orzeszki....?

10.07.06, 19:26
dym razem mi pomoglyscie wiec i teraz licze na was.Mam problem tym razem z
orzechami dokadnie chodzi o orzeszki ziemne lub fistaszki bez zadnej
soli,miodu czy papryki.Chodzi mi o te normalne najzwyklejsze w lupinkach.Czy
moge je bez obwa zajadac do woli w kazdje fazie.W ksiazce autor wielokrotnie
podkresla ich liczne zalety.U mnie to powoli przechodzi w nalog jak zaczne to
nie moge skonczyc.Ostatni zakupilam wieksze opakowoaniesmilesmile.Wiec jak moge je
wcinac ile chce czy lepiej sobie odpuscic w imie ladnej figurki....???
Pomozcie drogie plazowiczki.Z gory dziekuje i pozdrawiam
    • piaget11 Re: orzeszki....? 11.07.06, 10:09

      20 dziennie to limit
      • sonkaka Re: orzeszki....? 11.07.06, 13:08
        Wiecie co? A ja zjadam całę małe opakowanie pistacji, czaem przez 2 dni z
        rzędu, a waga i tak leci smile
        • gaapa Re: orzeszki....? 13.07.06, 10:33
          ja nie jem orzeszkow,mimo wszystko jakos podswiadomie sie obawiam...natomiast
          nie ma obiekcji co do tlusztszych mies.nawet karkowki z grilla czy ud drobiowych.
          • madziuus Re: orzeszki....? 17.07.06, 09:25
            no tak do woli to nie jedz bo czesto hamuja spadek wagitongue_out
Pełna wersja