Mój jadłospis

31.05.06, 11:51
I dzień
Śniadanie: kawa z mlekiem
2 Śniadanie: sałatka z sera feta, czerwonej fasoli i ogórka kiszonego
OBiad: kapusta i sztuka mięsa
Kolacja: garść żodkiewek

II dzień
Śniadanie: kawa z mlekiem
2 Śniadanie: serek wiejski lekki 3% tł
Obiad: Gotowana fasolka szparagowa i kalafior ( z mrożonki)
Przegryzka: Garść żodkiewek
Kolacja: Sałatka z 2 pomidorów i świerzego ogórka
    • kiddo Re: Mój jadłospis 31.05.06, 12:01
      RZodkiewki i świeŻe wink przepraszam, ale jestem polonistką, wiec musiałam wink
      jeśli podałaś swoje menu żebyśmy je oceniły, to ja bym może przyczepiła się
      tylko do sniadania - zbyt skromne! wydaje mi się, że sama kawa to za mało, jeśli
      ci sie nie chce jeść, to powinnaś sie nawet zmusić do czegoś konkretniejszego,
      inaczej później niebezpiecznie zgłodniejesz. a tak to OK
      • lenka666 Re: Mój jadłospis 31.05.06, 12:09
        ojojoj jak dla mnie to bardzo malutko wy tez tak malo jecie?
        • sihaja82 Re: Mój jadłospis 31.05.06, 12:20
          o kurcze, ja w porownaniu z anglika obrzeram sie jak wieprz smile
      • anglika Re: Mój jadłospis 31.05.06, 12:42
        Kiddo wiem że robię straszliwe błędy, ale jestem dyslektykiem i
        dysortografikiem. W wordzie wychodzą poprawki ale na forum nie. sad Staram się
        sprawdzać w słownikach jak mam czas, ale nie dziś
        • kanoninka Re: Mój jadłospis 02.06.06, 00:08
          jej, ja też jestem przerazona ilością spożywanego żarełka... u mnie jest tego
          znacznie wiecej...
          • raszelika Re: Mój jadłospis 02.06.06, 00:41

            Bo to bardzo malo jest...w ksiazce sa dosc pokazne porcjesmile wiec bez
            obaw...mozecie jesc za dwie...tj.za siebie i za anglikewink
            kanoninka napisała:

            > jej, ja też jestem przerazona ilością spożywanego żarełka... u mnie jest tego
            > znacznie wiecej...
          • raszelika Re: Mój jadłospis 02.06.06, 00:43

            ja wpisuje jadlospis i od razu codzienna wage...po dwoch dniach spadlo 2
            kilo...nie moge powiedziec ze to woda...bo pilam tez po 2 litry herbaty
            zielonej i innych plynow, wiec to nie jest odwodnienie...a jak na razie jednak
            sie obzeramsmile)) tylko ze u mnie szybko aga staje i nie chce leciec w dol po
            tych 2 pierwszych kilosach...zobaczymy jak bedzie teraz...
            Powodzewnia ismacznego Wam zyczesmile!

            kanoninka napisała:

            > jej, ja też jestem przerazona ilością spożywanego żarełka... u mnie jest tego
            > znacznie wiecej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja