Dodaj do ulubionych

Wielki początek- zapraszam do towarzystwa

27.11.06, 11:04
Hejka

Ja również dziś zaczynam. Będę zdawała Wam relację z każdego dnia.
Mam zamiar schudnąć 10 kg a może i więcej (jak się uda)
Mam 170 cm a ważę 73kg. Jakieś 3 lata temu ważyłam 58-60kg.
Potem ślub, dobre żarcie u teściowej, ciąża no i tak się nazbierało sad
Mam nadziejęże ktoś do mnie dołączy.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • evix_25 Przyłączam się do towarzystwa :)) 27.11.06, 13:15
      Hej smile Ja! ja! ja! razem z Tobą. Zaczęłam dziś a do kompletu razem ze mną moja
      Mama. Cel mam taki sam, jak Ty (gabaryty z resztą też wink)). Więc Szanowna
      Plażowiczko - do dzieła! Myślę, że będzie nam prościej, jeżeli będziemy
      spisywały to, co zjadłyśmy. W ten sposób łatwiej jest kontrolować- co i ile się
      zjadło. Co Ty na to? Moją zgubą są orzechy, pestki i żółte sery. Już od 3
      tygodni nie jadam słodyczy, chleba i innych 'zakazanych' produktów za to
      nadrapiam orzechami i serem pochłanianym w ilościach przemysłowych. Od dzisiaj
      postanowiałam się przywołać do porządku. Czekam na Twoje relacje i
      pozdrawiam smile))
      • vicki1x Re: Przyłączam się do towarzystwa :)) 27.11.06, 14:04
        www.dietaplazpoludnia.ilonka.org/index.php?
        option=com_content&task=view&id=29&Itemid=57
        free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=3B104D664006A38FD278E16290hejka
        To są linki do stron o diecie. Ja z tamtąd zaczerpnełam wszystkie informacje o
        samej diecie a co do przepisów to świetne są tutaj na forum.

        Co do dzisiejszego dnia to na śniadanie zjadłam omlet z 2 jajek z pomidorami.
        Następnie przekąska - serek farmerski (nie miałam wiejskiego, ale farmerski ma
        też mało tłuszczu 6%)
        Na obiad robie sobie sharme z kurczaka a co do kolacjii to jeszcze niewiem, ale
        napewno dam znać.
      • evix_25 dzień I 27.11.06, 17:59
        Postanowiałam, że po 18 lodówka na kłódkę i koniec z podjadaniem. Idąc tym
        tropem właśnie skonsumowałam kolację i pomyślałam: To by było dziś na tyle smile)
        Ś: duuuża kawa + serek wiejski + jogurt naturalny bez cukru z Bakomy
        O: gotowane brokuły + 2 jajka (wszystko wrzucone na patelnie i usmażone z
        ziołami)
        K: sałatka śródziemnomorska- przepis ściągnięty z KFC (sałata
        lodowa+ogórek+pomidor+oliwki zielone+feta+koper)
        a do tego duuużo wody i czerwona herbata
      • evix_25 dzień II 28.11.06, 17:03
        Kilka razy złapał mnie dzisiaj głód - a raczej ochota na coś niewskazanego, ale
        bardzo szybko udało mi się ją poskromić kubkiem ciepłej, przegotowanej wody. To
        mój sposób na głoda smile) Poza tym było ok. Bez grzechów i przekrętów.
        Ś: kawa, serek wiejski, jogurt naturalny bez cukru
        O: sałatka śródziemnomorska (sałata lodowa, ogórek, pomidor, feta, oliwki, ser
        pleśniowy) + 2 plastry sera żółtego
        K: jajecznica z cebulą i pieczarkami (na teflonie bez tłuszczu) + 3 kiszone
        ogórki

        Nie jadam mięsa, więc mam trochę pod górkę w wymyślaniu posiłków. Ale dam radę!
        Damy radę Dziewczyny!! Bo jak nie my - to kto?!? Miłego wieczoru smile))
        Pozdrawiam!
      • evix_25 dzień III 29.11.06, 20:49
        Ś: kawa+serek wiejski+jogurt naturalny+pomidor
        O:gotowane brokuły smażone z 2 jajkami i ziołami + kilka plastrów żółtego sera
        K: sałatka śródziemnomorska (sałata lodowa,pomidor,ogórek,oliwki nadziewne
        czosnkiem, feta, ser pleśniowy)+ 2 ogórki kiszone
      • evix_25 Dzień IV 30.11.06, 12:06
        Wyjeżdżam dziś na 3-dniowe szkolenie. Na moje szczęście bez wyżywienia w
        programie zajęć, dzięki temu będę mogła trzymać się zasad DSB. W dzisiejszym
        rozkładzie dietownia:
        Ś: kawa+serek wiejski+jogurt naturalny bez cukru
        O: szpinak smażony z 2 jajkami + kilka plasterków żółtego sera
        K: będę w podróży, więc pewnie jakieś warzywko - pomidorek czy coś z tej
        półki smile)
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w plażowaniu!
        • evix_25 Melduję- wciąż i nadal tu jestem 11.12.06, 13:15
          Zaniedbałam się ostatnio na forumowym pastwisku, a to tylko dlatego, że cały
          czas byłam w rozjazdach. Od dziś wracam i będę grzecznie i pilnie spowiadać się
          z plażowych poczynań. Wczoraj odnotowałam 14 dni na I fazie. Starałam się
          przestrzegać zasad diety. Poza tym, że kilka razy pochłonęłam odrobinę za dużo
          orzechów, a innym przesadziłam z żółtym serem - innych grzechów nie pamiętam.
          Dumna jestem z siebie. Na wadze -5 kg. Ciuszki zdecydowanie luźniejsze. Dobrze
          się czuję, więc dietowy show must go on. Jeszcze jakieś 6 - 8 kg i będę cała
          szczęśliwa. Moja Mama też wytrwale dietuje. I widać po niej efekty! W pracy
          usłyszałam dziś, że schudłam - to mnie podwójnie zmotywowało do dalszej walki z
          kilogramami. Do twarzy mi z South Beach smile) Pozdrawiam wszystkie Plażowiczki i
          życzę silnej woli. Miłego popołudnia smile))
          • evix_25 Dzień XIV 11.12.06, 18:59
            Ś: duża kawa+ serek wiejski + jogurt naturalny bez cukru
            O: brokuły dotowane (1/2 opakowania mrożonki) + 2 jajka na twardo
            S: sałatka tzw. śmieciara - czyli wszystko, co się nadawało (2 ogórki kiszone,
            pomidor, sałata lodowa, feta, ser pleśniowy); kawałek twarogu 0%
          • evix_25 Dzień XV 12.12.06, 19:14
            Ś: kawa + serek wiejski+ jogurt naturalny bez cukru
            O: kalafior (cały :o) + trójkącik serka topionego fit
            K: jajecznica z cebulą i pieczarkami + 2 ogórki kiszone

            Troszkę przeraża mnie wizja świąt. Wszystkie te pyszności. Myślę, że jestem
            wyjątkowo zdeterminowana, żeby się kontrolować w ilości i jakości jedzenia.
            Najgorsze będzie to ciągłe namawianie ze strony rodzinki i grymas na twarzy
            Babci. Ehh... może któraś z Was wie, jak to wszystko pogodzić??? Pozdrawiam smile
            • evix_25 Re: Dzień XV - cd 13.12.06, 07:16
              Miły wieczorek... i nadmiar orzechów, słonecznika i żółtego sera. Dopadło mnie
              i nie mogłam się powstrzymać. Pocieszam się, że słabości zdarzają się nawet
              najlepszym smile Miłego dnia, Plażowiczki smile)
          • evix_25 Dzień XVII 14.12.06, 14:51
            Oj! - gubią mnie ostatnio prażone pestki słonecznika i żółty ser. Nie mam
            odwagi stawać na wagę, bo wiem, że w najlepszym wypadku stoi w miejscu uncertain

            Ś: kawa, serek wiejski, jogurt naturalny bez cukru
            O: kalafior gotowany + trójkącik serka Fit + kapusta kiszona (osobliwy zestaw)


          • evix_25 Dzień XIX - postanowienie poprawy 15.12.06, 13:01
            Wyjadłam wszystkie zapasy zgubnych w moim przypadku pestek - postanowiłam, że
            kolejnej paczki już nie kupię. Od dziś wszystko jak pan Agatstone przykazał smile
            Ś: kawa+serek wiejski+jogurt naturalny bez cukru
            O: ryba gotowana+kapusta kiszona
            K: jajecznica z cebulą i pieczarkami
      • nitka2711 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 27.11.06, 15:58
        hej! hej! tez dzis zaczelam:
        sn: 2 jajka na twardo + pomidor
        2-gie sn: serek wiejski light
        ob: zupa zimowa hortex (pol paczki) + serek wiejski light
        na kolacje planuje dokonczyc zupe i moze tunczyka (z puszki)z papryka.
        czuje sie super i jak widze, ze nie tylko ja dzis zaczelam to od razu mi lepiej
        i mam jeszcze wieksza motywacjesmile zobaczymy kiedy zniknie mi te 7kgsmile
      • megunia9 serek ricotta.;( 05.12.06, 19:28
        To jeszcze raz jasmile
        Mam pytanko czy samkuje wam serek ricotta z aromatem migdałowym i słodzikiem??
        ja dziś postanowiłam sobie zrobić deser i dodałam do odrobiny serka pare kropel
        olejku migdałowego i(oszukałam) cukru.Bardzo mi to nie smakowało i zaczełam
        sie zastanawiac czy oby dobry serek kupiłam.Moze któras z was orientuje sie sie
        czy sa dwa rodzeje tego serka do kanapek i np.do ciast???bo jeśli tak to ja
        chyba mam ten do kanapekwink
    • vicki1x Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 27.11.06, 18:19
      Hejka
      Na obiad zjadłam kurczaka (miałabyć sharma ale było podobnie) z ziołami i
      papryką. Na to sos: jogurt 0% z czosnkiem i bazylią. Pycha.
      Po obiedzie podsmażyłam na patelni siemie lniane ( przepis znalazłam tutaj) i
      tak sobie podjadałam jak rodzinka jadła ciasto. Ale niewiem jeszcze co na
      kolację. Pewnie 2 jajeczka gotowane z jogurcikiem.
      Dam jeszcze Wam znać.
      Od miesiąca chodzę na aerobic 3 razy w tygodniu - dzisiaj sobie odpuściłam bo
      córeczce wychodzą ząbki i jest troche marudna.
      Do wieczorka.
      Pa
    • mak519 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 27.11.06, 18:43
      ok, będę Ci towarzyszyc.. to moj 1 dzien i w ogole pierwsza przygoda z SB.
      Troche naczytałam sie na ten temat i posiedziałam na forum..
      No wiec moj dzien dziisja był nast.. jako ze od rana poza odrobina orzeszków
      nie jadłam nic w pracy- (wypiłam za to ,,wiadro wody,,i tyle samo zielonej
      herbaty, która pije od zawsze) bo nie mialam czasu, zjadlam poł ryby z serem
      białym i surówke z kiszonej kapusty. teraz pije zielona herbate. Nie wiem czy
      będę jadła co sjeszcze wieczorem, ale najpewniej zjem reszte ryby (makrela) z
      ostatkiem kapusty(niewiele). Chciałabym zrzucic min. 5 kilogramów. mam 167 i
      waże ok 62( nie wiem , strzelam, nie mam wagi, ale tyle waze od zawsze mimo
      nagminnego stosownia diety 1000 kcal- bez efektów) mam nadzieje ze SB mi
      pomoze.. powodzenia! Tobie i sobie, Maja59
    • maagda83 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 27.11.06, 21:23
      hej
      Chetnie sie przyłacze. ja jetem na SB od tygodnia i czuje sie rewelacyjnie,
      schudlam 1kg, dla mnie to jest az 1kg bo wczesniej bylam na kopenhadzkiej na
      ktorej schudlam 5 kg ale na niej prawie wogole nie jadlam, a teraz jem i nie
      tyje a nawet chudnesmileSUPER. wiekszosc informacji na temat tej diety biore z
      tego forum. bede kibicowac i zwierzac sie z sukcesow i porazek.
    • vicki1x Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 27.11.06, 22:57
      Jejku, jak fajnie że jest nas aż tyle. Mam nadzieje, że będziemy wymieniać się
      doświadczeniami, cieszyć sukcesami i pocieszać przy niepowodzeniach.
      Pierwszy dzień diety się skończył. Nie było źle smile
      Na kolacyjke zjadłam 2 jajka na twardo i pomidorka.
      Zobaczymy co wymyslę na jutrzejszy dzień.
      Dobranoc wszystkim Plażowiczkom.
      Pa
      • spragnienie Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 28.11.06, 10:29
        Debollica, widze, ze znasz doskonale niekotre z pan wypowiadajacych sie na
        forum. Jasnowidztwo, telepatia, wiezy przyjazni od wielu lat czy moze
        pierwiastek jedzowatosci?!?!? zlosc cieknie Ci z pyska, po co to komu?!?!?!!?!?
        wink

        JA jestem 4 dzien na Sb, wczesniej kopenhaska, na ktorej zrzucilam 5 kilo.
        kilogramowo stoje w miejscu, zobaczymy co dalej. Mam pewnien problem, wstret do
        jedzenia. Moge zjesc tylko dwa posilki i jedna, dwie male przegryzki. Pije cole
        light, codziennie, nie moge sie opanowac.
      • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień II 28.11.06, 15:51
        Dziewczyny. Chyba nie przerwałyście już dietki??
        Obiad: kurczak z salsą
        Zrobiłam nawet sobie kasze kuskus i potem dopiero wyczytałam że jest w II
        fazie, więc musiałam wyrzucić sad((
        Kolacja: łosoś z pomidorkiem. A Wy co tam dziś jadłyście??
    • nitka2711 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 28.11.06, 16:33
      hej vickismile ja nie zrezygnowalamsmile dzis bylo juz przez moment ciezko, bo mialam
      wrocic do domu duzo wczesniej i zjesc obiad, ale dopiero teraz dotarlam. jednak
      nadal sie trzymam i mam zamiar tak dalejsmilewlasnie zjadlam w ramach obiadu
      kurczaka z cebulka i z grzybkami. Zostalo mi jeszcze troche tego na kolacje
      albo jutro na obiad. po cwiczeniach (wczoraj i dzis rano) mam teraz okropne
      zakwasy, ale tez nie zamierzam sie poddacsmile trzymajcie sie
    • sad_ness Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 28.11.06, 17:43
      ja mam dzisiaj drugi dzien...i na sniadanie pozarlam omleta ze slodzikiem i
      kakao smile podjadlam orzeszkow pistacjowych, potem pare plasterkow sera 18%
      zoltego odtluszczonego smile potem salatke pomidorowo,paprykowo, cebulowo,
      tunczykowa PYCHA!..a na kolacje serek foigura3% ze slodzikiem i kakao..od 18
      nic nie jem..ale kusi mnie winko...czerwone po tym ja przeczytalam gdzies..:
      Alkohol tuczy! Taki stereotyp utarł się w powszechnej świadomości. Na pewno
      przyczynił się do tego wizerunek sarmackiego opoja, z brzuchem nad słuckim
      pasem i szklanicą trunku w ręku. Jednak opilstwo wiązało się w dawnych
      wiekach z zamożnością i wystawnym trybem życia, czyli generalnie folgowaniem
      sobie we wszystkim bez umiaru - i w żarciu, i w piciu. Czy jednak alkohol
      tuczy? Nad tym należałoby się chwilę zastanowić...

      Na pewnym etapie, alkohol wykorzystuje te same szlaki metaboliczne, co cukry
      i tłuszcze. Ostatecznie więc może on być dla organizmu źródłem energii
      użytecznej. Spalany jest preferencyjnie – w pierwszej kolejności. W ten
      sposób ogranicza rozpad tłuszczu na potrzeby energetyczne oraz spalanie
      glukozy i kwasów tłuszczowych, co zwiększa możliwości magazynowania ich w
      tkance tłuszczowej. Alkohol sprzyja więc gromadzeniu

      sadełka, ale tylko wtedy, gdy jednocześnie spożywamy pokarm obfitujący w
      tłuszcze i węglowodany. Ale nie musimy przecież na grillu lub ognisku piec
      karkóweczki i tłustych

      kiełbasek, bo równie dobrze smakują kurczaki, ryby, schab i wołowina.

      Niestety, niektóre napoje alkoholowe wyjątkowo silnie stymulują apetyt...
      Najsilniej - niskoalkoholowe - o zawartości ok. 5%. Powyżej 1 0% działanie
      takie wyraźnie spada.

      Niebezpieczny dla sylwetki jest również "chorobliwy" apetyt związany z
      zespołem dnia następnego. Z tym zjawiskiem najlepiej radzić sobie w prosty
      sposób - nie przesadzać z dawkami podczas zabawy. Ale gdy jednak już się
      przytrafi, to leczyć kaca "łakomczuszka" jakimś chudymi mięsami - np.
      pieczonym kurczakiem.



      Zgubne i bezpieczne

      Dla estetyki sylwetki zgubne są wszystkie słodkie alkohole - likiery,
      nalewki, ciężkie wina i piwa, a szczególnie long dńnki - mocne trunki
      rozcieńczane słodzonym napojem. Przyczyna chyba oczywista - połączenie
      alkoholu z cukrem. Alkohol z takich napitków spalany jest preferencyjnie
      przez organizm, zaś cukier oszczędzany i przemieniany w fosfogliceroi, i w
      tej formie magazynowany w tkance tłuszczowej.

      W miarę bezpieczne pozostają mocniejsze alkohole (wytrawne wódki, whisky,
      brandy, koniak, itp.) popijane wodą, bo sam alkohol bez cukru nie wpływa
      zasadniczo na objętość tkanki tłuszczowej.



      Najwięcej emocji wzbudza piwo - najpopularniejszy trunek "ogniskowy". W miarę
      bezpieczne jest tylko lekkie typu pilzneńskiego. Strongi zawierają masę
      bardzo tuczącego cukru - maltozy.

      W pilsie cukru tego jest niewiele, za to znajdziemy w nim substancje
      spalające tłuszcz - hordeninę i diterpeny - przenikające do napitku z
      kiełkującego jęczmienia. Hordeninę i diterpeny można zaliczyć do termogeników
      pokarmowych. Do grupy diterpenów należy na przykład forskolina substancja
      aktywna ekstraktów z pokrzywy indyjskiej - dodawana do modnych ostatnio
      termogenicznych środków ułatwiających odchudzanie. Szerzej o termogenikach z
      napitków napiszę za chwilę...

      Niebezpieczeństwo spożywania piwa wiąże się natomiast z jego wyjątkową siłą
      stymulowania apetytu. Ale tak jak sugerowałem wyżej, apetyt ten możemy
      zaspokajać potrawami wysokobiałkowymi - porcjami chudego mięsa z grilla.

      Bezpieczne wydaje się też białe wytrawne wino. Zawiera powyżej 10% alkoholu,
      więc nie oddziałuje już tak na apetyt. Nie ma w nim prawie cukru, za to są
      spalające tłuszcz proantocyjanidyny, działające podobnie do termogenicznych
      pochodnych katechiny, o których więcej w następnym akapicie...



      Bonum vinum

      Czerwone wytrawne wino wprost naszpikowane jest spalaczami tłuszczu.
      Wszystkie one, jak również te wspomniane wyżej z piwa i białego wina, należą
      do grupy termogeników, o których pisywałem wielokrotnie we wcześniejszych
      artykułach. Nie wnikając dzisiaj w szczegóły, termogeniki pokarmowe działają
      tak, jak najważniejszy hormon kalorygenny ludzkiego organizmu intensywnie
      spalający tłuszcz z rozproszeniem energii termicznej - noradrenalina. To na
      ich bazie oparto właśnie nowoczesne środki ułatwiające odchudzanie -
      chociażby Thermo Speed, Therm Line czy Lady Therm. W czerwonym winie
      występuje tyramina, która, tak jak i wspominana wyżej hordenina, działa
      bardzo podobnie kalorygennej noradrenaliny. Zawarte w trunku pochodne
      katechiny i kwercetyny hamują dezaktywację tyraminy i naszej wewnętrznej
      noradrenaliny, dzięki czemu obie substancje mogą sprawniej i dłużej rozbijać
      tłuszcz zapasowy. Na tym też polega odchudzająca aktywność proantocyjanidyn,
      wspominanych przy okazji białego wina. Generalnie są to takie same
      substancje, w które obfituje zielona herbata i jej suche ekstrakty, np. OLIMP
      Green Tea, i które odpowiadają za odchudzające i zdrowotne właściwości tej
      cennej rośliny.

      Zdrowotny składnik czerwonego wina, przeciwnowotworowy resweratrol, równie
      skutecznie odchudza, czego bezspornie dowiodły zakończone niedawno badania.
      Prawdopodobnie z uwagi na zdolność hamowania produkcji i aktywności
      prostaglandyn – hormonów tkankowych - ograniczających działanie noradrenaliny
      i generalnie niezbędnych do aktywności życiowej komórek tłuszczowych.
      Resweratrol należy do chemicznej grupy stylbenów - związków podobnych do
      żeńskich hormonów płciowych – estrogenów. Prawdopodobnie wiąże się z
      receptorami estrogenowymi w tkankach, ale że nie wykazuje aktywności tych
      hormonów, w konsekwencji ogranicza efekty ich działania. Związki o podobnej
      aktywności, nazywane antyestrogenami, z reguły korzystnie wpływają na
      sylwetkę, bo estrogeny sprzyjają gromadzeniu tłuszczu w okolicy sutków, co
      nazywamy lipomastią oraz wzdłuż włókien kolagenowych skóry, co znamy jako
      celulitis. Dla tego też niektórzy badacze sugerują, że odchudzająca aktywność
      resweratrolu może wiązać się też w pewnym stopniu z jego cechami anty
      estrogenowymi.

      Dla zwolenników long drinków również mam dobrą wiadomość... Modna ostatnio
      wódka ze świeżo wyciskanym sokiem grejpfrutowym może działać podobnie do
      cżerwonego wina. Sok ten zawiera podobny w działaniu zestaw substancji
      aktywnych - bliźniacze noradrenalinie: synefrynę i oktopaminę, przedłużające
      ich aktywność pochodne kwercetyny oraz prozdrowotny i odchudzający
      resweratrol.

      W tym miejscu warto dodać, że synefryna i oktopamina, znajdowane nie tylko w
      grejpfrutach, ale również we wszystkich owocach cytrusowych, a w największej
      obfitości w gorzkiej pomarańczy, są prawdopodobnie najcenniejszymi
      termogenikarni, bo najbardziej zbliżonymi aktywnością do naszej wewnętrznej
      noradrenaliny. To one, w postaci suchego ekstraktu z gorzkiej pomarańczy, na
      ogól stanowią też bazę kapsułkowanych termogeników, jak ma to na przykład
      miejsce w przypadku Threm Line i Thermo Speed.

      WERSJA PEŁNA. Artykuł ukazał się w numerze 9 (48) Wrzesień 2005


      watpie czy sie nie skusze...
      mam ochote i juz.
        • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień II 28.11.06, 18:06
          Mnie narazie głód nie chwyta. Może to dlatego że teraz jem więcej niż
          wcześniej. Śniadania nie chciało mi się jeść bo jak wstawałam około 9.00 to
          wypijałam kawe a obiad miałam już o 14.00. Potem o 16.00 kawa i o 20 kolacja.
          Teraz jem więcej posiłków więc nie jestem głodna.
          A wcześniej tak jadłam nie dlatego że się odchudzałam, tylko dlatego że am małe
          dziecko i niechciało mi się latać i podjadać co chwile. Teraz mała skończyłą
          roczek, jest samodzielna (przynajmniej w zajmowaniu się sobą) więc i ja mam
          więcej czasu dla siebie.
          Ale trzymajcie się i dajcie się głodowi - to WY rządzicie a nie on smile)
          (Ładnie mi się napisałosmile)
      • evix_25 Re: Wielki początek- Dzień III 29.11.06, 14:43
        hej -to nie chodzi o to, że jesteśmy mało aktywne- podejrzewam, że większość w
        godzinach 7 - 15 jest po prostu w pracy i nie zawsze ma możliwość, żeby zajrzeć
        na forum. Ja tak mam. W luźniejszy dzień mam czas, żeby rzucić tu okiem w
        trakcie porannej kawki, ale w takie dni jak dziś- mimo szczerych chęci- nie
        miałam czasu, żeby się tu zameldować. Szczerze mówiąc - w trakcie dietowania
        wolę takie praciujące dni, bo nie myślę wtedy zbyt intensywnie o jedzeniu smile
        Miłego popołudnia Plażowiczki!
    • sad_ness Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 29.11.06, 21:22
      Witam szanowne Panie smile
      no tak..chyba trzeci dzien za mna i musze sie pochwalic za dzisiaj zlalmalam
      zasade nie jedzenie po 18 i przed 20 wciagnelam 3lyzki salatki z tunczyka z
      papryka i pomidorkirm..oraz cebulka...i juz zacieram lapki na..winko no NIE DAM
      RADY..jestem fatalna..slabeusz.
      Dzis pozarlam..rano jajcznice z 3 jaj z szynka big_grin...orzeszkow ziemnych ze dwie
      garscie, no i wiadomo serek figure z makabryczna iloscia kakao i 2 lyzeczkami
      slodzika..na 200gramow...
      Ogolnie mam sie dobrze popijam herbaty czerwone, zwykle i jakies line czy cos
      tam..te 3 fazowe...i mysle jak tu dotrwafc do 11 grudnia smile
      jakos dam rade...Pozdrawiam Was i zycze powodzenia...(btw. moja waga to 59 z
      60,5 smile NIEZLE smile TYLKO jakos wzdeta sie czuje...hm...Pyszna ta dieta smile
      a dzieki Wam...nie jest mi tak smutno..
    • synek28 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 29.11.06, 23:14
      witam
      bardzo bym chciała dołączyć ale nie wiem na czym ta dieta polega. Jak możesz i
      masz ochote napisz mi prosze w meilu alicja264@buziaczek.pl .Będę bardzo
      wdzięczna. Przytyłam po ciąży 30 kilo i w 9 miesięcy po porodzie nic nie
      schudłam . Karmie piersia i za bardzo innych metod nie moge stosować. Jestem
      też codziennie około 21- 22 na gg 3022208.
      Pozdrawiam
    • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień IV 30.11.06, 13:52
      Witam
      Śniadanko - twaróg, jogurt, odrobina kakao i cynamonu.
      Przekąska - orzechy
      Obiad - wołowinka, z brokułami
      Podwieczorek serek naturalny z kakao i cynamonem
      Kolacja - tuńczyk w warzywach.

      Muszę się przyznać że się dzisiaj zapomniałam i jak karmiłam córeczke to
      oblizałam 2 razy łyżeczkę od kaszki - ale to chyba nic takiego strasznego co ??
    • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień V 01.12.06, 14:01
      Śniadanie: jajko, sałata, ogórek, czosnek, jogurt
      Przekąska: orzeszki
      Obiad: ryba z warzywami
      Podwieczorek: serek z kakao i cynamonem
      Kolacja: ryba ( ale jeszcze nie wiem jak)

      Szkoda że u mnie na poście taka cisza sad
    • britney6441 Re: Wielki początek- zapraszam do towarzystwa 04.12.06, 11:43
      HEJ WICKI1X JA RÓWNIEŻ ZADZYNAM OD DZISIAJ.NAMÓWIŁAM TAKŻE MOJEGO CHŁOPAKA DO
      STOSOWANA TEJ DIETY.JA MAM ZAMIAR SCHUDNĄĆ OK 15 KG A MOJ CHŁOPAK POWINIEN
      ZGUBIĆ OK 20KG.TO MAM NADZIEJĘ ŻE BEDZIEMY SIE WSPIERAĆ.JA TAKŻE POSTARAM SIĘ
      CODZINNIE ZDAWAĆ RELACJĘ.MOŻE WYMIENIMY SIĘ PRZEPISAMI?ŻYCZE POWODZENIA
    • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień VII 04.12.06, 22:51
      Hejka Dziewczyny
      Super że się odezwałyście bo już zaczynało być mi tu smutno.
      Jestem już tydzień na diecie i schudłam narazie 3kg, zobaczymy co będzie dalej.
      Jeżeli chodzi o obiadek to najbardziej lubie piersi z kurczaka lub wołowine z
      patelni z jakimś sosem (np salsa lub barbecue).Do tego czasami jem saczewice.
      Pychota
      Polecam
      Pozdrowienia dla nowych Plażowiczek i dla Starszych też smile)
    • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień IX 05.12.06, 12:00
      Śniadanko - 2 jajka na twardo + odrobine jogurtu 0% z serkiem naturalnym +
      ogórek + sól i pieprz = wszystko zmieszane

      Przekąska: jogurt naturalny

      Obiad: kurczak z soczewicą w sosie barbecue

      Podwieczorek: twaróg z cynamonem

      Kolacja: tuńczyk
    • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień X 06.12.06, 18:22
      Hejka

      Śniadanko: serek z jogurtem
      Obiad:kurczak z curry i sosem czosnkowym
      Kolacja : pół twarożka farmerskiego ( ale niestety na podwieczorek skusiłam się
      na odrobinę sernika)

      A dobra nowina to taka że kolejne 0,5kg mniej na wadze.
      Pozdrawiam
      • megunia9 Re: Wielki początek- Dzień X 06.12.06, 20:10
        hej vicki1 powiedz mi prosze ile udało ci sie schudnąc przez całe 10 dni?? ja
        jutro zaczynam 4 dzień i jak narazie nie widze zbytnich rezultatów.Jem wszystko
        zgodnie z przepisami tylko od 2 dni pije herbate z miodem na wieczor bo jestem
        chora.kiedy zaóważyłyscie dziewczyny że waga spada???ja w dodatku nie mam wagi
        wiec nie wiem do konca czy cos nie schudłam ale z pewnoscia jeszcze nie widać.
        • vicki1x Re: Wielki początek- Dzień X 06.12.06, 21:13
          Hejka
          Dziete zaczynałam w poniedziałek 27,11,2006 a pierwszy raz ważyłam się w
          niedziele na dwóch różnych wagach ( dla pewności).
          Wynik to 3 kg mniej.
          Dzisiaj ważyłam się jeszcze raz - kolejne 0,5kg mniej.
          Co do ciuchów to tak bardzo jeszcze nie widać, ale włożyłam dziś spodnie
          dzinsowe w które ledwo się dopinałam i zauważyłam, że nie musze już wciągać
          brzucha żeby się dopiąć.
          Widocznie coś tam spadło w ponce może powietrze smile)
          Jeżeli chodzi o jedzenie też przestrzegam diety - tylko dzisiaj ten kawałek
          serniczka sad
          Pozdrowienia
      • kika261 Re: do vicki1x 07.12.06, 17:08
        witam!!!napisz jak sie robi tą shwarme z kurczakiem, bo kilka razy natknęłam
        sie juz na nazwę tego a za bardzo nie wiem jak sie to robi!!szukałam kiedyś w
        przepisach ale jakoś z marnym skutkiem!!
        pozdrawiamsmile
        • vicki1x Re: do vicki1x 07.12.06, 18:21
          piers z kurczaka drobno kroimy, smazymy na patelni na oliwie z oliwek, po
          chwili dodajemy curry, ziola,na patelni po kurczaku dusimy pieczarki z
          cebula
          sos czosnkowy zrobilam z jogurtu + wycisniety czosnek, pietruszka
          gdy kurczak bedzie odpowiednio zarumieniony przekladamy go na talerz, kladziemy
          plaster serka topionego light i na to pieczarki, wszystko zalewamy sosem,

          P.S. jest to przepis z tego forum, ja nie używam pieczarek i cebuli

          SMACZNEGO
          • zawsze_do_przodu ilość jedzenia 08.12.06, 14:25
            Ja dziś mam 5 dzień ( jestem przed okresem i mam -2kg , schodzi mi codziennie
            jakieś 300-400 gram, ale dziś np nie mam w ogóle apetytu, zjadłam pół serka
            wiejkiego i 2 kawałki camemberta light 12 % i nic więcej...no a dziś jestem
            zajęta, więc zapowiada się może jeszcze sok pomidorowy...i tyle, bo nie będę w
            domu, żeby coś ugotować...dopiero o jakieś 22.00...sad((( Może na mieście
            zdołam zjeść jakąś grecką....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka