Dodaj do ulubionych

substytuty cukru, slodziki...

01.06.06, 01:22
Jestem totalnym laikiem w kwestii słodzików i innych cukro-podobnych i cukro
pochodnych substancji, wiec licze, ze podzielicie sie ze mna widzą i
doswiadczeniem i moze polecicie cos konkretnego.
Nigdy nie słodzilam i nie slodze kawy, od jakiegos czasu herbaty...chyba ze
czasem w zimie mocna herbatka z cytryną.
Wiem, ze od bialego cukru zdrowszy jest brązowy i trzcinowy...ale nigdy nie
interesowalo mnie czym slodzone są galaretki i inne polprodukty, a do ciast
oczywiscie uzywalam bialego cukru...
Dopiero teraz w 1 fazie ....slodze galaretki slodzikiem.
Juz dowiedzialam sie na forum, ze najzdrowsza jest FRUKTOZA, ale w pirwszej
fazie zabroniona!!!, ze Aspartam jest szkodliwy, ale sklad slodzikow nic
wiecej mi nie mowi...
Zawsze gdy wybieram teraz slodzik ( a zdarzylo mi sie to juz!!! 3
razy..slodzik sypki wykanczalam do Ricotty zbyt szybkosmile popadam w
konsternacje...bo jedyne kryterium jakie moglabym zastosowac to dobor
kolorystyczny opakowania do wnetrza kuchniwink))

Slodzik ktory przypadl mi do gustu - cenowo, ilosciowo i poprzez wygodny
aplikator to niejaki SWEET MAGIC EXTRA producent FPH "Ania"Gregorczyk G.
Kraków...opakowanie ma kolor żółty...a w skladzie :sorbitol, sacharynian,
cyklaminian sodu, kwas jablkowy, wodoroweglan sodu...
Jest jeszcze (tej samej firmy) slodzik w opkaowaniu czerwonym - LUX
i niebieskim..pewnie jakis SUPERwink skoro zolty jest EXTRA, ale nie pamietamsmile
Zolty jest najslodszy...czerwony slodzil nieskutecznie...musialam dosladzac
galaretke i dosladzac a ona slodka (DLA MNIE) nie byla...a niebieskiego nie
probowalam...ich sklad sie lekko rozni, nie wszystkie mają np. kwas jablkowy,
ale i tak niewiele mi te sklady mowią...

Czy ktoras z Was jest bieglejsza w temacie slodkosci slodzikowej??? Bo to
strasznie traci chemią...a ja teraz uzywam tego wiecej niz zwykle...i jakos
sie tym nie przejmoalam...dopoki nie poczytalam roznych opini. Czy moj
slodzik jest w miare akceptowalny??

Do 1,5 wody i cytryn na lemoniade, wrzucilam 10 tabletek...co odpowiada 10
lyzkom cukru...ale cukru wsypalabym znacznie mniej...czy ktoras ze starych
plazowicze wrocila 3 fazie do cukru???I jaki to ma wplyw na diete i
samopoczucie i wage...przede wszystkim?

I jeszcze jedno...w fazie 2 i 3 dalej nie mozna cukru...co zatem z wypiekami
w fazie 3? Czego uzywacie? W ksiazce jest ogolnik "substytut cukru...ale
kazde ciasto musi miec proporcje takze wagowe wiec nie da sie chyba zamiast
szklanki cukru wrzucic 30 tabletek slodzika????nawet jesli go sporszkuję to
tabletka sproszkowanego slodziku lyzce na pewno nie bedzie się rownac...



RASZELIKA
Obserwuj wątek
    • kiddo Re: substytuty cukru, slodziki... 01.06.06, 07:32
      mam podobne rozterki jak ty...
      ja używam słodzika "Sweet Top" (czerwony słoik, kosztuje 6,5 zl w Auchan) Mnie
      też sie wydaje, że przesadzam z ilością uncertain słodze nim serek wiejski, jogurt,
      lemoniadę a także - poranny omlet, bo tak mi najbardziej smakuje wink
      no właśnie - pytanie jak bardzo sobie szkodzimy...
      pozdrawiam
      • 1dycha Re: substytuty cukru, slodziki... 01.06.06, 09:44
        też mam SWEET TOP (czerwony, ze zdjęciem truskawek) i ten słodzik uwielbiam
        (chyba jest na aspartamie). Nawet jak z nim przesadzę, to mnie po nim nie mdli,
        w ogóle uwielbiam ten słodziksmile

        miałam jeszcze MULTI SWEET (niebieski), ale był na sacharynie i mnie mdlił i w
        ogóle beee, nie polecam.

        Oba są w pudrze- nie wyobrażam sobie proszkowania tabletek!

        Chyba nie należy popadać w paranoję-może aspartam nie jest najzdrowszy na
        świecie, ale ołów w sałacie też nie jest najzdrowszy;/ Są tacy, co twierdzą że
        słodzikami tuczy się świnie, ale nie można słuchać wszystkich naraz.

        Co do wypieków - nie mam pojęcia. NIGDY w życiu nie upiekłam ciasta!
        • czarindia Re: substytuty cukru, slodziki... 01.06.06, 09:48
          Popieram w 100%!Też używam tego słodzika co Ty i również mi odpowiada.Z drugiej
          strony zastanawiamy się nad szkodliwością słodzików,a jak opychałyśmy się
          chipsami,colami i innymi niezdrowymi rzeczami,które mają gigantyczne ilości
          składników rakotwórczych to było ok?! wink Przecież nie jemy całego opakowania
          słodziku na raz smile Zreszta co w dzisiejszych czasach jak zdrowie...no np nawet
          ta sałata jest szkodliwa wink
          • martula100 Re: substytuty cukru, slodziki... 01.06.06, 12:10
            kochane ja jestem weteranka slodzikow smile rozrozniam ich smaki i firmy.
            mojm zdaniem najlepsze sa sladziki niemieckich firm jak np.huxol najgorszy dla
            mnie jest sweetex- wstretny posmak chemiczny. do serkow itd uzywam slodzika w
            tabletkach- rozgniatanie jest upierdliwe- ale za to wiem dokladnie ile tam
            sypie (3 tbl.). jest jeden duzy minus tabl. NIE MOZNA ICH GOTOWAC. wiec jak mam
            ochote cos upiec lub ugotowac na slodko to kupuje slodzik w proszku i zawsze
            mam problem ile go wsypac. jedna lyzezka proszku nie odpowiada jednej lyzeczce
            cukru a tabletki tak.
            nie zastanawiam sie nad szkodliwoscia slodziku bo tak jak juz powiedzialyscie
            CO TERAZ NIE JEST SZKODLIWE?
            • raszelika Re: substytuty cukru, slodziki... 01.06.06, 13:59
              dlaczego NIE MOZNA GOTOWAC tabletek slodziku?jakies efekty uboczne? Nigdzie o
              tym nie czytalam...a jak slodze zalaną gorącą wodą galaretkę albo zalaną
              wrzątkiem cytrynę to juz oki?
              Przyznam się co mnie zaczelo zastanawiac w kwestii slodzika...po pierwsze, ten
              w sloiku, ktory schodzil mi za szybko (nazwy niestety nie pamietam) - kosztowal
              8 zl i starczal na kilka dni...a za cene porownywalną mam 1200
              tabletek...zaczelam sie martwic, ze moze co tanie to drogie smilesmile))czyli gdzies
              sie to w naturze odbije na mniewink
              a tak powaznie...po tamtym slodziku, mialam wrazenie, ze moja cialo wydziela
              slodycz...stweirdzilam to gdy zalewajac sie pewnego dnia lzami (nawet nie
              smutku), uznalam ze sa slodkie...wzielam to za zmiane smaku...ale po wysilku,
              kiedy to juz siodme poty wystapily na czole i na mojej gornej wardze..odnioslam
              wrazenie, ze rowniez wytrącam z siebie slodzik...Przepraszam za dramaturgię
              zdarzen..ni chcialabym, zeby to bylo niesmaczne...nie spijam lez jak Neronsmile))
              Te wrazenia daly mi do myslenia...jak zatem ten slodzik sie odklada w
              organizmie...choc widac, ze odkladac sie nie chce...Ograniczylam slodizk i
              slodkie...juz wole czekoladę gorzką (ale te postanawiam kupic dopiero w drugiej
              fazie)Teraz znow wrocilam do galaretek wiec slodzik w uzyciu....
              no i wrocilam do lektury forum..wpisalam slodzik w wyszukiwarce, zeby nie
              zostac napomniana ze o slodziku bylosmile))
              Poza tym ja lubię piec....i pomyslalam, ze moze moloby to byc bez cukru...
              Czekam wiec na jakeis posty o wypiekach z substytutami cukru...
              Moja kolezanka wziela raz ode mnie przepis na ciasto, ktore nie moglo sie nie
              udac - takei latwe i pyszne...ale wyszedl zakalec...dopiero pozniej przyznala
              sie ze dodala zamiast cukru chyba melasy...no nic...bede eksperymentowacsmile a
              najwyzej czasem grzeszyc w 3ciej fazie...a bedzie w ogole 3cia faza????smile))))
    • drucilla Re: substytuty cukru, slodziki... 02.06.06, 21:30
      Ja polecam nowy słodzik w płynie nazywa się zero cal ważne jest to że nie posiada w składzie aspartamu.100 ml koszyuje około 7-8 zł, dostępny głównie w aptekach.To 100 ml zastępuje około 6 kg cukru jest naprawde mega wydajny sadze że na ponad pół roku mi starczy.Mozna go dodawać do ciast.Obczajcie sobie stronke o tym produkcie www.zero-cal.pl/
    • ocean.niespokojny Re: substytuty cukru, slodziki... 02.06.06, 21:54
      > Wiem, ze od bialego cukru zdrowszy jest brązowy i trzcinowy...

      nie jest to prawdą-cukier trzcinowy, kukurydziany i temu podobne mają takie same
      własciwosci co popularny cukier i żadnych zdrowotnych składników, są natomiast
      znacznie droższe i pewnie stąd etykietka bardziej zdrowych

      > Juz dowiedzialam sie na forum, ze najzdrowsza jest FRUKTOZA,

      biały popularny cukier również składa sie z fruktozy i sacharozy, poza tym
      fruktoza nie podlega jakiejs tam kontroli enzymatycznej organizmu i przyczynia
      się do niszczenia kolagenu a tym samym zmarszczek

      > fazie zabroniona!!!, ze Aspartam jest szkodliwy,

      aspartam jest podobno jednym z najbardziej przebadanych ze słodzików a potem
      acesulfam

      > Do 1,5 wody i cytryn na lemoniade, wrzucilam 10 tabletek

      wg mnie to strasznie duzo, juz lepiej zamiast tej chemii-zwykły cukier w
      mniejszej ilości

      ja sama zastanawiam się nad stewią
      • achran Re: substytuty cukru, slodziki... 18.07.06, 21:22
        czesc.kupilam slodzik w pudrze.sussina gold sklad maltodekstryna cyklaminian
        sodu i sacharynian sodu.ale w necie doszukalam sie ze nire nadaje sie on do
        niczego poza wyrzuceniem-czy to prawda???co mam w takim razie kupic?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka