Sihaja, odezwij się

07.07.06, 11:39
Nie wiem czy jeszcze odwiedzasz to forum, ja czasem zaglądam. Daj jakiś znak
życia. Aha i uważaj na wakacje na Rodos, ja właśniez nich zrezygnowałam
Sonka
    • sihaja82 Re: Sihaja, odezwij się 07.07.06, 14:12
      hej Sonkaka! jestem jestem, troche mnie w pracy przyszlili i nie mialam czasu
      wchodzic. ja tez nie wiem czy pojade na Rodos sad moj brat wszystko planowal, a
      teraz moga go nie wypuscic z pracy sad((

      jak tam Twoja dietka? Ja juz nie wiem co mam robic, stoje na 68.5kg i waga nie
      chce dalej isc w dol sad nie jem po 18 i przestrzegam zasad dsb i nic sad zalamac
      sie mozna. moze dasz mi jakies wskazowki jako bardziej doswiadczona osobka???

      buziaczki, sihaja
      • sonkaka Re: Sihaja, odezwij się 07.07.06, 14:18
        No wreszcie jesteś smile
        Co do wagi to dziś było 54,3, także nieźle, ale podjadłąm 3 pierniczki.
        Oprócz tego ciągle bez chleba a reszta bez zmian,no z truskawek przeżuciłam się
        na czereśnie.
        Hotel okazał się niewypałem a to była wersja all inclusive a tu bród, robaki i
        kolejki do nieświeżego jedzenia. Tak więc dzis zarezerwowaliśmy Egipt Full
        Wypas.
        Nie pij piwka tylko winko, my pijemy z mężusiem raz na 3 dni i jest jak widzisz
        ok.
        Oprócz tego nie wim co mam Ci poradzić, oprócz tego, zebyś nie rezygnowała

        Buziaki
        • 1dycha Re: Sihaja, odezwij się 07.07.06, 17:41
          Chi chi, Sonkaka uważaj na ten Egipt, w tych lepszych hotelach to mają dużo
          pysznych nieplażowych rzeczysmile))

          A Sonkaka tej wagi to ci zazdroszczę fiu fiu!
          • sonkaka Re: Sihaja, odezwij się 08.07.06, 12:13
            Oj Dyszka, wiem wiem ale przycisnę pasa przed to i pozwolę sobie na jakieś
            dodatkowe 2 kg, poza tym mnóstwo pływania, moze sie jakoś uda, a jak Towja
            waga??
            U mnie dziś 54,1, Hurraa!!!!!
            Kocham SB smile
            • 1dycha Re: Sihaja, odezwij się 08.07.06, 14:28
              Jak się nie dasz naleśnikom na śniadanie - to będzie dobrze!
              Właśnie sobie przypomniałam, że w moim hotelu robili na śniadanie omlety - więc
              będziesz mogła plażować nawet na urlopie (ale to zabrzmiałosmile)))

              Ja w Egipcie miałam największy problem ze śniadankami, ale wtedy omlet był na
              mojej czrnej liściesmile)))

              Czekamy na powrót pięknie opalonej plażowiczki!

              Moja waga stoi w miejscu, już chyba od miesiącasmile
              Ogłosiłam już na forum przerwę w plaży, ale to niemożliwe - tak się
              przyzwyczaiłam, że i tak ciągle jem plażowo + małe grzeszki of course
              (eleganckie piwko, serek, czasem pieczywosmile.

              Jakoś na razie nie mam ciśnienia, chociaż ważę dalej za dużosmile) Po finale chyba
              wrócę na jedynkę bo tak dalej być nie możesmile
Pełna wersja