gorzej...brzmi glupio...ale to naxszczescie u mnie stare juz "smarkate"wink
        dzieje...uuuu..poczulam się starowink
        wiec moze tez uporzadkuj swoje emocje i podejscie do jedzenia...przy napadach
        checi na przegryzkę pij wode, albo rob cos co ci zjamie chwile tego
        kryzysu...nawet jsli mialabys obgryzac paznokcie...a potem juz nie bedziesz
        myslec o jedzeniusmile
        moze tez ustal sobie pory posilkow i miedzy nimi...chocby nie wiem co, nie masz
        prawa nic zjesc...a co!!!przeciez masz silną wolę!!!!kazdy ma jakas wolęsmile wiec
        poracuj by Twoja byla silna i juz tylko chwal sie tu, ze waga lecismile)))
        Powodzenia!!!Trzymam kciuki


        kielbasia napisała:

        > o.k. zgodnie z planem dzis 1/06/06 zaczynam I faze.
        > 1.wyrzuic wszystkie zakazane produkty z pola widzenia
        > 2. planowac posilki
        > 3. jesc sniadania
        > 4. nie odwiedzac rodzicow(zawsze maja slodkie i nie sb jedzenie)
        > 5. zamknac lodowke i szafki na klucz o godz.19
        > 6. nawet dla meza nie kupowac*zakazanych
        > czy cos jeszcze dodac do listy????
        > nie jest dobrze. po ostatnich napadach na jedzenie wrocilam do wagi sprzed
        > diety, ale ja przesadzalam. przez ostatnie trzy dni jadlam tylko to co nie
        > moglam:chleb, ciasta, lody, duzo owocow,jogurty, zupki,kotleciki itd. co
        robic
        > by nie wpadac w takie pulapki. bo tak to u mnie trzeba nazwac. jak juz raz
        > zgrzesze to juz leci jak z gorki...pozdrawiam i do napisania. a meldowac bede
        > sie na pewno bo to duzo pomaga, a nawet zaloze pamietnik i na kartkach bede
        > zapisywac co jemsmile
        • 1dycha Re: a moze jednak od 1-go czerwca 01.06.06, 14:38
          Raszelika ma rację, z tego się "wyrasta".

          Trzeba chyba to traktować jak potknięcia, a nie od razu upadki - chodzi mi o to
          że po zaliczeniu upadku człowiek ma ochotę sobie poleżeć, a tu trzeba z plażą
          dalejsmile
    • kielbasia Re: a moze jednak od 1-go czerwca 02.06.06, 03:32
      niestety zwiodlam. ale jutro juz biore sie za siebie. dzis juz zjadlam to co
      niedozwolone wiec jutro ide na plaze, tym bardziej ze tu tak goraco. najgorzej
      meczy mnie to podjadanie wieczorem. zaczyna sie niewinnie no i konca nie
      widac...jutro troche ruchu tez sie przyda...zamelduje sie koniecznie.pozdrawiam
      i dzieki za radysmile
    • raszelika DO KIELBASIA:) 06.06.06, 12:22
      Moja Droga!!!
      Zamelduj się na plazy...co z tym pierwszym czerwca?Jak sie nie udalo od
      pierwszego ani od 2giego to mamy juto piękną magicZną liczbę siedemsmile))
      Na pewno szczesliwą a jeśli nie szczęśliwą to uroczą jak Agent Bond....magiczną
      jak siedem życzeń i przerazającą jak dotychczasowe siedem grzechow
      niekoniecznie głownychsmile...bo skoro od pierwszego byly grzeszki to akurat
      siodmego dnia mozesz uzdrawiająco zacząc oczyszczać z nich i z toksyn swoje
      wkrotce szczuple cialosmile)))
      Czekam na relacje i te obiecane jadlospisy...tak latwo od plazowania wymigac
      sie nie moznasmile!!!!
      Pozdrowieniasmile


      kielbasia napisała:

      > tych ktorym sie nie udalo zaczac od poniedzialku zapraszam do zaczecia
      > plazowania od 1 czerwca. Mi sie samej nie udalo od 20 maja bo to byla sobota
      > i duzo pokus, a po tem duzo problemow i napad na jedzenie w czwartek, ale to
      > po prostu wszytsko co niedozwolone, najslodze owoce, ciastka, soki, jogurty
      > owocowe,nawet pudding no i mnostwo orzechow....ze az mi jest niedobrze i
      > tylko mysle co by tu zrobic, by to "cofnac". ale juz postanowilam....od 1
      > czerwca 1 faza 100%. nie kupie nic co niedozwolone, nawet dlatego ze mezus
      > lubi
    • kielbasia Re: a moze jednak od 1-go czerwca 06.06.06, 14:23
      dzieki raszelika za przywolanie mnie do porzadku. tak to prawda ze jeszcze nie
      mam silnej woli, ale nad tym juz pracuje. 1-go nie zaczelam ale od wczoraj na
      powaznie jestem na plazy. w moim przypadku minusem jest to ze jak juz raz
      zgrzesze to nie mam mocnego postanowienia poprawy i grzech chocby maly ciagnie
      nastepny za soba. jedno wiem orzechy u mnie wzmagaja apetyt i na kilku sie nie
      konczy, dlatego juz nie kupuje i omijam polki z orzechami. ciagnie mnie tez
      bardzo do owocow, ale na to tez juz znalazlam sposob, po prostu kupuje tylko
      jedna sztuke dla meza i zaraz mu pakuje na sniadanie do pracy, wiec nie widze i
      mnie nie kusi.
      w ubieglym tygodniu mialam wiele okazji do zejscia z plazy, ale juz jestem
      przywolana do porzadku i bede sie trzymac. tym bardziej ze waga powrocila do
      wyjsciowej.ja juz tak od 1 maja probuje byc na diecie, ale jakos tak nie
      wychodzi bo ciagle cos wypali, a to komunia, at o 18-tka, a to urodziny sasiada
      itd. nie jest zle bo juz od miesiaca nie jem makaronu, ryzu i ziemniakow. da
      sie bez tego zyc. jedyne wegle jakie mnie skusily to owoce i pieczywo, no i
      oczywiscie alkohol z sokiem...ciagnie mnie tez do jogurtow ale to juz mniej i
      tez juz ich nie kupuje dla siebie. no i ciasto mnie skusilo, a nawet nie jeden
      raz, uwielbiam...
      wczorajsze menu:
      sn-(7:00) kawa z mlekiem, roladka z salaty, pomidora, sera i poledwicy
      II sn-(10:00) 1/2 ogorka swiezego
      lunch-(12.30) salata z oliwkami, feta, pomidorkami gronowymi
      podwieczorek-(16.00)trojkacik serka topionego light,1/2 ogorka swiezego,
      galaretka ze slodzikiem
      kolacja-(19.30)szpinak duszony z czosnkiem i zalany jajkiem, szklanka soku
      pomidorowego
      moja wczorajsza waga 73,6 cel 65 a pozniej zobaczymy bo dzidziusia chce miec w
      przyszlym roku.pozdrawiam.
      • raszelika Re: a moze jednak od 1-go czerwca 06.06.06, 16:10
        Bravosmile Kielbasiasmile
        Menu wyglada wzorowosmile
        a co do ostatnich grzeszkow,nie martw się, tak czasem jest...ze po prostu nawet
        jakby sie chcilao to nie da sie zaczac ograniczac bo po prostu podswiadomie
        organizm nie chce przejsc na diete i odmawiac slodyczy i innych takichsmile
        i im bardziej cos zakazane, tym bardziej sie ma na to ochotesmile))
        Stopniowo eliminujac pewne produkty dojdziesz do tego etpau, ze bedziesz mniej
        laknac slodyczy...poza tym jak sie ma ochote n slodkie...to slodzik z serkiem
        czy jogurtem i kakao moze czasem i zamulicsmile))
        Powodzenia zatem w kolejnych zmaganiach....i dobrze, ze jestessmile bo juz mysllam
        ze chwilowo wachlujesz się w cieniu palmy zamiast plazowacwink
    • kielbasia Re: a moze jednak od 1-go czerwca 07.06.06, 04:01
      a dzis przyjechala ciotka z polski i przywiozla taki pyszny chlebek wiejski.
      nie moglam odmowic, a pozniej serniczek na zimno,mniammmmm. od jutra faza I od
      poczatku...
      • kielbasia Re: sroda 7 czerwca dzien pierwszy 08.06.06, 12:53
        dzis rano jak wstalam i sie zwazylam po ostatnich moich grzeszkach to zalamka,
        dlatego wzielam sie ostro za plazowanie. po tym wczorajszym chlebku polskim nie
        bylam bardzo glodna ale glupotek sie nawpychalam(wszystko przepisowo?!)
        sn- kawa z mlekiem 0%, zawijasek z salaty, pomidora, roast beef i sera w
        plasterkach 2%
        II sn-10 orzechow nerkowca, 10 ziarenek cicietrzycy z puszki, 3 male gronowe
        pomidorki,3 cm bialej kielbaski
        przeryzka-patyczek mozarelli 2%
        kolacja-niestety bardzo pozno 21.00 -schab duszony w papryce i
        pomidorach+mizeria z 1/2 ogorka cebulki +jogurt naturalny0%+jeden zawijasek, bo
        rano nie zdazylam zjesc, a szkoda mi bylo go wyrzucic
        • kielbasia Re: czwartek 7 czerwca dzien pierwszy 09.06.06, 00:01
          sn- kawa z mlekiem 0%
          jajecznica z dwoch jajek na pomidorku i plasterku poledwicy i troszke cebulki
          II sni-biala rzodkiew, 6 pomidorkow gronowych, mozoralla 2% jeden patyczek
          lunch- galaretka bez cukru z jogurtem nat*2
          plasterek sera zotlego
          salatka z tuny z jajkiem, czerw. fasolka, cebulka i majonezem-jakies 4
          lyzki
          duzo a nawet bardzo duzo orzechow ziemnych chyba ze 30 lupinek, dlatego
          dzis juz nic nie jem bo tak mi jakos na zoladku nie dobrze, nie wiem czy to te
          orzeszki czy tez deserek????
          duzo tego, ale to pewnie dlatego ze dostalam okres...

Pełna wersja