do sihaja

03.08.06, 15:03
musze załozyc nowy watek bo nie moge wysłac postu-ja jem najpozniej do 15
zazwyczaj jakies warzywo najczesciej kalarepka lub pomidor pozniej opijam sie
zielona herbata-doła mam koło 23ale zaraz ide spac przesypiam i nowy dzien
    • sihaja82 Re: do sihaja 03.08.06, 15:09
      margit, jestes moim bozyszcze! jak Ty dajesz tak dlugo rade?! Ja juz o 21
      jestem potwornie gloda i mysle tylko co by tu zjesc. Chyba musze sie bardziej
      postarac.
      • margit.b Re: do sihaja 03.08.06, 15:13
        ja mysle ze to chodzi o to ze organizm posiada pokłady energii z poprzedniego
        zywienia ja tez tak miałam i moja siostra rowniez -porostu trzeba dac na zmiane
        organizmowi wiecej czasu ja nie wierze w takie cuda ze w 2 dni chudna 3-4 kg no
        chyba ze przy otyłosci znacznej
        • margit.b Re: do sihaja 03.08.06, 15:15
          tak naprawde dzisiaj wypiłam dopiero 2 kawy obiad i w zasadzie to mogłby byc
          koniec ale..nie dajmy sie zwariowac pewnie jakies jajka jeszcze wcisne-poprostu
          ja wogole nie jestem głodna jesli jestem to w ruch sycaca kalarepka lub kawa
          • sihaja82 Re: do sihaja 03.08.06, 15:24
            margit, ale powiedz mi ile czasu trwalo u Ciebie przyzwyczajanie sie do nie
            jedzenia po 15? ja na razie chce sie nauczyc nie jesc po 18 i jest strasznie
            ciezko. ale jak np. za dwa tygodnie nie bedzie mnie juz tak ssalo, to sie
            zawezme i po prostu przestane jesc po tej godzinie. widzisz, mi sie po prostu
            chce tak jesc, ze nie moge wytrzymac, grrrr.
            jezeli do tego mozna sie przyzwyczaic to ja w to wchodze.
            • sihaja82 Re: do sihaja 03.08.06, 15:25
              i kochana nie przesadzaj tak z tym nie jedzeniem, bo niedlugo zmienisz forum na
              inne (wiesz jakie) smile) a tego nie chcemy smile
            • margit.b Re: do sihaja 03.08.06, 15:28
              sihaja pomylka mialo byc do 18 teraz zobaczylam ze wklepało sie do 15ja efekty
              zauwazyłam dopiero po 2 tycgodniach ale tak naprawde to tylko ja zauwazyłam
              nawet miałam wrazenie ze na poczatku puchne ale potem to juz sama waga spadala
              z tym ze przygladajac sie postom dziewczyn zauwazylam ze brak im cierpliwosci i
              systematycznosci ja starałam sie wogole nie grzeszyc jesc raczej ciagle to samo
              ale systematycznie unikajac niedozwolonych rzeczy
              • sihaja82 Re: do sihaja 03.08.06, 15:40
                dziekuje za odpowiedz. zaciskam zeby i od dzisiaj nie ma jedzenia po 18.
                moze nawet pojde na targ po kalarepe. chociaz nie wiem czy tutaj cokolwiek
                znajde... grrr
                mi nie chodzi o szybkie efekty, tylko raczej o trwale. bedzie ok smile
    • aniusia24 Re: do sihaja 03.08.06, 16:11
      cześć dziewczyny!Przede wszystkim zacznę od gratulacji dla ciebie margit.b!
      Brawo, brawo, brawo!!!Przywracasz mi wiarę w ludzismileSystematyczność i
      determinacja to klucze do sukcesu. Ja niestety nie mogę jeść tylko do 18 tej,
      bo mój mąż wraca około 19 z pracy, więc razem jemy obiadokolację. Ale efekty
      są. Dziś się ważyłam i zauważyłam 1kg mniej, a już myślałam, że waga nie
      drgnie. A tu proszę coś jednak się dzieje. Po tych 22 dniach diety jest mniej o
      4kg, ale najważniejsze jest to, że nie ciągnie mnie do żadnych słodyczy, pizz,
      kebabów i frytek (uwielbiałam je bardzosmile Gotuję systematycznie same zdrowe
      posiłki, mąż zaczął mnie nazywać swoim dietetykiem i mistrzem kucharskim. He,
      he, z tym ostatnim to trochę przesadził, ale staram się gotować smaczne rzeczy,
      żeby mu się dietka nie znudziła. Naprawdę jestem z niego i z siebie bardzo
      zadowolona. Sihaja, cieszę się, że ty też dajesz radę i masz efekty. Ja też
      twierdzę, że najważniejsze jest abyśmy upragnioną wagę utrzymały jak najdłużej.
      Pozdrawiam was serdecznie, życzę sobie i wam kolejnych sukcesów. Acha,
      napiszcie, ile wam jeszcze zostało do zrzucenia. Mnie 2 kg a mojemu mężowi
      chyba 9. Buziaczki
      • margit.b Re: do aniusia i męża 03.08.06, 16:35
        aniusia dziekuje za gratulacje ale to w znacznej mierze tez wasze działania
        wasze wsparcie ja celowo wypisuje swoje sukcesy bo moj moze byc i waszym kiedy
        ja potrzebowalam wsparcia zawsze je otrzymywałam to wazne mi zostalo jeszcze 3
        kg czyli w sumie ubyło by mi 17 kg-wiem jedno juz doswiadeczenia cierpliwosc
        systematycznosc i dązenie do celu - wiem tez ze jestem silna i wy napewno tez
        zwłaszcza sihaja dlaCiebie wielkie brawa za wytrwalosc i czerpanie wiedzy z
        innych
        • sihaja82 Re: do aniusia i męża 03.08.06, 16:59
          dzieki margit smile dzieki takim kobietom jak Ty wierze, ze i mi moze sie udac smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja